Nożyce cenowe tną rolników. Pszenica przynosi straty, koszty wciąż rosną
Rolnicy coraz mocniej odczuwają skutki pogarszającej się opłacalności produkcji. Ceny skupu wielu produktów spadają, podczas gdy koszty prowadzenia gospodarstw pozostają wysokie. Najnowsze dane IERiGŻ pokazują, że nożyce cenowe osiągnęły jeden z najgorszych poziomów od lat. Potwierdzają to również kalkulacje Wielkopolskiej Izby Rolniczej dla pszenicy.
Zalewski: to jeden z najgorszych wyników od lat
Jak informuje Arkadiusz Zalewski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, ostatnie 12 miesięcy były dla producentów rolnych wyjątkowo trudne. Środki do produkcji zdrożały średnio o 7,3 proc., natomiast ceny skupu podstawowych produktów rolnych spadły o 15,3 proc.
– W rezultacie skumulowany wskaźnik nożyc cen ukształtował się na poziomie 81,4 punktu, co oznacza wyjątkowo trudną sytuację dla producentów rolnych – to jeden z najgorszych wyników od wielu lat – podkreśla Zalewski.
Zboża przegrywają z kosztami
Jeszcze wyraźniej problem widać w dłuższej perspektywie. W ciągu pięciu lat środki produkcji podrożały przeciętnie o 57,3 proc., podczas gdy ceny skupu produktów rolnych wzrosły jedynie o 20,8 proc.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy producentów zbóż. Jak wylicza Zalewski z IERiGŻ, od maja 2021 r. ceny pszenicy spadły o 18 proc., żyta o 17,6 proc., a kukurydzy o 11 proc. Znacznie lepiej wygląda natomiast rynek bydła, gdzie ceny żywca wołowego wzrosły aż o 93,4 proc.
Kalkulacja WIR: rolnik dokłada do hektara pszenicy prawie 800 zł
To, jak wygląda sytuacja w praktyce, pokazują najnowsze kalkulacje Wielkopolskiej Izby Rolniczej dla pszenicy ozimej. Przy plonie 7 ton z hektara oraz cenie sprzedaży 791 zł za tonę przychód ze sprzedaży ziarna wynosi około 5,5 tys. zł. Po doliczeniu sprzedaży słomy i dopłat całkowity przychód sięga 7067 zł z hektara.
Jednocześnie całkowite koszty produkcji przekraczają tę kwotę. Według wyliczeń WIR wynik finansowy wynosi minus 795,82 zł z hektara, co oznacza, że uprawa nie pokrywa pełnych kosztów produkcji.
Ceny jak przed 18 laty, koszty zupełnie inne
Zdaniem Arkadiusza Zalewskiego obecne ceny zbóż są zbliżone do tych notowanych nawet w 2007 roku. Problem polega jednak na tym, że przez blisko dwie dekady koszty prowadzenia gospodarstw wzrosły wielokrotnie.
– Ceny podstawowych zbóż zbliżone do tych z maja 2026 r. (np. w przypadku pszenicy, jęczmienia, żyta i kukurydzy) notowano na krajowym rynku już nawet w ostatnim kwartale 2007 r. Problem w tym, że przez te 18 lat realia kosztowe drastycznie się zmieniły: środki produkcji podrożały średnio ponad dwuipółkrotnie, znacznie przewyższając ogólną inflację (ok. 92%) - podkreśla.
Jak wylicza ekspert, od tego czasu nawozy zdrożały o 184 proc., energia o 134 proc., a maszyny rolnicze o 217 proc.
oprac. Kamila Szałaj
