Projekt obory powstał na kartce
Decyzja o budowie nowej obory dojrzewała długo, ale ostateczny impuls do jej powstania dał państwu Pyttlom syn Kamil, który zdecydował się na gospodarstwie pozostać i uczynić je nowoczesnym i wysokoprodukcyjnym. Dotychczas mleko produkowano tutaj – w wybudowanej 12 lat temu – oborze uwięziowej z 45 stanowiskami.
– Była bardzo pracochłonna. Ciągłe ścielenie, usuwanie obornika i przeciągający się dój przewodówką. Do tego dochodziły nawracające problemy z komórkami somatycznymi, czy zagrzewaniem się paszy latem. Lekko nie było – wspominał Wojciech Pyttel.
Od grudnia ubiegłego roku gospodarze użytkują już nową oborę, którą w dużej mierze sami zaplanowali. Zwiedzali w okolicy obory, słuchali zaleceń ich właścicieli, podpatrywali najlepsze rozwiązania i wyłapywali błędy. Ostatecznie pierwszy projekt powstał dosłownie na kartce i – jak zgodnie zapewnili na...
