W tym roku Spółdzielnia Mleczarska w Rykach obchodzi 100-lecie działalności. Czy już w jakiś sposób zaznaczyliście tę rocznicę?
Prezes Michał Wardal:
– W jubileuszowy rok wchodzimy z ważnymi zmianami marketingowymi – przede wszystkim z nową szatą graficzną naszych produktów. O szczegółach opowie wiceprezes, natomiast kulminacyjnym punktem obchodów będzie uroczystość zaplanowana na 6 czerwca na lotnisku w Ułężu. Chcemy, aby było to święto nie tylko dla członków spółdzielni i pracowników, lecz także dla lokalnej społeczności i konsumentów naszych serów. Impreza będzie miała charakter otwarty.
Wiceprezes Krzysztof Kłos: – Przygotowania rozpoczęliśmy już w ubiegłym roku. Ten czas chcemy wykorzystać do wzmocnienia marki – podkreślić jej tradycję, a jednocześnie pokazać, że jesteśmy nowoczesną firmą, która wyznacza trendy. Przeszliśmy proces rebrandingu: mamy nowe logo z jubileuszowym znakiem „100 lat” oraz odświeżone opakowania, dzięki którym nasza marka jest lepiej widoczna na półce. Całą komunikację w 2026 roku prowadzimy pod hasłem jubileuszu – w mediach społecznościowych i tradycyjnych kanałach.
Od galanterii mlecznej do specjalizacji w serach
SM Ryki kojarzona jest dziś głównie z serami żółtymi. Jak wyglądała ta droga?
Prezes Michał Wardal:
– Historia jest fascynująca. W 1926 r. zaczynaliśmy w piwnicach drewnianego budynku, skupując zaledwie kilkadziesiąt litrów mleka dziennie. Z czasem zakład się usamodzielnił i produkował szeroką gamę wyrobów – od śmietany po masło i galanterię mleczną. W latach 90. zapadła decyzja o specjalizacji w serach dojrzewających. To był moment przełomowy.
Wiceprezes Krzysztof Kłos:
– Naszym sztandarowym produktem pozostaje Rycki Edam. Silną pozycję mają też Rycki Maasdam, Rycki Ementaler, Koneser oraz długodojrzewający Cezar. Rozwijamy również segment serów naturalnie wędzonych, jak Ramzes.
Innowacje, które tworzą nowe kategorie
Aktywnie rozwijacie portfolio, wprowadzając produkty innowacyjne.
Prezes Michał Wardal:
– Taką właśnie obraliśmy drogę. Najlepszym przykładem jest ser Active Protein Plus – pierwszy w Europie ser dojrzewający wysokobiałkowy o obniżonej zawartości tłuszczu, wzbogacony o białka serwatkowe. Drugą przełomową nowością jest KremSer – ser do smarowania na bazie Ryckiego Edamu i śmietanki, bez sztucznych soli emulgujących. Tworzymy nim zupełnie nową kategorię i zdrową alternatywę dla serów topionych.
Wiceprezes Patryk Ćwikła: – Technologicznie były to bardzo wymagające projekty. W serze Active Protein Plus kluczowe było połączenie wyższej zawartości białka i obniżonej zawartości tłuszczu z zachowaniem struktury i smaku klasycznego sera. Z kolei KremSer to produkt do smarowania wyłącznie na bazie sera i śmietanki – bez sztucznych soli emulgujących i stabilizatorów. Wyzwaniem było uzyskanie kremowej, stabilnej konsystencji. KremSer pokazuje, że naturalność może iść w parze z nowoczesną technologią.
Nowoczesne technologie i inwestycje
Czy innowacje dotyczą również procesów produkcyjnych?
Prezes Michał Wardal:
– W ubiegłym roku uruchomiliśmy filtrację solanki w technologii UV – pierwszą taką instalację w Polsce. Wprowadzamy też automatyzację linii do plastrowania. Rok jubileuszowy to początek dużej rozbudowy: powstanie hala o powierzchni ponad 3 tys. m² i kolejna linia konfekcjonowania. Laboratoria zostaną przeniesione do nowoczesnych pomieszczeń o podwyższonych standardach.
Wiceprezes Patryk Ćwikła:
– Inwestycje dają stabilność i powtarzalność jakości, co w serowarstwie jest kluczowe. Filtracja solanki w technologii UV poprawiła bezpieczeństwo procesu, a automatyzacja ograniczyła zmienność produkcji przy rosnącej skali. Rozbudowa zakładu, nowe laboratoria i linie konfekcjonowania to krok w stronę nowoczesnej mleczarni, która łączy tradycję z precyzją technologii. Dzięki temu możemy rozwijać innowacyjne produkty, nie tracąc naturalnego charakteru ryckich serów.
Wasze inwestycje to w dużej mierze odpowiedź na trendy rynkowe?
Wiceprezes Krzysztof Kłos:
– Tak, sery w plastrach mają dziś największą dynamikę sprzedaży, dlatego rozwijamy ten segment. Ubiegły rok zamknęliśmy 10-procentowym wzrostem sprzedaży sera. Potrzebujemy przestrzeni produkcyjnej i magazynowej, by nie tylko podążać za trendami, lecz także je kreować.
Prezes Michał Wardal:
– To rozwój organiczny. Rok 2025 był rekordowy: prawie 180 mln litrów przerobionego mleka i sprzedanych 16,5 tys. ton sera. Naszym zadaniem jest przerobić ten surowiec na produkty o dobrej cenie, co przełoży się na godziwą zapłatę dla rolników.
Siła rodzinnych gospodarstw
Jak wygląda wzrost produkcji mleka u dostawców SM Ryki?
Prezes Michał Wardal:
– Ostatni rok to około 5-procentowy wzrost produkcji przy jednoczesnym spadku liczby gospodarstw. Ci, którzy zostają, rozwijają się – bo mają stabilną cenę mleka. Odpowiadamy za bezpieczeństwo blisko tysiąca rodzin naszych dostawców.
Wiceprezes Krzysztof Kłos: – Pracujemy wyłącznie na mleku od naszych dostawców – ludzi, których znamy od lat i z którymi tworzymy prawdziwe partnerstwo. Dzięki temu możemy zagwarantować to, czego dziś rynek oczekuje najbardziej: stabilną jakość, naturalny skład i powtarzalny smak. Klient, sięgając po nasze sery, dostaje produkt uczciwy, bez zbędnych dodatków – dokładnie taki, jakiego szuka świadomy konsument.
Prezes Michał Wardal:
– Konsument wie, że Rycki Edam zawsze smakuje tak samo, bo powstaje z tego samego, sprawdzonego surowca. Nasz kierunek to rozwój z poszanowaniem tradycji.
Dziękuję za rozmowę.
