Nowe serce pod patyną czasu – niezwykły powrót Senatora
Do nietypowego wydarzenia doszło pod koniec lipca w angielskim Suffolk, gdzie obok siebie na polu podczas żniw stanęły trzy kombajny z zupełnie różnych epok, choć wszystkie marki Claas: SF z 1953, Senator z 1968 i nowy Trion 720. Claas Senator doczekał się wcześniej gruntownego remontu, którego podjęła się brytyjska centrala firmy w Saxham.
Remont mechaniczny, ale rdza i stary lakier zostały
Historia kombajnu jest dość niezwykła co najmniej z dwóch powodów; w 1968 roku kluczyki do maszyny wręczył nowemu właścicielowi August Claas. Tak, ten sam, który w 1913 roku dał początek niemieckiej firmie. Po drugie zaś po dekadach kombajn został kompletnie odnowiony mechanicznie, choć celowo zostawiono na nim ślady zużycia lakieru i ogniska rdzy, aby nie utracił swego autentycznego wyglądu. Oryginalne części do remontu Senatora pozyskano z Claas World Parts Centre w Hamm.
Telemetria bez tajemnic: 70 lat rozwoju przełożone na tony
Po rozpoczętym w zeszłym roku remoncie Senatora, 24 lipca wszystkie 3 kombajny ruszyły do zbiorów pszenicy. CO ciekawe, wszystkie modele wyposażono w Claas Connect i monitorowano ich wydajność w czasie rzeczywistym. Najstarszy SF podczas 5 godzin ciągłej pracy "wymłócił" 20 ton ziarna, co daje 4 tony na godzinę. Dla porównania Torion może uzyskać wynik 10-krotnie wyższy. Dla Senatora wyniku nie podano, jednak w porywach mógł być on niemal 2-krotnie wydajniejszy od swojego 15 lat starszego brata.
Rewolucyjny design i barwy, które zdefiniowały markę
Senator doskonale oddaje jednak ewolucję kombajnów na przestrzeni lat. Choć pomiędzy SF-em a nim jest zaledwie 15 lat różnicy, a pomiędzy Senatorem a Trionem prawie 50, konstrukcja Senatora z platformą operatora czy obudowami zdecydowanie bardziej przywodzi na myśl nowoczesne kombajny aniżeli archaiczne konstrukcje z początku lat 50. Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o filozofii malowania maszyn, która w Senatorze jednoznacznie już kojarzy się z marką Claas.
Na sam koniec warto wspomnieć o skali produkcji, jaką już w 1968 roku osiągnęła firma z Hersenwinkel, przekraczając barierę 200 tys. kombajnów od początku swojej działalności, co było wynikiem naprawdę imponującym.
