StoryEditorDobry hodowca

W gospodarstwie Joanny i Krzysztofa miłość do pracy z bydłem mlecznym widać wszędzie

19.09.2021., 14:09h
Beata DabrowskaBeata Dabrowska
Wyjątkowa czystość w budynku, wypielęgnowane zwierzęta i perfekcyjny wręcz porządek w obejściu – to pierwsza rzecz, która „rzuca się w oczy”, kiedy odwiedzi się gospodarstwo Joanny i Krzysztofa Bartołdów w Budzynowie. Tu zamiłowanie do pracy z bydłem mlecznym widać na każdym kroku.

Gospodarstwo zaczęło się rozwijać dzięki nowej oborze

W przyszłym roku minie dekada odkąd Joanna i Krzysztof Bartołdowie użytkują swoją nową oborę. Wcześniej, w dwóch mocno już wysłużonych obórkach hodowcy mogli utrzymywać zaledwie 20 krów. Wszystko zmieniło się odkąd zdecydowali się zainwestować w nowy obiekt inwentarski.

Jedyne czego dziś żałujemy to, że nie zdecydowaliśmy się na znacznie większą oborę – przyznaje pan Krzysztof informując, że w obiekcie jest 38 stanowisk, które zajmują wyłącznie krowy produkcyjne, a tych w gospodarstwie jest 40 sztuk (zasuszone przebywają w innym budynku).

Jak przyznał hodowca, kiedy zapadała decyzja o budowie, w głowie świtała myśl o oborze wolnostanowiskowej, ale…

Mieliśmy wówczas tylko 20 krów, a obiekt wolnostanowiskowy musiałby być przynajmniej dla 70 sztuk. Takie pogłowie wydawało nam się wtedy prawie nieosiągalne. Dziś z tego się śmiejemy.

Uwięziówka tez może być nowoczesna

Pomimo że obora jest uwięziowa, to jest ona nowoczesnym tego typu budynkiem (o wymiarach 28x15 m). Do centralnie położonego, przejazdowego korytarza paszowego (o szerokości 5 m) z każdej ze stro...

Pozostało 78% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. luty 2024 12:24