Bydła ubywa, a Chiny mieszają na rynku. Co to oznacza dla cen skupu?Sierszeńska
StoryEditorCeny bydła

Bydła ubywa, a Chiny mieszają na rynku. Co to oznacza dla cen skupu?

10.06.2026., 11:30h

Bydła na świecie jest coraz mniej, a Chiny zmieniają zasady handlu wołowiną. Eksperci przewidują, że ograniczona podaż zwierząt może wspierać wysokie ceny skupu przez kolejne lata. Czy globalne zmiany przełożą się również na stawki oferowane polskim rolnikom?

Bydła będzie coraz mniej. Chiny mieszają na rynku, a ceny mogą pozostać wysokie

Światowy rynek wołowiny wchodzi w okres dużych zmian. W Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych ubywa bydła, co ogranicza podaż mięsa i zwiększa zapotrzebowanie na import. Jednocześnie Chiny wprowadzają nowe ograniczenia dla importerów, a Brazylia i Australia szukają nowych rynków zbytu. Wszystko to może mieć wpływ także na sytuację polskich hodowców.

W Europie i USA ubywa bydła

Jak wynika z analiz DCA Market Intelligence przytaczanych przez DairyNews, w ciągu ostatnich pięciu lat pogłowie bydła w USA zmniejszyło się o 9,6 proc., a w Unii Europejskiej o 5,5 proc. Mniejsza liczba zwierząt oznacza niższą produkcję wołowiny i coraz większą zależność od importu.

To zjawisko widać również na rynku unijnym. W ostatnich tygodniach informowaliśmy, że w Niemczech zaczyna brakować młodych byków, a ceny już rosną. Według VEZG na początku czerwca stawki za młode byki wzrosły o 20 eurocentów za kilogram tuszy. Ubojnie sygnalizują także mniejszą podaż bydła w Polsce.

Chiny zmieniają zasady gry

Duży wpływ na światowy handel wołowiną mają obecnie Chiny. Od 2026 roku wprowadziły one dodatkowe 55-procentowe cło na import wołowiny przekraczający ustalone limity. Ograniczenia dotyczą m.in. Brazylii, Australii i Stanów Zjednoczonych.

Według danych cytowanych przez DairyNews, Brazylia wykorzystała już ponad połowę przyznanego limitu, a Australia osiągnęła około 80 proc. swojego limitu jeszcze przed połową roku.

W efekcie eksporterzy z tych krajów mogą zacząć kierować większe ilości wołowiny na inne rynki, w tym do Europy, Azji Południowo-Wschodniej czy Ameryki Północnej.

Wołowiny w UE będzie coraz mniej

Prognozy Komisji Europejskiej wskazują, że spadek pogłowia bydła w Europie będzie postępował również w kolejnych latach. Do 2035 roku produkcja wołowiny w UE ma zmniejszyć się o 9,2 proc., a pogłowie krów o blisko 10 proc.

Według Komisji Europejskiej do 2035 roku unijna produkcja wołowiny spadnie do około 6,1 mln ton. Jednocześnie liczba krów zmniejszy się o 2,85 mln sztuk, spadnie też pogłowie krów mamek. Mimo różnych form wsparcia dla rolników trend spadkowy ma się utrzymać. 

Ceny mogą pozostać wysokie

Komisja Europejska przewiduje, że ograniczona podaż bydła będzie wspierała wysokie ceny wołowiny. Do 2035 roku cena wołowiny w UE ma utrzymywać się na poziomie około 7000 euro za tonę.

Jednocześnie Bruksela zakłada wzrost importu wołowiny do Unii Europejskiej. Ma to częściowo rekompensować spadającą produkcję własną i ograniczoną liczbę zwierząt dostępnych do uboju.

Co to oznacza dla polskich hodowców?

Dla producentów bydła mięsnego oznacza to przede wszystkim utrzymanie korzystnych fundamentów rynkowych. W całej Europie zwierząt jest coraz mniej, a odbudowa stad postępuje bardzo wolno. To ogranicza podaż i wspiera ceny.

Jednocześnie coraz większe znaczenie będzie miała sytuacja na rynku światowym oraz decyzje podejmowane przez Chiny, które pozostają jednym z największych odbiorców wołowiny na świecie. Jeśli eksport z Brazylii i Australii zostanie ograniczony przez chińskie limity, część tego mięsa może trafić na inne rynki, zwiększając konkurencję.

Na razie jednak sygnały płynące zarówno z Polski, jak i z Niemiec wskazują na to, że bydła zaczyna brakować, a to zwykle jest czynnik sprzyjający utrzymywaniu się wysokich cen.

Kamila Szałąj, na podst. dairynews, KE, Topagrar.com

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
10. czerwiec 2026 15:17