StoryEditorWiadomości z branży

Tomasz Cieślik znany z Rolnicy Podlasie został prezesem Podlaskiego ZHBiPM [WYWIAD]

09.04.2023., 14:04h
W trakcie posiedzenia zarządu Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka w dniu 17.03.2023 r. został odwołany z funkcji prezesa związku Stanisław Żochowski, gdyż, jak uzasadniono, stracił on zaufanie większości zarządu. Na stanowisko prezesa zarządu PZHBiPM został powołany Tomasz Cieślik, znany z programu „Rolnicy. Podlasie”, prezes koła Siemiatycze, któremu zadaliśmy kilka pytań.

Dlaczego Stanisław Żochowski stracił zaufanie większości zarządu PZHBiPM?

Wybraliśmy Stanisława Żochowskiego na prezesa naszego związku, bo pięknie opowiadał jak to będzie zmieniał obraz PFHBiPM, a więc wpłynie nie tylko na wybór nowych władz, ale też na lepsze funkcjonowanie tej bardzo ważnej dla nas hodowców organizacji. Jednak nie wykazał się determinacją i cierpliwością w swym działaniu, wszak szybciej dogadał się z obecnymi władzami PFHBiPM niż doprowadził do konkretnych zmian na lepsze. Można powiedzieć, że nas zdradził, dlatego straciliśmy do niego zaufanie. My hodowcy z Podlasia chcemy zmian w PFHBiPM, myśleliśmy, że Stanisław Żochowski będzie nas wszystkich łączył w tych działaniach, ale tak się nie stało.

Jakie ma Pan plany co do działalności PZHBiPM, a także PFHBiPM?

Pełniłem funkcję prezesa koła bielskiego, a teraz prezesa koła siemiatyckiego, które wydzielono z koła bielskiego, wszak nasze gospodarstwo znajduje się w Pokaniewie na terenie powiatu siemiatyckiego. Pełniłem też funkcję wiceprezesa PZHBiPM, a teraz wybrano mnie na prezesa. Zatem nie jestem nowy we władzach związku i wszyscy wiedzą, jakie jest moje zdanie. Przede wszystkim będziemy chcieli doprowadzić do zmian w zarządzie i prezydium PFHBiPM, co jest konieczne do odświeżenia tej organizacji, aby była bardziej aktywna i broniła producentów mleka. Podstawą jest tańsza ocena użytkowości mlecznej dla rolników, tak aby przybywało, a nie ubywało obór pod oceną. W końcu musimy wziąć się za bardzo ważne sprawy hodowlane. Chodzi o to, aby Federacja była dla hodowców, a nie hodowcy dla Federacji, tak jak to było przez ostatnie lata. Obecnie jest trudny czas dla producentów mleka, gdyż na rynku mleka mamy wiele zagrożeń i o tym trzeba rozmawiać i próbować działać na tyle na ile można.

Co sądzi Pan na temat obecnej sytuacji w PFHBiPM. Czy obawia się Pan wykluczenia PZHBiPM ze struktur Federacji, tak jak próbuje się to zrobić z MZHBiPM?

Nie ma żadnych podstaw, aby wykluczyć Podlaski Związek ze struktur Federacji. Jeśliby to nastąpiło, to byłoby to zupełne pogrzebanie PFHBiPM. Chociaż wszyscy wiemy, jakie są intencje prezydium Federacji – utrzymanie się jak najdłużej przy władzy, stąd to wykluczenie MZHBiPM, które również jest bezpodstawne. Już było widać na horyzoncie zmiany w Federacji, to najprościej było wyrzucić cały związek. Przesunięto termin Walnego Zjazdu Federacji, było to jedyne rozsądne wyjście w zaistniałej sytuacji, ale czy to coś da. Pisaliśmy w pismach do PFHBiPM, aby chociaż po jednym lub po dwóch mężów zaufania przydzielić z każdego zainteresowanego Związku do komisji, która ma się zająć lustracją poszczególnych związków. Wszak wychodzi na to, że kontroli dokona prezydium Federacji, dlatego przydaliby się też niezależni uczestnicy takiej kontroli z poszczególnych związków. Szczerze mówiąc, nie wierzymy w dobre intencje prezydium PFHBiPM. Co do terminu Walnego Federacji to dla prawdziwych rolników najlepszy byłby jak najpóźniejszy, czyli w listopadzie. Podkreślmy to jeszcze raz, dla prawdziwych rolników, a nie dla tych, którym jest to obojętne czy są żniwa, czy sianokosy, czy inne prace polowe. Do tego czasu byłoby dobrze, aby zewnętrzny i zupełnie niezależny organ np. wyznaczony przez ministerstwo rolnictwa zajął się sprawdzeniem komu ile przysługuje mandatów tym bardziej, że regulaminowa kadencja obecnego zarządu powinna dobiec już końca. Wtedy czas, jaki pozostał do Walnego, byłby należycie wykorzystany.

Zarząd PZHBiPM z nowym prezesem Tomaszem Cieślikiem (prezes w krawacie)

  • Zarząd PZHBiPM z nowym prezesem Tomaszem Cieślikiem (prezes w krawacie)

Jest Pan dostawcą mleka do największej w kraju spółdzielni mleczarskiej, jaką jest SM Mlekovita, jaka jest obecna skala produkcji w pana gospodarstwie?

Miesięcznie do Mlekovity sprzedajemy 140–150 tys. l mleka, które pozyskujemy od ok. 200 krów. Średnia wydajność liczona z oceny to 10 tys. kg mleka.

Dziękuję za rozmowę.

Andrzej Rutkowski
Zdjęcia: Andrzej Rutkowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. luty 2024 09:19