Kiszonka z lucerny zasobna w białko
Młodzi hodowcy nie tylko zwiększają produkcję mleka, ale też poprawiają żywienie. To dlatego do struktury zasiewów wdrożyli lucernę, z której sporządzają kiszonkę zasobną w białko, gdzie poziom białka jest znacznie wyższy niż w kiszonce z traw, zwłaszcza w porównaniu do tej z trwałych użytków zielonych.
– Lucerna to takie oczko w głowie mojej żony. Tak jak ona dba o tę uprawę, to naprawdę chylę czoła. Dzięki temu otrzymujemy lepszą paszę objętościową, odpowiednią dla wydajnych i wymagających krów rasy hf i mleczność poszła w górę – przyznał Adrian Bartoś, dodając, że z nowych upraw do struktury zasiewów wdrożyli również mieszankę gorzowską oraz żyto hybrydowe, a zastosowanie programu zabiegów fungicydowych przyczyniło się do znacznego wzrostu plonowania zbóż, dzięki czemu mają ich nadwyżkę, a wcześniej kupowali ziarno na paszę.
Co ciekawe, pani Natalia ukończyła bardzo perspektywiczny kierunek studiów – zarządzanie i inżynierię produkcji na Politechnice Warszawskiej i początkowo pracowała w zawodzie, ale porzuciła pracę na rzecz prowadzenia rodzinnego gospodarstwa. To właśnie takich młodych, wykształconych i pełnych pasji ludzi potrzebuje polska wieś i polskie rolnictwo.
Młodzi rolnicy kupują nową maszynę rolniczą raz w roku
Kolejna zasada, jaką wdrożyli młodzi gospodarze, ale którą podpowiedziała im mama, to ta, że co roku kupują nową maszynę do gospodarstwa.
– Aby nie stać w miejscu, nie cofać się, a iść do przodu, trzeba inwestować w park maszynowy. Nie stać nas, aby na raz wymienić wszystkie maszyny na nowe, dlatego robimy to sukcesywnie kupując jedną maszynę każdego roku. Dzięki temu modernizujemy park maszynowy, a jednocześnie nie jest to dla nas zbyt dużym obciążeniem finansowym. I tak, w poprzednim roku była to kosiarka Kuhn, a wcześniej w 2024 opryskiwacz Krukowiak, w 2023 ciągnik John Deere o mocy 145 KM zakupiony przy wsparciu w ramach modernizacji gospodarstw rolnych, w 2022 roku przyczepa samozbierajaca Strautmann o wielkości 28 m3, dzięki której znacznie podniosła się jakość i wyrównanie kiszonek z traw, oraz sześciorzędowy siewnik do kukurydzy. W 2021 roku skorzystałam z premii dla młodego rolnika, zakupując zgrabiarkę Krone, rozsiewacz nawozów Amazone, pług, wał do łąk i przyczepę o ładowności 10 ton – wyjaśniła Natalia Bartoś.
Praktyczne zmiany w gospodarstwie młodych rolników
Rolnicy oprócz inwestycji dużo czytają i słuchają porad lekarzy weterynarii oraz doradców, co pomaga wprowadzać im pozytywne praktyczne zmiany w swoim gospodarstwie.
– Cały czas się uczymy, zgłębiamy praktyczną i fachową wiedzę, aby wprowadzać pozytywne zmiany w naszym gospodarstwie, zwłaszcza moja żona poświęca na to bardzo dużo czasu. Żyje gospodarstwem i wprowadza jego rozwój. Ja pracuję także zawodowo poza rolnictwem, dlatego na wagą złota jest pomoc mojej teściowej, którą traktuję jak drugą mamę – zaznaczył Adrian Bartoś.
– Krowy doję razem z mamą, to ona przekazała mi niezbędne umiejętności i wiedzę dotyczącą zdrowotności wymion. Dużo dały mi także rozmowy z lekarzem weterynarii Krzysztofem Grono, który kompleksowo obsługuje nasze stado zarówno pod względem zdrowotności, profilaktyki, jak i rozrodu – dodała Natalia Bartoś.
Kolejny z celów, jaki postawiła sobie pani Natalia, to poprawa wyników rozrodu, a zwłaszcza skuteczności krycia, co udało się osiągnąć przy współpracy z lekarzem weterynarii oraz doradcą żywieniowym. Obecnie średni dzień laktacji (DIM – Days in Milk) w tym stadzie krów wynosi 165 dni i można powiedzieć, że jest on wzorcowy, gdyż optymalnie wynosi od 140 do 180 dni i jest to kluczowy wskaźnik efektywności.
Nowy robot udojowy od firmy DeLaval
Obora uwięziowa z roku 2005 to główny budynek inwentarski mieszczący 50 legowisk przeznaczonych dla krów dojnych, gdzie za dój odpowiada dojarka przewodowa wyposażona w 8 aparatów udojowych.
– Obora jest dość funkcjonalna, bo przejazdowa, z szerokim stołem paszowym, co bez problemu pozwoliło wdrożyć dawkę TMR zadawaną z paszowozu. Obornik wypychamy mechanicznie dwa razy dziennie, przed każdym z udojów. Zwiększyliśmy ilość aparatów udojowych do ośmiu i wszystkie są już z opcją masażu, co sprawia, że krowy lepiej się zdajają, dój trwa krócej i myślę, że w dłuższej perspektywie dojdzie do ograniczenia występowania zapaleń wymion. Potrzebowaliśmy więcej tych aparatów, ponieważ zwiększyliśmy też ilość krów dojnych z 40 do 50, co znacznie wydłużyło czas doju przy pięciu aparatach udojowych, jakie były pierwotnie. Firma DeLaval właśnie kończy prace związane z montażem nowych urządzeń udojowych – powiedziała Natalia Bartoś.
Zimny odchów cieląt w budkach typu igloo czy cielętnik?
Mleko trafia do samomyjącego schładzalnika o pojemności 3100 l, zakupionego przed rokiem, kiedy to właśnie nastąpił wzrost produkcji i stary zbiornik na mleko był już zbyt mały.
Inwestycja goni inwestycję, a w planach są kolejne. Tym razem hodowcy mają zadbać jeszcze bardziej o odchów cieląt, dla których zaczyna brakować miejsca.
– Zastanawiamy się nad zimnym odchowem cieląt w budkach typu igloo lub alternatywą, jaką jest cielętnik. Decyzję podejmiemy po rozmowach z innymi hodowcami, będziemy pytać, jak im te systemy się sprawdzają – wyjaśniła Natalia Bartoś.
Dawka żywieniowa z wozu paszowego Metal-Fach o pojemności 10 m3 zadawana jest od 5 lat. W skład dawki dla krów wchodzą takie komponenty jak: kiszonka z lucerny, kiszonka z kukurydzy, CCM z rękawa, śruta zbożowa, poekstrakcyjne śruty sojowa i rzepakowa, dodatek mineralno-witaminowy, sól oraz kreda pastewna i czasem słoma w celu poprawy struktury fizycznej dawki. Paszowóz ustawiony jest na 25 l produkcji dziennej, a wydajniejsze krowy dokarmiane są z ręki paszą treściwą w dawkach indywidualnych zależnych od aktualnej wydajności.
Andrzej Rutkowski
