Gorąco wokół działań Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa robi się coraz goręcej. Do redakcji trafiło pismo skierowane do oddziałów terenowych KOWR, z którego wynika, że KOWR chce jak najszybciej rozdysponowywać grunty wracające z dzierżaw.
W dokumencie podkreślono, że należy unikać sytuacji, w których ziemia po wygasłych umowach „leży” przez kilka miesięcy. Oddziały mają działać z wyprzedzeniem, tak aby procedury ruszały natychmiast po przejęciu gruntów.
Dzierżawa ziemi z KOWR. Licytacje zamiast ofert
Problem polega na tym, że kluczowa zmiana dotyczy trybu przetargów. Z pisma wynika, że coraz większe znaczenie mają mieć przetargi ustne, czyli licytacyjne. KOWR zwraca uwagę, że takie przetragi „przyspieszają procedurę wydzierżawienia nieruchomości w kontekście terminów agrotechnicznych”.
Jednocześnie podkreślono, że „średni czas rozdysponowania nieruchomości w drodze przetargu ofertowego jest relatywnie dłuższy od licytacyjnego”.
Różnice w czynszach dzierżawnych
W dokumencie przedstawiono także wyniki analizy czynszów dzierżawnych. Wynika z niej, że:
- w przetargach ustnych średni czynsz wyniósł 16,54 dt/ha,
- w przetargach ofert pisemnych było to 4,87 dt/ha.
KOWR wskazuje na „pogłębiającą się dysproporcję” między tymi trybami oraz na różnice względem rynku prywatnego, gdzie czynsze osiągają poziom ok. 17,6 dt/ha. To właśnie ta dysproporcja ma być jednym z powodów zmiany podejścia do trybu przetargu.
Ziemia z KOWR. Ograniczenia dla przetargów ofertowych
W piśmie zaznaczono, że przetargi ofert pisemnych będą możliwe tylko wtedy, gdy czynsz nie będzie niższy od rynkowego.
- Przetarg ofert pisemnych na dzierżawę nieruchomości rolnej może zostać ogłoszony, jeżeli (…) czynsz dzierżawny (…) jest nie niższy od przeciętnych czynszów rynkowych - wskazano.
Rolnicy: „Skandal”, „koniec ofertówek”
Zmiany wywołały ostrą reakcję środowiska rolniczego. Najwięcej emocji wzbudziła przyszłość przetargów ofertowych, które dawały szansę młodszym i mniej zamożnym rolnikom.
- Przetargi ofertowe – czyli system, w którym mniej zamożni, młodzi, mniejsi rolnicy mogli skorzystać z preferencyjnych zasad dzierżawy (…) Dziś ofertówki idą do lamusa - napisał rolnik Grzegorz Połeć.
- Dziś mamy kryzys związany z opłacalnością produkcji rolnej (…) wysokie ceny dzierżaw zjadają potencjalny zysk - dodał.
- Skandal w wykonaniu KOWR. Prezesie Henryk Smolarz pana zastępca do dymisji. Natychmiast. Przetargi ofertowe to bezpieczeństwo gospodarstw - napisał na platformie X Emil Mieczaj, rolnik spod Szczecinka:
- Koniec z przetargami ograniczonymi w KOWR. Rola KOWR jest stabilizacja rynku i wspieranie rozwoju gospodarstw. Nie narzędzie do łatania dziury budżetowej - ocenia Partia Twiterowych Rolników.
Głos w tej sprawie zabrali też posłowie opozycji.
- Mamy kolejny skandal Ministerstwa Rolnictwa. Przetargi, które wprowadziliśmy za naszych rządów, o które walczyły środowiska rolnicze, w tym izby rolnicze, aby dać szansę młodszym i mniejszym rolnikom, idą do kosza. To jest skandal. Będziemy naciskać na zmianę tej decyzji, a jeśli nie będzie refleksji - nowy rząd to zrobi - napisał o decyzji KOWR były wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra.
Przetargi pod presją. Minister o sporze wokół dzierżaw KOWR
Do sprawy przetargów odniósł się także minister rolnictwa Stefan Krajewski podczas konferencji prasowej 20 marca w Pietrowicach Wielkich (woj. śląskie). Jak przyznał, wybór między przetargami ofertowymi a licytacyjnymi nie jest jednoznaczny i w praktyce zawsze budzi spory wśród rolników.
– Rozmawialiśmy o tych gruntach. Mamy tutaj dwie możliwości, albo przetargi ofertowe, albo licytacyjne. (…) Nie ma idealnych rozwiązań, bo zawsze jest ktoś, kto liczy na te grunty i oczywiście, jeśli nie dostanie ich, to zgłasza czy protesty, czy swoje uwagi – powiedział.
Jak dodał, decyzje w tym zakresie podejmują oddziały terenowe KOWR przy udziale rad społecznych, w których zasiadają rolnicy. – To, co wiem z przekazu pracowników KOWR, te przetargi, które się odbyły, zostały przeprowadzone zgodnie z literą prawa i w granicach prawa – podkreślił, zaznaczając, że osoby niezadowolone z wyników mają możliwość odwołania się od rozstrzygnięć.
Temat ten pojawił się również dwa dni wcześniej podczas spotkania z rolnikami w Szczecinku. W trakcie rozmów rolnicy zwracali uwagę na rosnące czynsze w przetargach licytacyjnych i obawy związane z ograniczaniem przetargów ofertowych. Podkreślali, że to właśnie „ofertówki” dawały większą stabilność i realną szansę rozwoju mniejszych gospodarstw, podczas gdy w licytacjach czynsze są licytowane bardzo wysoko, co może ograniczać dostęp do ziemi.
– Czynsze są licytowane bardzo wysoko, dochodzi wręcz do wariactwa – mówił jeden z uczestników spotkania. I dodał, że niskie czynsze i wieloletnia umowa to był najlepszy sposób na wsparcie rozwoju indywidualnych gospodarstw rolnych.
Nowe wytyczne mają obowiązywać już dla przetargów ogłaszanych od 1 marca 2026 r. Zwróciliśmy się do KOWR z prośbą o komentarz w tej sprawie.
Kamila Szałaj
