Potrzebny był większy wóz paszowy
W 2021 r. do gospodarstwa trafił wóz paszowy RINO FXX HD wyprodukowany przez polską Euromilk ze zbiornikiem o pojemności 20 m³. Zakup był spowodowany postępującym rozwojem hodowli bydła i produkcji mleka. Dotychczasowy wóz miał pojemność tylko 12 m³. W gospodarstwie najpierw przez tydzień testowany był wóz tej samej serii, ale ze zbiornikiem 16 m³. Doświadczenia związane z jego użytkowaniem były na tyle pozytywne, że została podjęta decyzja o zakupie nowego i wydajnego wozu. Gospodarstwo także doceniło opiekę, jaką zapewniła firma Euromilk.
Bez awarii przez pięć lat eksploatacji
– Nie sprawdzaliśmy wozów innych marek. Stara maszyna została sprzedana. Ta testowa zrobiła bardzo dobre wrażenie. Doceniliśmy efekty pracy i to, że przygotowywała świetnej jakości TMR. Złożyliśmy zamówienie na przełomie kwietnia i maja. Starego wozu już nie mieliśmy, ale Euromilk nie pozostawił nas samym sobie. Na początku maja przysłał ze swoich zasobów wóz zastępczy, który mogliśmy użytkować do momentu otrzymania naszego nowego RINO FXX HD. Pamiętam, że nowy zjechał a zastępczym wjechałem na lawetę – wspomina Filip Bartkowiak ze wsi Kowalewo w powiecie grodziskim.
Wóz paszowy pracuje bezawaryjnie. Przez ponad pięć lat eksploatacji nie wystąpiła żadna awaria, która unieruchomiłaby wóz i nie pozwoliłaby na przygotowanie odpowiedniej ilości TMR. Z powodu intensywnego użytkowania trzeba było wymienić wałek napędu WOM, przy którym zużył się krzyżak. Maszyna zachwyciła wysoką jakością wykonania, precyzją spoin i dbałym wykończeniem.
Wyposażenie zostało tak dobrane, aby ułatwić realizację procesów związanych z dostarczeniem paszy zwierzętom. Zawieszenie tandem ze skrętną osią ułatwia manewrowanie na ciasnych nawrotach i w korytarzach paszowych. Wóz posiada elektryczny sterownik umożliwiający wygodną obsługę funkcji hydraulicznych z kabiny ciągnika, precyzyjny system wagowy do dozowania składników oraz noże gwiazdkowe na pionowych ślimakach, gwarantujące szybkie rozdrabnianie i wymieszanie komponentów paszy TMR.
– Wóz paszowy pracuje w naszym gospodarstwie wyjątkowo intensywnie, mieszając i wydając dziennie po 3 pełne wozy paszy zarówno rano, jak i wieczorem. Przez ponad pięć lat użytkowania maszyna wykazała się niezawodnością. Czynności serwisowe ograniczają się do rutynowej obsługi eksploatacyjnej, bieżącego smarowania punktów smarnych, wymiany oleju w przekładniach oraz wymiany elementów zużywalnych. Brak jakichkolwiek poważnych awarii spowodował, że zaczęliśmy się zastanawiać nad zakupem innych maszyn z oferty firmy Euromilk – opowiada Filip Bartkowiak.
Przemyślana konstrukcja rozrzutnika
Doświadczenia zebrane podczas pracy wozu paszowego spowodowały, że przy zakupie rozrzutnika do obornika nie było już wątpliwości, jaką markę maszyny wybrać. W 2022 r. park maszynowy został wzbogacony o potężny rozrzutnik obornika Euromilk Buffalo RX1850HD. Maszyna ta została zakupiona do obsługi wywozu obornika. Krowy mleczne są utrzymywane na rusztach, jednak młodzież oraz bydło opasowe przebywają na głębokiej ściółce. Rozrzutnik dystrybuuje nawóz organiczny na posiadane grunty zarówno wiosną, jak i pod jesienne zasiewy. Rocznie wywozi na pole 2000–2500 t obornika.
Model Buffalo RX1850XH wyróżnia się bogatym wyposażeniem i przemyślaną konstrukcją. Posiada układ jezdny tandem z osią skrętną, elektroniczną regulację posuwu taśmy sterowaną z kabiny ciągnika oraz amortyzację hydrauliczną dyszla, co znacząco poprawia komfort jazdy po drogach i nierównościach polowych. Rozrzutnik i jego jakość spowodowały, że najmniejszych wątpliwości nie było przy podejmowaniu decyzji o zakupie kolejnej maszyny – wozu asenizacyjnego. Znaczna ilość zwierząt, w tym krów mlecznych utrzymywanych na rusztach powoduje, że w gospodarstwie do wywozu jest znaczna ilość gnojowicy. Wóz asenizacyjny jest jeszcze bardziej intensywnie wykorzystywany niż rozrzutnik obornika.
Wóz do gnojowicy dostarczony w bogatej wersji wyposażenia
Gospodarstwo wybrało wóz PX 22500 o pojemności 22,5 m³. Maszyna zapewnia sprawne i terminowe wywożenie oraz aplikowanie gnojowicy na pola.
Wóz asenizacyjny został dostarczony w bogatej wersji wyposażenia. Maszyna posiada pełne zawieszenie hydrauliczne, wymuszoną skrętnie oś sterowaną drążkiem, a także wysokie koła o rozmiarze 750/30,5, które minimalizują nacisk na glebę i ułatwiają pracę w trudnych warunkach terenowych. Kluczowym elementem technicznym wozu jest zainstalowany macerator (rozdrabniacz), który skutecznie szatkuje dłuższe frakcje włókniste i resztki słomy znajdujące się w gnojowicy.
