Ciągniki John Deere zostały gruntownie sprawdzone. Porównywaliśmy ich możliwości w takich samych warunkach podczas zabiegów uprawowych oraz w transporcie drogowym. W pracy polowej, szczególnie w głębokiej uprawie, różnice między przekładniami były wyraźne. Jako pierwsza sprawdzona została przekładnia PowrQuad Plus. Przy pracy z kultywatorem na siedmioletnim lucerniku, na głębokości 15–17 cm, możliwe było utrzymanie prędkości ok. 8,5 km/h przy 1600–1700 obr./min. Dobór przełożeń pozwalał na stabilną pracę pod obciążeniem bez konieczności częstych korekt.
Istotnym elementem była możliwość ustawienia biegu startowego. Przy nawrotach ustawienie biegu wstecznego oraz startowego w przód (na przykład B6 przy pracy docelowej na B8) ograniczało liczbę operacji i skracało czas powrotu do pracy roboczej. W praktyce wykorzystywane były dwa półbiegi zmieniane pod obciążeniem – taka liczba przełożeń okazała się wystarczająca.
W przekładni PowrReverser ograniczeniem był jeden półbieg pod obciążeniem. W efekcie praca odbywała się głównie na stałym przełożeniu i wyższych obrotach silnika. Zmienność warunków glebowych była kompensowana przez charakterystykę jednostki napędowej. Silnik utrzymywał moment obrotowy w szerokim zakresie, jednak możliwości precyzyjnego dopasowania prędkości roboczej były mniejsze niż w przekładniach z większą liczbą półbiegów.
Agresywność sprzęgła
Na uwagę zasługuje rozwiązanie zastosowane w PowrReverserze – pokrętło regulacji agresywności załączania sprzęgła przy desce rozdzielczej. Przy pracy z maszynami zawieszanymi oraz podczas manewrów na uwrociach ułatwiało operowanie napędem, szczególnie że punkt załączania sprzęgła znajdował się stosunkowo wysoko. W pozostałych wariantach regulacja odbywała się z poziomu wyświetlacza.
W przekładniach PowrQuad Plus oraz Powr8 dobrze oceniono płynność zmiany przełożeń pod obciążeniem. Jednocześnie zwrócono uwagę na obsługę zakresu A – jego pozycja znajduje się blisko trybu parkingowego, co wymaga precyzyjnego operowania dźwignią.
W dalszej części testu, przy pracy z wymagającymi maszynami, półbiegi zmieniane pod obciążeniem okazały się szczególnie przydatne. Dotyczyło to między innymi współpracy z rozrzutnikiem obornika, gdzie istotne było utrzymanie stałej prędkości roboczej oraz pracy z ciężką broną talerzową. W tych zastosowaniach możliwość szybkiej korekty przełożenia bez przerywania pracy miała bezpośredni wpływ na przebieg operacji.
PowrReverser w tych warunkach potwierdził swój prostszy charakter – sprawdza się w pracach, gdzie zmiany przełożeń są sporadyczne i nie ma potrzeby bieżącej korekty prędkości pod zmiennym obciążeniem.
Trzy razy na drodze
Wypełniona dziewięcioma tonami zboża przyczepa była kolejnym sprzętem wytypowanym do współpracy z testowanymi ciągnikami John Deere. Tym razem każdy z traktorów miał do pokonania 30-kilometrową pętlę złożoną w 2/3 z jazdy po drodze wojewódzkiej z prędkością 40 km/h oraz w 1/3 z jazdy po krętych asfaltowych drogach gminnych ze średnią prędkością 30 km/h. Całość drogi, która zajęła około 45 minut znajdowała się na niemal płaskim terenie, bez stromych, jak na warunki drogowe, podjazdów i zjazdów.
Lokalizacja i obsługa dźwigi zmiany przełożeń nie budzi zastrzeżeń. Elektrohydrauliczne sprzęgło w dźwigni zmiany biegów spisuje się bardzo dobrze. Zmienianie zakresów dźwignią główną we wszystkich testowanych modelach nie przebiegało idealnie, co jest raczej spowodowane niemal zerowym przebiegiem, z jakim ciągniki trafiły do naszego porównania. Rewers w każdym z modeli pracował bardzo dobrze. Choć różnice w natężeniu dźwięku podczas jazdy są zauważalne, to nawet w najcichszym pod tym względem ciągniku ze skrzynią Powr8 dla komfortowego prowadzenia rozmowy zalecamy zestaw słuchawkowy.
