Po zaobserwowaniu pierwszych objawów rujowych rano, krowę należy pokryć po południu, aby wstrzelić się w czas owulacjiAndrzej Rutkowski
StoryEditor

Krowa ma tylko kilka godzin. Potem szanse lecą w dół

04.01.2026., 13:00h

Skuteczność inseminacji krów w ogromnym stopniu zależy od właściwego wyczucia momentu zabiegu. Kluczowe jest prawidłowe rozpoznanie rui oraz zrozumienie, kiedy dochodzi do owulacji.

Niewielkie okienko godzinowe

Ruja u krów trwa od 6 do 12 godzin. Po około 18 godzinach od pojawienia się pierwszych objawów rujowych dochodzi do owulacji, czyli uwolnienia komórki jajowej. Jeśli w tym czasie nastąpi krycie, to mamy duże szanse na skuteczność zabiegu. Dlatego tak ważne jest, aby nie przegapić okresu owulacji. Zbyt wczesna inseminacja sprawia, że plemniki "czekają" zbyt długo na komórkę jajową i część z nich traci żywotność. Zbyt późna – oznacza, że komórka jajowa jest już "przeterminowana", a szansa na zapłodnienie gwałtownie spada. Z reguły krowy, u których objawy rui zaobserwowano rano, inseminuje się po południu, a te, które weszły w ruję po południu, unasiennia się następnego ranka.

image
Po zaobserwowaniu pierwszych objawów rujowych rano, krowę należy pokryć po południu, aby wstrzelić się w czas owulacji
FOTO: Andrzej Rutkowski

Współpraca z lekarzem weterynarii

W wykrywaniu objawów rujowych, zwłaszcza u krów, które słabo manifestują ruję (np. wysoka wydajność, upały, problemy zdrowotne), pomocne są systemy aktywności, obserwacja śluzu rujowego, a także dobra współpraca z inseminatorem lub lekarzem weterynarii.

Większa szansa na “wstrzelenie się”

Prawidłowe "wstrzelenie się w czas" inseminacji to mniej powtórek, krótszy okres międzywycieleniowy i wyraźne oszczędności dla gospodarstwa – zarówno w kosztach nasienia, jak i w kosztach utrzymania jałowych krów.

Andrzej Rutkowski

fot. A. Rutkowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. styczeń 2026 09:48