Trzymać zboże czy sprzedawać? Co z cenami świń i nawozów? [Raport rynkowy 13.02.2026]Elewarr
StoryEditorRaport rynkowy

Trzymać zboże czy sprzedać? Co z cenami świń i nawozów? [Raport rynkowy 13.02.2026]

13.02.2026., 18:00h

Ceny zbóż stoją w miejscu, pszenica wciąż jest za droga na eksport, a nawozy zaczynają drożeć. Sprawdzamy, co mówią analitycy i czy dziś bardziej opłaca się trzymać zboże, czy je sprzedać.

Ceny zbóż bez zmian - trzymać, czy sprzedawać?

Wraz z powstrzymywaniem się ze sprzedażą zbóż rośnie presja na magazyny i portfele, a polska pszenica jest wciąż zbyt drogą na eksport. Może trzeba jednak sprzedać, wziąć kasę i zapomnieć?

Daje po rozwagę analityk Juliusz Urban z Top Agrar Polska. W swoim "Serwisie spod lady" Urban komentuje, że pomimo sporych zapasów trudno jest sobie wyobrazić, by pszenica mogłaby być jeszcze tańsza. Chociaż inne zboża, których w tym sezonie eksportujemy zdecydowanie mniej, będą ją naciskać. Urban uczula rolników, aby mieli na uwadze, że pojawia się coraz więcej sygnałów o szkodnikach, które będą się mnożyć z każdym cieplejszym dniem a z zagazowanym i słabo przewietrzonym zbożem mogą być na skupach problemy.

Póki co, ceny zbóż bez większych zmian. Pszenica konsumpcyjna nadal skupowana za 680–770 zł/t, za pszenicę paszową oferuje się 640–740 zł/t, jęczmień – 590–740 zł/t, pszenżyto – 560–670 zł/t, żyto 500–640 zł/t a owies – 440–580 zł/t. Za kukurydzę płaci się 660–750 zł/t. Urban wskazuje, że lepsze ceny można osiągnąć za sprzedaż większych partii kukurydzy pod biopaliwa.

Polska pszenica za droga

O tym, że sytuacja podażowa na globalnych rynkach jest komfortowa przekonuje najnowszy raport USDA, który nie wskazuje na żadne nowe trendy. W kontekście pogody premia za ryzyko zmalała: ze względu na pokrywę śnieżną nie sprawdziły się obawy o szkody wyrządzone przymrozkami na Ukrainie i w Rosji.

Mirosław Marciniak z InfoGrain mówi, że w eksporcie pojawia się więc presja większej konkurencji – najwięksi importerzy tj. Afryka i Bliski Wschód już wiedzą, że pszenicy jest bardzo dużo i będą naciskać na ceny. A polska pszenica nie jest wcale atrakcyjnym kąskiem dla importerów, bo jest jedną z najdroższych. Tutaj bezkonkurencyjna cenowa obecnie nie jest wcale pszenica z Rosji czy z Ukrainy, ale z Argentyny.

Świń brakuje, podwyżki wyhamowały

Na krajowym rynku żywca wieprzowego zewsząd płyną sygnały, że podaż świń jest niska. Skupujący mówią wprost: trwa walka o towar, ale do zmiany cen podchodzą ostrożnie, nie szarżują już tak cennikami. Producenci świń z kolei, na tyle, na ile mogą, opóźniają sprzedaż, licząc na większe podwyżki. Średnia cena za żywą wagę nie chce dojść do 5 zł/kg a za klasę E do 6,5 zł/kg, zatrzymując się odpowiednio na poziomie 4,9 zł/kg i 6,4 zł/kg. Niemcy z uporem utrzymują cenę na poziomie 1,45 euro/kg w klasie E, tj. 6,1 zł. Tłumaczą, że nadwyżka tuczników rzeźnych oraz ich masa ubojowa systematycznie maleje, co równoważy rynek. Na zmianę ceny nie decydują się także Duńczycy, utrzymując ją na poziomie 9,05 DKK/kg, tj. 5,1 zł/kg w klasie E. Z Danii płyną sygnały, że na unijnym rynku jest spora ilość mięsa zwłaszcza z Hiszpanii i Niemiec, co wywiera presję na ceny. Pozytywną wiadomością jest ta, że popyt z rynków trzecich ma dobre perspektywy.

