Żywienie bydła mlecznego wg Constant Feeding
Pozornie wydawać się może, że to nic nowego, przecież tematy dotyczące prawidłowego przygotowywania dawki TMR czy PMR są powszechne na różnego rodzaju szkoleniach, konferencjach itp. Nic bardziej mylnego, bowiem Constant Feeding koncentruje się przede wszystkim na uzyskaniu jednolitej mieszanki oraz maksymalnym ograniczeniu sortowania pasz, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie większej wydajności, przy tej samej dawce pokarmowej – jednym słowem efektywniejszego wykorzystania pasz. A dziś, w czasie kryzysu na rynku mleka efektywność żywienia staje się szczególnie istotna.
50 producentów mleka na spotkaniu z Constant Feeding
Gospodarstwo Rolne Sylwii Szczech oraz Klaudii i Rafała Falkowskich w Dobrej Woli (gm. Lipowiec Kościelny, pow. mławski) jest kolejnym, które zdecydowało się wprowadzić koncept Constant Feeding. I właśnie u tych, otwartych i pełnych pasji hodowców, 26 lutego br. odbyło się pierwsze tegoroczne spotkanie, na które przyjechało ok. 50 producentów mleka z regionu.
Młodzi gospodarze – oboje absolwenci wydziału zootechnicznego Uniwerystetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, doskonale wiedzą, w jakim kierunku chcą rozwijać hodowlę bydła mlecznego, którą prowadzą wspólnie z panią Sylwią Szczech. Zdobytą na studiach wiedzę z powodzeniem przekładają na hodowlaną praktykę.
Mleka zaczęło przybywać po wprowadzeniu Constant Feeding
Gospodarze Klaudia i Rafał Falkowscy oraz pani Sylwia Szczech utrzymują obecnie w oborze 42 krowy mleczne o średniej wydajności na poziomie 11 000 kg mleka. I o ile z firmą Agrifirm współpracują już od 3 lat (opierając się na kompleksowym żywieniu, czyli od cieląt, po jałówki i na krowach dojnych kończąc) to na wprowadzenie Constant Feeding zdecydowali się w połowie stycznia br.
Kiedy nasz doradca żywieniowy Agrifirm – Krzysztof Pawłowski, zaproponował nam wdrożenie konceptu, pierwszą myślą było, że będzie to proces uciążliwy i czasochłonny. Drugą, że sporządzany TMR będzie za mokry i będziemy mieli problemy z jego sprzątaniem ze stołu paszowego. Pomimo wielu obaw, ostatecznie decyzja zapadła na tak. Jakież było nasze zdziwienie, gdy mleka zaczęło przybywać i to na bazie dokładnie tych samych pasz, które stosowaliśmy wcześniej – wspominał Rafał Falkowski, podkreślając również swoje ogromne uznanie dla doradców: wspomnianego już Krzysztofa Pawłowskiego, Pauliny Noceń – regionalnego kierownika Agrifirm Polska oraz Michała Grygiela – kierownika ds. produktów i wsparcia technicznego, którzy wprowadzanie konceptu w gospodarstwie rozpoczęli od przeszkolenia hodowców, a przez pierwsze tygodnie przyjeżdżali pełnym zespołem, by jak najbardziej precyzyjnie dostosować dawkę pokarmową i technikę mieszania.
Kolejność dodawania składników do wozu paszowego sercem konceptu Constant Feeding
Bo właśnie technika mieszania jest tutaj sercem konceptu Constant Feeding, podobnie jak ścisłe przestrzeganie – prostych jednak – jego zasad, które przybyłym na spotkanie w Dobrej Woli zaprezentował Michał Grygiel. Najważniejszą zasadą konceptu jest kolejność dodawania składników do wozu paszowego, w której jako pierwsze wsypywane są pasze treściwe (namoczone w wodzie), a następnie inne pasze objętościowe. Ten sposób postępowania sprawia, że lepka masa powstała z namoczonej paszy treściwej oblepia pozostałe składniki dawki (włókno, ziarno) utrudniając tym samym sortowanie miksu przez krowy.
