Andrzej z ”Rolnicy. Podlasie” zbudował ogrodzenie dla koniAndrzej i Gienek Plutycze/YT/zrzut ekranu
StoryEditorRolnicy. Podlasie

Weterynaria z kontrolą u Andrzeja z „Rolnicy. Podlasie”. Gorzkie słowa pod adresem rolnika

04.10.2023., 15:30h
W ostatnim czasie Andrzej i Gienek z „Rolnicy. Podlasie” ponownie zaczynają mieć kłopoty, a to wszystko za sprawą czujnych sąsiadów, którzy pilnie kontrolują to, co dzieje się na podwórku rolników. Co tam się wydarzyło?

Andrzej i Gienek z „Rolnicy. Podlasie” przechodzą trudny okres. Nie dosyć, że w gospodarstwie dochodzi do przykrych sytuacji, to na dodatek mierzą się z agresją ze strony sąsiadów. Zaczęło się od martwej krowy, która leżała na pastwisku niedaleko Plutycz. Następnie Andrzej padł ofiarą agresji sąsiada, który spoliczkował rolnika. Kolejnym utrapieniem Andrzej i Gienka okazały się konie, które uciekły z zagrody i zniszczyły okoliczne uprawy sąsiadów. Ciąg nieszczęśliwych zdarzeń został przypieczętowany kontrolą weterynarii.

Czy zwierzęta Andrzeja z „Rolnicy. Podlasie” są utrzymywane w złych warunkach?

Pomimo przypuszczeń sąsiadów co do tego, że zwierzęta Andrzeja i Gienka są zaniedbywane, powiatowy lekarz weterynarii nie stwierdził uchybień. Jak poinformował w Radiu Białystok Powiatowy Inspektor Weterynarii, Henryk Grabowski, zwierzęta są zadbane.

– Kondycja zwierząt w gospodarstwie jest dobra. [...] Nie mamy się do czego przyczepić. Dobrostan zwierząt nie jest zły – stwierdził weterynarz.

Wcześniej jednak w tym samym radiu wybrzmiały głosy oburzenia sąsiadów odnośnie do biegających po polach samopas koni, które notorycznie przerywają przestarzałe ogrodzenie.

Reakcja Andrzeja z „Rolnicy. Podlasie” na krytykę sąsiadów

Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” nie pozostał obojętny na słowa poirytowanych sąsiadów. Rolnik zdecydował się na inwestycję i zaprosił do siebie przedstawicieli firmy Pomelac, która zbudowała dla niego nowoczesne ogrodzenie dla koni. Andrzej opowiedział o wszystkim w najnowszym nagraniu na swoim kanale na YouTube o nazwie „Gienek i Andrzej Plutycze”.

– Zatrudniłem firmę Pomelac do budowy ogrodzenia. Dzisiaj ogrodzimy pole o długości 1 500 metrów. Sprzęt jest profesjonalny. Kołki zostały zaimpregnowane, zamontowana zostanie również fotowoltaika, dzięki której doładowywany będzie akumulator, bo do tej pory musiałem to robić codziennie. Konie wreszcie przestaną przerywać ogrodzenie – przyznał rolnik.

Andrzej był zachwycony pracą firmy Pomelac. Automatyczny młot i wiertło do gleby zrobiły na rolniku ogromne wrażenie.

– Jednak co maszyna, to maszyna, a nie młotkiem stukać – skomentował uradowany Andrzej.

image

Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zbudował ogrodzenie dla koni

FOTO: Andrzej i Gienek Plutycze/YT/zrzut ekranu

Ostatnim etapem budowy nowoczesnego ogrodzenia było wkręcenie tzw. przelotek i rozciągnięcie taśmy.

– Teraz przechodzimy do kolejnego etapu, będziemy rozciągać taśmę SUPER S40 z drutem ocynkowanym – tłumaczył na bieżąco Andrzej.

Dzięki zespolonemu z ogrodzeniem elektryzatorowi prąd będzie przebiegał przez taśmę na bieżąco, co zapewni koniom bezpieczeństwo i zniechęci je do uciekania w „siną dal”.

– Dobrym rozwiązaniem jest elektryzator, ponieważ akumulator znajduje się w obudowie i nie jest narażony na działanie warunków atmosferycznych. Możemy również korzystać z regulatora napięcia, które oczywiście ustawiamy na maksa – zapewnił Andrzej.

image

Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zbudował ogrodzenie dla koni

FOTO: Andrzej i Gienek Plutycze/YT/zrzut ekranu

Rolnik nie ukrywał swojej radości z pracy firmy, która przebiegła sprawnie. Montaż ogrodzenia zajął zaledwie dwa dni, a jak przyznał Andrzej, w jego wykonaniu mogłoby to trwać nawet dwa miesiące.

oprac. Justyna Czupryniak

źródło: Gienek i Andrzej Plutycze/YT i Se.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. luty 2024 02:48