Robot do podgarniania paszy przyjechał prosto z Agro Show
Najnowszym zakupem z logo Euromilk jest robot d o zadawania paszy Lizard.
– Okoliczności zakupu były dosyć szczególne. W ubiegłym roku odwiedzaliśmy targi Agro Show w Bednarach. Wcześniej okazało się, że potrzebujemy nowego robota do podgarniania paszy na stole paszowym. Zależało nam, aby było to urządzenie ze zbiornikiem na sypką paszę, która mogłaby być dosypywana przy zagarnianiu TMR. Robot Lizard ma tę zaletę, że porusza się po pętli indukcyjnej. Nie ma więc ryzyka, że samowolnie gdzieś odjedzie. Robot działa bardzo dokładnie, ponieważ nie zjeżdża z wcześniej wyznaczonej linii. Jako stali klienci odwiedziliśmy w Bednarach stoisko firmy Euromilk. Lizarda nam zaproponował jeden z właścicieli firmy. Powiedział, że po targach dostaniemy go na próbę. Jeśli nie spełni naszych oczekiwań, zostanie z naszego gospodarstwa zabrany bez kosztów. Został i pracuje do dziś. Spełnia wszystkie nasze oczekiwania podobnie jak maszyny, które kupiliśmy wcześniej – informuje Filip Bartkowiak.
Lizard porusza się po trasie wyznaczonej przez pętlę indukcyjną w postaci przewodu ułożonego bezpośrednio w betonowej nawierzchni stołu paszowego. Jest tak ułożony, aby robot miał odpowiednią odległość do efektywnego podgarniania TMR. System indukcyjny gwarantuje powtarzalność przejazdu i odporność na zakłócenia. Robot precyzyjnie trzyma się wyznaczonego toru, a w przypadku ewentualnego przesunięcia samoczynnie dąży do powrotu na linię. Pracę kończy w stacji dokującej, w której znajduje się infrastruktura do ładowania. Napędzany jest bowiem silnikiem elektrycznym, który prąd pobiera z baterii.
Obsługuje stado około 200 krów mlecznych oraz grupy krów zasuszonych i jałówek
Lizard nie tylko podgarnia paszę, ale także ją napowietrza. Odgrywa także aktywną rolę w żywieniu stada. Maszyna została wyposażona w górny zasobnik na sypką mieszankę paszową w postaci witamin i komponentów treściwych. Zbiornik posiada żmijkę dozującą. Podczas każdego przejazdu robot podgarnia TMR i jednocześnie rozsypuje na wierzch niewielką porcję smacznej paszy sypkiej, co stanowi zachętę zapachową i smakową dla krów, prowokując je do częstszego wstawania do stołu paszowego. Lizard został również wyposażony w silne magnesy wyłapujące niebezpieczne ciała obce takie jak: druty, opiłki, drobne elementy metalowe, które mogą przypadkowo znaleźć się w kiszonce, chroniąc zwierzęta przed groźnymi urazami przewodu pokarmowego. Pracą robota i harmonogramem przejazdów steruje się wygodnie poprzez aplikację EM FARM w telefonie.
Robota można obsługiwać zdalnie z każdego miejsca a dodatkowym atutem jest to, że Euromilk także ma dostęp do danych z robota, co pozwala na zdalny serwis i wsparcie bez konieczności wizyty techników w gospodarstwie. Obniża to koszty użytkowania oraz oczywiście przyspiesza czas reakcji, który odbywa się natychmiast.
Samoczynnie przejedzie między oborami
Obecnie robot Lizard obsługuje stado około 200 krów mlecznych oraz grupy krów zasuszonych i jałówek wysoko cielnych. Gospodarstwo zaplanowało dalszą rozbudowę trasy robota. W najbliższych miesiącach serwis Euromilk wyznaczy nową linię indukcyjną prowadzącą do drugiej obory. Oba budynki oddalone są od siebie zaledwie o około 10 metrów, a łącznik jest w pełni zadaszony, co umożliwia bezpieczny przejazd urządzenia. Po wgraniu nowego oprogramowania Lizard będzie samoczynnie przejeżdżał między oborami, obsługując w drugim budynku dodatkowe 100 krów. Docelowo robot Lizard będzie sprawnie obsługiwał ponad 300 krów mlecznych oraz młodzież i opasy, osiągając wydajność dla łącznej obsady sięgającej nawet 400 zwierząt.
– Maszyny, jakie zostały kupione od 2021 r. ułatwiają nam codzienną obsługę zwierząt i zapewniają im najlepsze warunki utrzymania. Uważam, że polski producent oferuje sprzęt o jakości, trwałości i estetyce w niczym nieustępującej najdroższym konstrukcjom zachodnim. Najważniejsze atuty to bezawaryjność, przemyślane rozwiązania technologiczne ułatwiające codzienną pracę oraz bardzo niskie koszty eksploatacji, które ograniczają się do zakupu podstawowych materiałów, takich jak smary i oleje przekładniowe. Dodatkowy atut stanowi sposób zakupu maszyn. Nie musieliśmy korzystać z usług autoryzowanego dilera. Euromilk obsługuje nas bezpośrednio. Otrzymaliśmy brak pośrednika, dostęp do fabrycznego serwisu i obsługi sprzedażowej. Doceniamy także otwartość producenta na nasze sugestie dotyczące praktycznych zmian, jakie można by wprowadzić w maszynach – ocenia Filip Bartkowiak.
Tomasz Ślęzak