Wystarczające przełożenia
Z jazdy tym ciągnikiem odnieśliśmy bardzo dobre wrażenia. Duża liczba półbiegów zmienianych pod obciążeniem świetnie przydawała się podczas jazdy w ruchu mieszanym. Z załadowaną przyczepą pozwalało to na precyzyjne dostosowywanie przełożenia do aktualnego obciążenia. Do transportu, a nawet ruszania z miejsca wystarczył jedynie najwyższy zakres prędkości – D. Po osiągnięciu maksymalnej dopuszczalnej prędkości 40 km/h uwagę zwróciła ekonomiczna prędkość obrotowa, gdzie zamiast 1900 obr./min silnik pracuje z 1700 obr./min. To przełożyło się na oszczędności na paliwie i poprawę komfortu jazdy.
Jako drugi do tego zadania stanął model ze skrzynią PowrQuad Plus z czterema zakresami i czterema półbiegami w każdym kierunku. Podczas jazdy z obciążeniem bez większego trudu rozwijał prędkość 40 km/h, ale już przy prędkości 1900 obr./min, co było widoczne w spalaniu i natężeniu dźwięku. Ciągnik z czterema półbiegami również bardzo dobrze spisywał się podczas jazdy i przyspieszania. Reakcja ciągnika na wciśnięcie pedału przyspieszenia i zmianę przełożeń pod obciążeniem jest bardzo dobra. Na uwagę zasługuje łagodne zmienianie biegów. W zakresie prędkości transportowych i ruszania z miejsca z 9-tonowym ładunkiem wystarczył zakres prędkości – D.
W naszej opinii to wystarczająca liczba przełożeń do zastosowań w transporcie. Skrzynia Powr8 swoją przewagę z pewnością uwidoczni podczas jazdy z maksymalną prędkością (obroty ekonomiczne), jak również na pagórkowatym terenie, gdzie większa liczba dostępnych przełożeń pozwoli lepiej dobrać bieg do obciążenia. Duża liczba przełożeń wersji Powr8 bywała denerwująca podczas przyspieszania bez obciążenia. W PowrQuad Plus, aby osiągnąć ten sam efekt wystarczy mniejsza liczba operacji. W obu powyższych wariantach pochwała należy się za automatyczne dobieranie półbiegu podczas zmiany zakresu jazdy, to pozwala utrzymać płynność pracy. Natomiast korzystając z ustawień w sterowniku ciągnika można zaprogramować czułość rewersu, czy bieg startowy w przód i w tył.
Biegi pełzające
PowrReverser to z jednej strony najprostsza skrzynia, jednak w obsłudze nieco bardziej skomplikowana a to za sprawą dwóch dźwigni. Pierwsza odpowiada za zmianę zakresów (1-D) a druga (główna) za wybór biegów od 1 do 4. W tym wariancie mieliśmy do dyspozycji jeden bieg zmieniany pod obciążeniem (reduktor), co dało w efekcie 32 przełożenia w przód i 16 w tył. Warto podkreślić, że bliżej tylnej szyby umieszczona jest jeszcze trzecia dźwignia zmiany biegów, która odpowiada za biegi pełzające, przydatne na przykład w uprawie warzyw, z czego w trakcie naszego porównania nie korzystaliśmy. Producent podaje, że minimalna prędkość dla biegów pełzających wynosi 0,27 km/h. Podobnie jak w dwóch poprzednich modelach, na plus oceniamy pracę elektrohydraulicznego sprzęgła i zmianę zakresów biegów (nawet dźwignią). Cieniem na tym kładzie się niestety szarpanie podczas zmiany półbiegu na wyższy pod obciążeniem. Było to zauważalne także w transporcie, a jedynym sposobem na eliminację tego niekorzystnego zjawiska, było zmniejszenie obrotów na chwilę przed planowaną zmianą. Do ruszania z miejsca w zadaniu transportowym wykorzystywaliśmy zakres C, po czym od razu przełączaliśmy się na D.
Łukasz Siara, Jan Beba