– Pamiętajmy, że kluczowym elementem tak przygotowywanej dawki jest właściwa sucha masa TMR-u, która powinna wynosić 34–38%. Gdy TMR jest za suchy (powyżej 40% s.m.) krowy łatwo go sortują i rośnie ryzyko kwasic. Gdy jest za mokry (poniżej 30–33%) krowy niechętnie go pobierają, a ponadto w okresie letnim łatwo się zagrzewa – wyjaśniał Michał Grygiel, który przekazał też hodowcom, jak w prosty i szybki sposób można sprawdzić wilgotność TMR-u za pomocą tzw. testu dłoni. Otóż, TMR jest prawidłowy, jeżeli da się z niego uformować kulkę, która po otwarciu dłoni powoli się rozsypuje. Gdy kulki nie da się uformować, a TMR od razu się rozsypuje to znak, że jest za suchy. Mieszanina jest z kolei za mokra, gdy kulka się nie rozpada, a na dłoni pozostaje wyraźna wilgoć.
Zasady sporządzania TMR-u Constant Feeding
Aby przygotować wysokiej jakości TMR dla krów, zarówno kiszonki, jak i sam wóz muszą spełniać podstawowe wymagania.
– Przede wszystkim kiszonki nie mogą mieć widocznych pleśni i grzybów, kiszonka z traw powinna zawierać nie więcej niż 40% s.m, a kiszonka z kukurydzy nie może być za sucha, powinna być dobrze ubita i równomiernie wybierana z silosu. Z kolei paszowóz musi mieć sprawną wagę, ostre noże, ślimaki (w urządzeniach dwu – i trzyślimakowych) ustawione tak, by masa swobodnie przechodziła między komorami. Minimalna moc ciągnika do paszowozu powinna wynosić ok. 7 KM na każdy m3 jego pojemności – objaśniał hodowcom Michał Grygiel.
Przez okres wdrażania nowej koncepcji żywienia w gospodarstwie pracował wóz paszowy firmy RMH, który jest maszyną do demonstracji Constant Feeding, który, jak poinformował młody gospodarz, będzie realizowany już własnym wozem. Obecnie Alima-Bis o pojemności 10 m3, który w niedalekiej przyszłości wymieniony zostanie na większy, o pojemności 15 m3.
– Absolutnie nawet przez myśl nam nie przeszło, by z nowej koncepcji żywienia zrezygnować – podkreślił Rafał Falkowski– bowiem efekty, jakie uzyskaliśmy przez niespełna dwa miesiące jej stosowania przerosły nasze oczekiwania. Dość powiedzieć, że zaczynaliśmy z poziomu 36,2 litra średniej wydajności dobowej. Dziś doimy już 39,1 litra średnio od krowy dziennie, a poprzeczkę stawiamy sobie jeszcze wyżej, czyli do końca roku chcemy osiągnąć wydajność na poziomie 42 litrów mleka dziennie od krowy. Aby tak się stało, planujemy wprowadzać do żywienia kolejne produkty Agrifirm, których stosowanie ma ekonomiczne uzasadnienie przy wydajnościach przekraczających 40 litrów mleka.
Constant TMR wzbogacone o formułę DigestBalance+
Warto też nadmienić, że produkty Agrifirm pod wspólną nazwą Constant TMR wzbogacone zostały w formułę DigestBalance+, opracowaną z myślą o gospodarstwach nastawionych na wysoką wydajność i zdrowie stada. Jest to innowacyjne połączenie składników wspierających fermentację w żwaczu oraz stabilizujących jego pH, dzięki czemu ogranicza ryzyko zakwaszenia i zmniejsza zagrożenie wystąpienia zaburzeń metabolicznych.
Gospodarstwo Klaudii i Rafała Falkowskich oraz pani Sylwii Szczech produkuje ok. 40 tysięcy litrów mleka miesięcznie, które odbiera Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Sierpcu. Ambitne, hodowlane plany młodych gospodarzy nie kończą się jednak wyłącznie na podnoszeniu wydajności i zdrowotności stada.Ich marzeniem jest nowoczesna, wolnostanowiskowa obora na 90 krów, której budowę już zaplanowali.
Beata Dąbrowska
