Na zdjęciu (od prawej) Kamil i Wojciech Pyttlowie oraz Robert Gromek – instruktor służby surowcowej piątnickiej spółdzielniBeata Dąbrowska
StoryEditorreportaż z gospodarstwa

Nowa obora odmieniła stado. Mleko poszło w górę w miesiąc

03.02.2026., 16:00h

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu tego gospodarstwa w takim kształcie nie było. Dziś kilkunastoletnią i problematyczną w utrzymaniu i obsłudze bydła mlecznego uwięziówkę zastąpiła nowoczesna obora z robotami i wydajną dojarnią. Piszę tu o gospodarstwie Agnieszki i Wojciecha Pyttlów, którzy od ponad miesiąca cieszą się z użytkowania nowego obiektu i faktu, że zrobili milowy krok do przodu.

Projekt obory powstał na kartce

Decyzja o budowie nowej obory dojrzewała długo, ale ostateczny impuls do jej powstania dał państwu Pyttlom syn Kamil, który zdecydował się na gospodarstwie pozostać i uczynić je nowoczesnym i wysokoprodukcyjnym. Dotychczas mleko produkowano tutaj – w wybudowanej 12 lat temu – oborze uwięziowej z 45 stanowiskami.

– Była bardzo pracochłonna. Ciągłe ścielenie, usuwanie obornika i przeciągający się dój przewodówką. Do tego dochodziły nawracające problemy z komórkami somatycznymi, czy zagrzewaniem się paszy latem. Lekko nie było – wspominał Wojciech Pyttel.

Od grudnia ubiegłego roku gospodarze użytkują już nową oborę, którą w dużej mierze sami zaplanowali. Zwiedzali w okolicy obory, słuchali zaleceń ich właścicieli, podpatrywali najlepsze rozwiązania i wyłapywali błędy. Ostatecznie pierwszy projekt powstał dosłownie na kartce i – jak zgodnie zapewnili na...

Pozostało 86% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. luty 2026 16:02