StoryEditorDobry hodowca

Zawodowy kierowca został hodowcą krów mlecznych. Jak mu idzie?

26.08.2021., 18:08h
Wojciech Koślacz od dziecka pasjonował się samochodami i chciał zostać kierowcą. Gdy ukończył 18 lat rozpoczął pracę w wymarzonym zawodzie. Niedawno przejął gospodarstwo mleczne i stara się prowadzić je jak najlepiej, ucząc się trudnej, hodowlanej sztuki.

Hodowlane plany pasjonata kierownicy

W 2019 roku przejąłem po rodzicach gospodarstwo, było w nim tylko 15 nisko wydajnych krów. W 2020 roku stado zostało objęte oceną użytkowości mlecznej, a jego średnia wydajność od sztuki wynosiła nieco ponad 6,2 tys. kg i staram się ją zwiększać. Jestem zadowolony z objęcia stada oceną. Wcześniej nie wiedzieliśmy co z daną sztuką się dzieje. Bardzo przydatna jest też możliwość sprawdzenia cielności krowy testem PAG, w oparciu o próbę mleka. OSM Garwolin dopłaca do użytkowości mlecznej więc warto z tej usługi skorzystać – mówi Wojciech Koślacz.

W 2012 roku rodzice pana Wojciecha przeprowadzili krowy do nowej obory uwięziowej. Znajdują się w niej 32 stanowiska ścielone słomą i wyposażone w dojarkę przewodową na 5 aparatów udojowych.

Nie udało nam się jeszcze w pełni zasiedlić nowej obory, w której utrzymujemy obecnie 22 sztuki. Oczywiście chciałbym zwiększyć stado, jednak wszystko będzie uzależnione od ilości uprawianej ziemi i od tego, ile paszy objętościowej uda mi się na niej wyprodukować. Pracuję jeszcze zawodowo, a w gospodarstwie pomaga mi żona i mama, więc docelowa ...

Pozostało 76% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
17. czerwiec 2024 00:38