Koniec kryzysu na rynku, ale koszty produkcji wciąż ciążą
Z przedstawionych podczas Kongresu prezentacji i debat wynika, że rynek mleka prawdopodobnie ma już za sobą najtrudniejszy okres, a ceny skupu powinny stopniowo rosnąć. Możliwości gwałtownych podwyżek ograniczają jednak wysokie koszty działalności mleczarni, zwłaszcza energii, oraz trwająca korekta przychodów po blisko roku kryzysu. Branża mleczarska musi przyzwyczaić się do tego, że cykle koniunkturalne, w których funkcjonuje, trwają obecnie krócej i szybciej przechodzą. Dotyczy to też, niestety, hossy, ale jednocześnie dekoniunktura trwa obecnie dłużej niż hossa.
Nadwyżka surowca wymusza rozwój eksportu
Mimo wzrostu krajowej konsumpcji Polska nadal produkuje więcej mleka, niż potrzebuje rynek wewnętrzny. Dlatego kluczowe znaczenie będzie miał eksport oraz dostosowanie oferty mleczarni do zmieniających się oczekiwań konsumentów, w tym zwiększonego zapotrzebowania na białko.
Rezerwy w oborze: laktacyjna wydajność krów to nie wszystko
Eksperci obecni na Kongresie zwracali uwagę, że nasze gospodarstwa mleczne mają duże rezerwy wydajności. Można je wykorzystywać dzięki lepszemu bilansowaniu dawek, ograniczaniu strat pasz i poprawie ich wykorzystania. Rolnicy nie powinni jednak koncentrować się jedynie na poprawie wydajności mlecznej. Równie ważne są koszty produkcji litra mleka, zużycie pasz treściwych, zdrowotność i rozród krów, długość użytkowania zwierząt, poziom brakowania oraz straty podczas zbioru i przechowywania pasz.
Wszystkim, którzy przyjechali na Kongres, bardzo dziękujemy za aktywne uczestnictwo!
Magdalena Szymańska
fot. M. Heluszka
