Dokument powstał we współpracy z Krajowym Stowarzyszeniem Mleczarzy, Polską Federacją Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Polską Izbą Mleka oraz Związkiem Polskich Przetwórców Mleka. Autorzy podkreślają, że celem raportu jest rozpoczęcie szerokiej dyskusji o przyszłości polskiego mleczarstwa w warunkach zmian rynkowych, środowiskowych i regulacyjnych.
Trzy scenariusze dla rynku mleka
W części dotyczącej prognoz skupu mleka dr Jakub Olipra przygotował trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji: bazowy, optymistyczny i pesymistyczny. Analiza obejmuje perspektywę do 2035 roku i koncentruje się na kluczowym zagadnieniu dla całej branży, czyli dostępności surowca dla przetwórstwa.
Autor wskazuje, że niezależnie od scenariusza polskie mleczarstwo będzie przechodziło dalszą koncentrację produkcji. Spadać będzie liczba gospodarstw utrzymujących krowy mleczne, ale jednocześnie rosnąć ma wydajność stad oraz profesjonalizacja produkcji.
Scenariusz bazowy: mniej gospodarstw, więcej mleka
W scenariuszu bazowym liczba gospodarstw mlecznych w Polsce ma spaść do ok. 40 tys. Przyczyną będą zarówno problemy z rentownością części gospodarstw, jak i kwestie sukcesji.
Jednocześnie pogłowie krów mlecznych ma zmniejszyć się do ok. 1,9 mln szt. Mimo tego wydajność mleczna będzie rosła i osiągnie ok. 8,5 tys. litrów mleka od krowy.
Według prognoz dr. Olipry skup mleka w Polsce wzrośnie w takim wariancie do ok. 17 mln t w 2035 r. Oznaczałoby to wzrost o ponad 25 proc. względem 2024 r..
Autor zwraca jednak uwagę, że przy rosnącym krajowym spożyciu możliwości eksportowe polskiego mleczarstwa mogłyby się stopniowo ograniczać.
Scenariusz optymistyczny: Polska może stać się mleczarską potęgą eksportową
Najbardziej dynamiczny rozwój zakłada scenariusz optymistyczny. W tym wariancie wdrożone zostałyby działania restrukturyzacyjne oraz rozwiązania wspierające sukcesję gospodarstw mlecznych.
Dzięki temu liczba gospodarstw spadłaby wolniej – do ok. 50 tys. Jednocześnie nastąpiłby wzrost pogłowia krów mlecznych do ok. 2,2 mln szt.
Kluczowe znaczenie miałaby poprawa efektywności produkcji. Wydajność mleczna wzrosłaby do ok. 9,2 tys. litrów od krowy.
W takim scenariuszu skup mleka mógłby osiągnąć nawet 20,7 mln ton w 2035 roku, czyli o ponad 53 proc. więcej niż obecnie.
Jak podkreśla dr Jakub Olipra, taki wariant oznaczałby wyraźne wzmocnienie pozycji Polski na unijnym rynku mleka oraz możliwość rozwoju branży zarówno poprzez rynek wewnętrzny, jak i eksport.
Scenariusz pesymistyczny: zagrożeniem Zielony Ład i niższe dopłaty
Raport przewiduje także wariant pesymistyczny. Zakłada on przyspieszenie likwidacji gospodarstw mlecznych z powodu trudności w dostosowaniu się do wymogów Europejskiego Zielonego Ładu oraz potencjalnego ograniczenia środków Wspólnej Polityki Rolnej po 2028 roku.
W tym scenariuszu liczba gospodarstw mlecznych mogłaby spaść do ok. 30 tys., a pogłowie krów do 1,6 mln sztuk.
Wydajność nadal rosłaby, ale wolniej niż w innych wariantach i osiągnęłaby ok. 8,1 tys. litrów mleka od krowy.
Najbardziej niepokojąca byłaby jednak stagnacja dostaw mleka. Jak wskazuje autor prognoz, przy rosnącym spożyciu mleka i produktów mlecznych Polska mogłaby nawet utracić samowystarczalność w produkcji mleka.
Branża chce rozpocząć debatę
Autorzy „Analizy dla polskiego mleczarstwa” podkreślają, że dokument nie jest zamkniętą strategią, lecz punktem wyjścia do dyskusji o przyszłości sektora.
Wraz z raportem udostępniono również anonimową ankietę skierowaną do przedstawicieli branży mleczarskiej. Zebrane opinie mają zostać przekazane producentom, przetwórcom, ekspertom i mediom sektora rolno-spożywczego.
Odpowiedzi można przesyłać do 22 maja 2026 roku.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. „Analiza dla polskiego mleczarstwa”
