Nowy ciągnik za mniej niż 27 tys. zł. Kupisz go nawet na KauflandzieCrona
StoryEditormaszyny rolnicze

Nowy ciągnik za mniej niż 27 tys. zł. Kupisz go nawet na Kauflandzie

19.07.2026., 14:00h

Wśród wielu ogłoszeń maszyn rolniczych znaleźliśmy ofertę, która od razu zwróciła uwagę ceną. Postanowiliśmy sprawdzić szczegóły.

Nowa marka ciągników z Chin w Polsce. Sprawdziliśmy ofertę

Brzmi jak absolutny wabik na kliknięcia, ale w rzeczywistości wcale nim nie jest. Historia zaczyna się od wejścia w sugerowane ogłoszenie nowej marki ciągników – Crona, pod którymi na portalu OLX podpisuje się firma Nica Design Łukasz Wołowiec. I nic w tym nadzwyczajnego, bowiem jak już wielokrotnie pisaliśmy, w ostatnich dwóch latach nie brakuje nowych przedsięwzięć jeżeli chodzi o sprzedaż maszyn z Chin czy Indii.

Producenci z tych krajów, zwłaszcza z Chin, bardzo chętnie zawierają umowy z chętnymi spróbowania, jak smakuje życie dilera maszyn. Ponadto chińskie produkty już od dawna nie mają problemów prawnych z wejściem na rynek UE. Oczywiście nie wszystkie, jednak zdecydowana większość ma już zarówno Stage V jak i homologacje – warto jednak zawsze dopytać się o to, czy nasz upatrzony model faktycznie ją ma, aby nie skończyć jak ci, który utopili pieniądze w ciągnikach MTZ.

image
Oferta na 19,9 tys zł netto za nowy ciągnik? Tak, o ile mowa o maszynie z CRL
FOTO: Olx

Crona CR254 za mniej niż 20 tys. zł. Co oferuje ten mały ciągnik?

Wracając do ogłoszenia, model Crona CR254, czyli jak można się domyślać ciągnik nieduży z segmentu do 25 KM, wielu by powiedziało bardziej kosiarka niż traktor, choć w sadownictwie czy szklarniach to często druga lub nawet pierwsza maszyna w gospodarstwie. Napęd na cztery koła, mechaniczna skrzynia 6x2, a więc zdecydowanie nie jest to kosiarka, TUZ kat I wałek WOM i para wyjść hydraulicznych. Oczywiście najważniejsza sprawa – silnik diesla i wcale nie jednocylindrowy, który przyprawi o ból głowy, a nie napęd, a jednostka 1,1 l z trzema cylindrami. Co prawda chińska – model XY377-C produkcji Zhejiang Selehe Agriculture Equipment Co. Ltd. znany także pod marką Seeyes, która stoi też za produkcją całego ciągnika.

image
Tak prezentuje się ciągnik w malowaniu oryginalnym firmy Seeyes
FOTO: Seeyes

Ile więc za to wszystko? Niecałe 20 tys. zł netto, dokładnie 19900 z dopiskiem „do negocjacji”, więc nie jest to ostatnie słowo. Cena nieco szokuje, zważywszy na to, że jest to budżet na w miarę uczciwy japoński ciągnik tej kategorii, oczywiście z kilkudziesięcioletnią historią, brakiem prawa rejestracji i raczej w przedziale mocy 15-20 KM. Fakt, że „made in Japan” i to w czasach, gdy tworzono wybitnie dobre konstrukcje nie myśląc nawet o postarzaniu produktu. Z drugiej strony sprzedający obiecuje gwarancję, leasing, transport i serwis. Ale chwila, gdzieś ten ciągnik jeszcze widzieliśmy…

Ten sam ciągnik pod wieloma markami. Skąd taka różnorodność?

I mowa tutaj nie o odkryciu targów Agrotech w tym roku, czyli marce Tauros, która zapowiedziała, że szuka partnerów w Polsce, a która właśnie zajmuje się ściąganiem ciągników Seeyes i innych chińskich. Jakiś czas temu ciągniki te były oferowane pod marką Land, model X z dodatkową kosiarką międzyosiową napędzaną z wałka. To nie koniec, bowiem taki ciągnik miało kiedyś w swojej ofercie Hanwo czy Grandemac, a w Rosji znajdziemy go pod marką Kazak Traktor w cenie 69900 rubli, choć nie będzie czym go zatankować. Pod marką Crona, znajdziemy go np. w Czechach w cenie 20-22 tys. zł netto w zależności czy potrzebny nam centralny wałek, czy nie. W kraju, również pod marką Crona, kupimy go na kilku portalach w cenach od 20 do 32 tys. zł netto, czasem za różnicą w cenie stoi ładowacz, czasem to inwencja sprzedającego, by zażądać więcej.

image
Nowy ciągnik za mniej niż 27 tys. zł. Kupisz go nawet na Kauflandzie
FOTO: Crona

Robi się ciekawe, bowiem ten model można znaleźć także jako Hinomoto MB2025, choć wątpliwe jest, aby miało to cokolwiek wspólnego z japońską marką czy też aktualnym portugalskim wcieleniem Hinomoto. Ciągnik jest jednak znacznie bardziej kuszący, gdyż znajdziemy go także pod marką Yato, model YT-85830 niczym narzędzie z katalogu, trafił do sprzedaży w cenie około 25 tys. zł brutto w sieci Toya. Ważący niemal 700 kg traktorek to chyba jedno z cięższych narzędzi, jakie firma ma w swojej ofercie. Niewiele więcej, bo 26 900 zł kosztuje niebieski wariant o oznaczeniu TA254 w oryginalnym malowaniu Seeyes i ze znaczkami producenta na portalu Kaufland Marketplace.

image
Ciągnik z Kauflandu? No prawie, z ich nowego portalu z ogłoszeniami
FOTO: Kaufland

Wnioski

Jaki z tego wniosek? Wygląda na to, że w kategorii najtańszych ciągników i absolutnego maksimum zejścia w dół z ceną, nie ma aktualnie nic tańszego niż rzeczony ciągnik Seeyes, którego wszyscy chcą sprzedawać. Nic dziwnego, przy zamówieniu hurtowym (od 25 sztuk) cena w Chinach zaczyna się w przeliczeniu od 10-11 tys. zł, a biorąc pod uwagę, że do jednego kontenera wejdzie kilka-kilkanaście takich małych ciągników, to cena nie powinna szokować; nawet po uiszczeniu opłat wciąż jest spore pole do ustalania ceny ostatecznej. Nawet przy kwocie 23-25 tys. zł brutto zbliżyliśmy się niebezpiecznie do poziomu cen używanych ciągników z tej kategorii. Choć oczywiście cena to nie wszystko i warto przed kliknięciem „kup teraz, z darmową dostawą” przekonać się na własnej skórze, czym taki ciągnik pachnie.

image
Zdjęcie poglądowe, zmodyfikowane przez AI
FOTO: Ahm/chatgpt

Grzegorz Szularz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. lipiec 2026 14:02