Już jutro, 20 maja w Warszawie, odbędzie się ogólnopolski protest rolników oraz przedstawicieli różnych środowisk zawodowych.
Demonstracja organizowana przez NSZZ „Solidarność” (w tym NSZZ Rolników Indywidualnych) oraz Solidarność Pracowniczą rozpocznie się na Placu Zamkowym, a następnie uczestnicy przejdą przez centrum Warszawy w kierunku Sejmu RP.
Organizatorzy podkreślają, że to wspólna akcja wielu grup, które sprzeciwiają się obecnej polityce gospodarczej i klimatycznej.
Taką trasą przejdą demonstranci
Protest 20 maja 2026 r. w Warszawie rozpocznie się na Placu Zamkowym. Następnie marsz przejdzie przez:
- Krakowskie Przedmieście
- okolice Pałacu Prezydenckiego
- Nowy Świat
- rondo Charles’a de Gaulle’a
- Plac Trzech Krzyży
- Aleje Ujazdowskie
- ul. Matejki
- Sejm RP przy ul. Wiejskiej
Uczestnicy po drodze zatrzymają się przed Pałacem Prezydenckim. Pod Parlament mają dotrzeć około godz. 15:00.
Kto bierze udział w proteście?
W demonstracji mają uczestniczyć m.in.:
- NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”
- Samoobrona
- Orka
- Stowarzyszenie Rolnicy Południowej Wielkopolski
- rolnicy indywidualni z różnych regionów Polski
- przewoźnicy i transportowcy
- przedstawiciele innych branż i środowisk pracowniczych
Organizatorzy podkreślają, że protest ma charakter ogólnospołeczny.
„Sytuacja w rolnictwie jest bardzo trudna”
Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Tomasz Obszański mówi, że sytuacja w rolnictwie jest krytyczna.
– Sytuacja w rolnictwie jest dziś bardzo trudna. Rolnicy tak naprawdę nie mają się do kogo zwrócić. W tym zakresie rząd nic nie robi – powiedział.
Jak dodał, problemy pogłębiają warunki pogodowe i polityka unijna.
– Przymrozki, susza, Zielony Ład, ETS-y – to wszystko razem tworzy ogromny problem dla polskiego rolnictwa.
„To czerwona kartka dla rządu”
Adrian Wawrzyniak, rzecznik NSZZ RI „Solidarność”, ocenia, że protest ma jasny wymiar polityczny.
– To jest czerwona kartka dla działań rządu i ministra Krajewskiego – mówił Wawrzyniak.
Podkreślił również, że protest wspiera ideę referendum.
– Protest 20 maja jest także poparciem dla wniosku o referendum w sprawie polityki klimatycznej i Zielonego Ładu.
„Chodzi o referendum”
Przedstawiciel Orki Mariusz Borowiak wskazuje, że głównym postulatem jest oddanie decyzji obywatelom.
– Popieramy ten protest, bo chodzi o referendum. Obywatele powinni zdecydować, czy Zielony Ład ma być wprowadzany, czy nie, czy chcą takie dyrektywy wypełniać – mówi.
Jak dodaje, problem dotyczy wszystkich.
– Zapłacimy za to wszyscy, a przecież my jako rolnicy, jesteśmy też obywatelami. Płacimy podatki, opłaty za śmieci, prąd i wodę. To wszystko w nas uderzy.
„Ceny w sklepach i u rolnika to dwa różne światy”
Borowiak zwraca uwagę na duże różnice cenowe.
– Widzimy, że żywność od rolników jest bardzo tania, a w marketach ceny są takie, o jakich rolnik może tylko marzyć - podkreśla.
Wskazuje też na rolę pośredników.
– Rynki zostały już przechwycone. Jeśli ktoś zobaczył, że może wozić, ma ścieżki i na tym zarabia, kupuje za 2 złote, a sprzedaje za 4 złote. To złoto nie przynosi takich dochodów – dodaje Borowiak.
„Sytuacja się pogarsza”
W ocenie rolników sytuacja rynkowa jest coraz trudniejsza.
– Wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja w rolnictwie. Lecimy w dół – podsumował Borowiak.
Postulaty rolników: protest 20 maja
Najważniejsze żądania protestujących rolników to:
- referendum w sprawie Zielonego Ładu
- sprzeciw wobec polityki klimatycznej UE (ETS i regulacje)
- poprawa opłacalności produkcji rolnej
- ograniczenie importu żywności spoza UE
- wsparcie dla polskich gospodarstw
- zatrzymanie pogarszającej się sytuacji w rolnictwie
Protest ogólnopolski i możliwe kolejne działania
Organizatorzy zapowiadają, że protest w Warszawie ma być początkiem szerszych działań w całym kraju. Jeśli postulaty nie zostaną spełnione, możliwe są kolejne protesty i blokady.
Agnieszka Sawicka
