Powrót CPN i paliwo tańsze o nawet 1 zł
13 sierpnia br. premier Donald Tusk ogłosił powrót rządowego programu Ceny Paliw Niżej. Zgodnie z założeniem podatek od VAT zostanie obniżony z 23 do 8% jednocześnie obniżając cenę za każdy litr paliwa o kwotę od 90 gr do 1,00 zł. Do zadań ministra energii Miłosza Motyki będzie należało codzienne aktualizowanie informacji o maksymalnych możliwych cenach paliw na stacjach benzynowych.
Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, przywrócenie CPN jest reakcją polskiego rządu na to, co dzieje się na rynku paliw w związku z toczącym się na Bliskim Wschodzie konfliktem wojennym.
– (...) To będzie oznaczało, że Polska będzie w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o najniższe ceny paliw – ogłosił premier Tusk.
Rolnicy studzą euforię dotyczącą obniżki cen paliw
Informacja o przywróceniu CPN i wiążącym się z tym spadkiem podatku VAT z 23 do 8% ponownie rozczarowała rolników, którzy nie są ryczałtowcami, ale rozliczają się z podatku VAT.
Murawiec: „Obniżka VAT nic nam nie daje”
Jak podkreśla rolnik z woj. warmińsko-mazurskiego, Damian Murawiec, ponowna obniżka cen paliw w okresie od 17 do 31 sierpnia może przynieść korzyści klientom detalicznym tankującym małe ilości paliwa w kilkutygodniowym odstępie, z kolei przedsiębiorcy, transportowcy, a przede wszystkim rolnicy rozliczający się z VAT znów dostaną po kieszeni.
– Obniżka VAT nic nam nie daje. I tak rozliczamy się finalnie w cenach netto. Czy ten CPN jest, czy go nie ma, to dla nas żadna różnica – mówi Murawiec.
Rolnik nie ukrywa również, że jest zniesmaczony tym, co dzieje się na arenie politycznej. W jego opinii od dwóch lat ciągle trwają wybory i wciąż są składane niekończące się obietnice.
– Samymi obietnicami, niestety, nie popłacimy faktur za nawozy, za paliwo, za środki ochrony roślin. Nie uregulujemy także innych płatności w naszych gospodarstwach. Czas, żeby te wszystkie obietnice zostały wreszcie wdrożone. Jako społeczeństwo i jako rolnicy, oczekujemy realnych działań, zmian oraz ustaw, które poprawią nasze codzienne życie i funkcjonowanie gospodarstw – dodaje.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Piech: „Obniżka przywrócona po żniwach”
Zdaniem Krzysztofa Piecha, rolnika z woj. opolskiego, z perspektywy VAT-owców wprowadzenie CPN zmienia jedynie tyle, że nie muszą angażować swoich środków na czas rozliczenia. Rolnik wyraźnie podkreśla jednak, że stwierdza to z ogromną rezerwą.
– Te kilkanaście procent, to jest mimo wszystko korzyść, ponieważ płynność finansowa w gospodarstwie jest ważna. Rok 2026 nie należy do najlepszych pod względem ekonomicznym. W zestawieniu z niskimi plonami i cenami skupu obniżona stawka VAT w okresie czekania na jego odliczenie poniekąd pomaga, ale mówię to z dużą rezerwą – wyjaśnia.
Piech nie ukrywa zniesmaczenia faktem, że obniżka została przywrócona w czasie, kiedy żniwa tak naprawdę się skończyły, bo jednak dla rolników ryczałtowych jest to korzystne rozwiązanie. Jak przyznaje, teraz skorzystają jedynie ludzie wracający z wakacji.
– Świetnie jest to jakaś forma „prezentu od rządu” dla ludzi wracających z wakacji, natomiast szkoda, że CPN nie został przywrócony miesiąc temu, kiedy rolnicy kupowali masę paliwa po to, żeby przeprowadzić żniwa. Moim zdaniem ta decyzja zapadła ok. miesiąca, a nawet półtorej miesiąca za późno. Z perspektywy płatnika VAT mogę powiedzieć, że mimo minimalnej korzyści rzutującej pozytywnie na płynność finansową w gospodarstwie, większą korzyścią byłaby blokada cen na maksymalnym poziomie – ocenia.