Ceny świń. Chrapka na Filipiny

Niemcy i Hiszpanie mają nadzieję, że podobnie, jak Polsce, uda im się uzyskać dostęp do rynku filipińskiego, po tym jak Filipińczycy wydali nowe przepisy dotyczące importu wieprzowiny z regionów wolnych od ASF. Zdaja sobie jednak sprawę z tego, że otwarcie na ich towary nie nastąpi szybko, bo muszą przejść przez formalne procedury. Filipiny nakładają na kraje eksportujące obowiązek corocznego składania raportów na temat statusu afrykańskiego pomoru świń, szczegółowo opisujących stosowane środki nadzoru, kontroli i elimanacji choroby. Takiej kontroli będzie poddana także za rok Polska, musimy mieć to na uwadze, żeby nie stracić zdobytego z trudem rynku. Tymczasem w Niemczech pojawił się nowy przypadek ASF u dzika w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jest to land o bardzo dużej koncentracji produkcji świń.

Prosięta drożeją, bydło bez zmian

Ruchy cenowe żywca wieprzowego napędzają ceny prosiąt w Polsce. Krajowi dostawcy prosiąt nie patrzą jednak z takim entuzjazmem na rozwój cen i popytu, jak importerzy. Postrzegają go jako chwilowy, który nie wpłynie długofalowo na poprawę sytuacji ich gospodarstw. Ceny krajowych prosiąt wzrosły maksymalnie do 300 zł za sztukę, natomiast importowanych do 330 zł za sztukę. Ceny warchlaków na duńskiej giełdzie zdrożały o 11 złotych. Duży popyt na prosięta zgłaszają także Niemcy.

Na rynku żywca wołowego kontynuacja stabilizacji. Ceny zarówno byków, jak i jałówek bez zmian.

Ceny nawozów: azotowe w góre

Na rynku nawozów sytuacja rozwija się dwubiegunowo. Jedni dystrybutorzy, idąc za podwyżkami cen od producenta podnoszą sukcesywnie ceny saletry, mocznika i RSM, inni natomiast pozostawiają cenniki w oczekiwaniu na popyt. Zapytań o nawozy jest coraz więcej, ale do zakupów rolnicy podchodzą jeszcze bardzo ostrożnie.

Copa-Cogeca alarmuje, że według danych Komisji Europejskiej po wejściu w życie w tym roku granicznego podatku węglowego, do UE wjechało o ponad 80% mniej nawozów azotowych niż przed rokiem. Nawozy azotowe, bezpośrednio objęte tym mechanizmem stanowią około 46% całkowitego zużycia nawozów w UE, przy czym ponad 30% tej ilości jest tradycyjnie importowana. Organizacje zwracają także uwagę na niepokojąco niski stan zapasów nawozów w UE, które pokrywają jedynie około 45–50% zapotrzebowania unijnych rolników na nawozy pod tegoroczne zbiory. Tymczasem unijni urzędnicy nie podejmują zapowiadanych decyzji w kwestii zawieszenia tego podatku.

Paliwa bez zmian, LPG w górę

Analitycy z epetrol.pl informują, że kolejne dni nie przyniosą podwyżkowych niespodzianek dla paliw tradycyjnych. Benzyna Pb95 może kosztować około 5,59–5,71 zł/l. Olej napędowy utrzyma się w przedziale 5,87–5,99 zł/l. Z kolei autogaz, wskutek zwyżki cen hurtowych, może podrożeć do 2,68–2,76 zł/l.

Magdalena Szymańska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
13. luty 2026 18:02