Upały psują kiszonkę. Ten prosty test pokaże, czy nadaje się dla krówMateriały Partnera
StoryEditorUpał a kiszonka

Upały psują kiszonkę. Ten prosty test pokaże, czy nadaje się dla krów

17.07.2026., 11:00h

Niezależnie od tego, czy kiszonka jest przechowywana na małej pryzmie, czy w dużym silosie, podczas upałów może się zagrzewać, tracąc wartość pokarmową i strawność. Dlatego warto regularnie sprawdzać, czy jej zapach i kolor nie odbiegają od parametrów obserwowanych w okresie zimowym.

Pierwszym etapem zagrzewania się kiszonki jest odparowywanie kwasów karboksylowych. W efekcie wzrasta jej pH, a środowisko staje się sprzyjające rozwojowi grzybów i pleśni produkujących mikotoksyny. Proces ten prowadzi nie tylko do strat składników odżywczych, lecz także do pogorszenia smakowitości paszy i powstawania substancji szkodliwych dla zwierząt.

Co prawda, zdrowy żwacz zawiera bakterie zdolne do rozkładu części mikotoksyn, jednak u krów o wysokiej wydajności, przy dużym pobraniu suchej masy, proces ten może być niewystarczający.

Skutki podawania zagrzanej kiszonki

Zagrzana kiszonka jest zazwyczaj niechętnie pobierana przez krowy. Mniejsze spożycie paszy może skutkować:

  • spadkiem produkcji mleka,
  • pogorszeniem wykorzystania składników pokarmowych,
  • zwiększonym ryzykiem zaburzeń metabolicznych,
  • problemami zdrowotnymi związanymi z obecnością mikotoksyn.

Zachodzące w zagrzanej kiszonce procesy mikrobiologiczne mogą dodatkowo obniżać jej wartość żywieniową i negatywnie wpływać na kondycję zwierząt.

Najbardziej narażona na pogorszenie jakości jest kiszonka znajdująca się tuż pod powierzchnią pryzmy lub silosu. W tym miejscu może dochodzić do wnikania tlenu i wypływania dwutlenku węgla. Choć proces ten nie zawsze jest widoczny, sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów. Najskuteczniejszym sposobem ograniczenia tego zjawiska jest bardzo dobre ubicie kiszonki podczas jej sporządzania. Znaczenie ma również prawidłowe wybieranie paszy oraz możliwie szybkie zabezpieczanie odsłoniętej powierzchni. W praktyce pomocne może być także spryskiwanie ściany pryzmy lub silosu kwasem propionowym po każdorazowym wybieraniu kolejnej warstwy. Paszę spleśniałą należy bezwzględnie usuwać i nie podawać jej zwierzętom.

Warto pamiętać, że kiszonki o zawartości 30–50% suchej masy nagrzewają się zwykle szybciej niż kiszonki bardziej wilgotne, zawierające 15–30% suchej masy.

Jak rozpoznać zepsutą kiszonkę?

Samo podwyższenie temperatury w silosie nie musi jeszcze oznaczać, że kiszonka uległa zepsuciu. O jej jakości można wstępnie wnioskować na podstawie wyglądu i zapachu. Niepokojące objawy to:

  • drażniący lub nietypowy zapach,
  • nienaturalny kolor,
  • obecność pleśni,
  • śluzowata konsystencja,
  • niechętne pobieranie paszy przez krowy.

Aby sprawdzić, czy kiszonka jest stabilna, warto wykonać prosty test. Otóż, należy pobrać próbkę o masie 5–10 kg i umieścić ją w wiadrze. W środku próbki trzeba umieścić termometr, a następnie pozostawić wiadro w temperaturze pokojowej, z dala od bezpośredniego nasłonecznienia. Po 24 godzinach należy porównać temperaturę kiszonki z temperaturą otoczenia.

Jeśli próbka jest wyraźnie cieplejsza niż otoczenie, oznacza to, że kiszonka jest niestabilna i nadal zachodzą w niej procesy tlenowe; jeśli jej temperatura jest zbliżona do temperatury otoczenia, kiszonkę można uznać za stabilną.

W przypadku wyraźnych oznak zepsucia, zwłaszcza obecności pleśni lub nietypowego zapachu, paszy nie należy podawać  zwierzątom.

Beata Dąbrowska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
17. lipiec 2026 11:02