Ojdana: „To trochę niesprawiedliwe”
Z kolei w opinii Huberta Ojdany, rolnika z woj. podlaskiego, działania polskiego rządu w zakresie rynku paliw są niesprawiedliwe.
– Mnie to praktycznie nie dotyczy, bo rozliczam się z VAT. To jest trochę niesprawiedliwe, bo rolnicy ryczałtowi będą mieli tańsze paliwo, a ci, którzy są na Vacie, zostaną z tą samą ceną – wyjaśnia.
Ojdana również zwraca uwagę na to, że obniżka została wprowadzona po żniwach, kiedy tak naprawdę zużycie paliwa jest największe w roku.
– Żniwa się już skończyły. Teraz przyjdzie czas na uprawę pól, zasiewy i w zależności od regionu, we wrześniu lub październiku, koszenie kukurydzy. Z jednej strony to dobrze, że CPN pomoże chociaż rolnikom ryczałtowym, ale z drugiej strony, jak zwykle pomoc została wprowadzona nie w porę – dodaje.
Obniżka cen paliw byłaby większa, ale prezydent zawetował ustawę?
Wbrew temu, co twierdzą rolnicy rozliczający się z VAT, KPRM chwali się przywróceniem CPN i zdecydowanie podkreśla, że ulga dla kierowców byłaby większa, gdyby nie fakt, że prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę umożliwiającą nałożenie na koncerny paliwowe specjalnego podatku od nadzwyczajnych zysków.
– Środków na pakiet byłoby więcej, gdyby nie błędna decyzja pana prezydenta dotycząca tego, by podatek od nadmiarowych zysków wysłać do Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził minister Motyka porównując dezyję prezydenta do zachowania Piłata i dodając, że w ocenie PSL TK nie zajmie się tą sprawą.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Nawrocki przekazał ustawę do TK, a nie zawetował
Ustawa, o której mowa miałaby wprowadzić 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (windfall tax), z którego miałyby być finansowane działania osłonowe na rynku paliw.
Prezydent wyjaśnił, że w jego opinii ustawa, pod którą miałby się podpisać, w obecnym brzmieniu stanowi duże ryzyko dla Polaków. Podatek miał bowiem objąć zyski firm osiągnięte już od marca 2026 r., a ustawa została uchwalona w lipcu 2026 br., co miałoby złamać zasadę niedziałania prawa wstecz. Jednocześnie podjął decyzję o przekazaniu sprawy do TK, a nie zawetowaniu ustawy.
– Najpoważniejszy problem tej regulacji ma charakter konstytucyjny. Chodzi o złamanie zasady niedziałania prawa wstecz. Chodzi o pewność prawa, ochronę zaufania obywatela do państwa oraz proporcjonalność nakładanych obciążeń. To Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanowić tak niebezpieczny precedens – stwierdził prezydent.
Jednocześnie prezydent Nawrocki zwrócił uwagę na to, że po wygaśnięciu CPN za pierwszym razem, kierowcy odczuli wzrost cen paliw. Jego zdaniem podatek wynoszący 60%, po przyjęciu proponowanej ustawy, zostałby przerzucony na klientów stacji benzynowych.
– Rachunek zapłacą wtedy nie tylko kierowcy. Zapłacą rolnicy, transportowcy, małe przedsiębiorstwa, rodziny kupujące żywność, której cena zależy przecież również od kosztów przewozu. Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala obniżek – ocenił Nawrocki.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Jakie są ceny paliw na stacjach w poniedziałek 17 sierpnia?
Zgodnie z zapowiedzią minister Motyka ogłosił maksymalne ceny paliw w ramach programu CPN. Z ogłoszenia wynika, że w poniedziałek 17 sierpnia br. stacje paliw nie będą mogły ustawić na pylonach cen wyższych niż za:
- 95 – 6,41 zł/l;
- 98 – 7,20 zł/l;
- ON – 7,37 zł/l.
Zobacz WIDEO:
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. CPN
