Tempo wzrostu produkcji mleka wyhamowuje
Światowa produkcja mleka pozostaje na historycznie wysokim poziomie, jednak tempo jej wzrostu zaczyna wyhamowywać. Według najnowszych analiz Rabobanku, coraz większa część producentów osiąga granice dalszego zwiększania wydajności, a jednocześnie rosnące koszty pracy, energii i finansowania ograniczają możliwości dalszych inwestycji. Istotne znaczenie ma fakt, że jedynie około 10% światowej produkcji mleka trafia do handlu międzynarodowego. Oznacza to, że nawet niewielkie zmiany produkcji w największych regionach eksportujących bardzo szybko przekładają się na światowe ceny masła, serów i mleka w proszku. Rynek mleczarski należy zatem do najbardziej wrażliwych spośród wszystkich rynków rolno-spożywczych, ponieważ stosunkowo niewielka zmiana podaży może wywołać znaczące wahania cen.
Podaż warunkuje wzrost produkcji mleka na świecie
Obecna sytuacja wyraźnie różni się od tej obserwowanej jeszcze kilka lat temu. Wówczas głównym problemem była wysoka inflacja oraz spadek siły nabywczej konsumentów, co ograniczało popyt na produkty mleczarskie. Dzisiaj coraz większą rolę odgrywa podaż.
Lista czynników ryzyka dla rynku mleka
W drugiej połowie 2026 roku o kierunku rozwoju światowego rynku mleka w coraz większym stopniu decydować będą czynniki pozostające poza samym sektorem rolno-spożywczym. Jeszcze dekadę temu najważniejszym elementem wpływającym na ceny produktów mleczarskich były przede wszystkim warunki pogodowe oraz wielkość produkcji mleka w Nowej Zelandii i UE. Obecnie lista czynników ryzyka jest znacznie dłuższa i obejmuje sytuację geopolityczną, politykę monetarną największych banków centralnych, ceny energii, kursy walut, koszty transportu morskiego, dostępność nawozów oraz zmieniające się regulacje środowiskowe.
Dla Polski jest to szczególnie istotna wiadomość. Krajowy sektor mleczarski należy do najnowocześniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej, a w ostatnich latach zrealizowano liczne inwestycje w automatyzację, robotyzację oraz zwiększenie efektywności energetycznej zakładów przetwórczych. Wysoka jakość surowca, stosunkowo korzystne koszty produkcji oraz doświadczenie w eksporcie pozwalają skutecznie konkurować z największymi producentami europejskimi.
Jakie są prognozy dla rynku mleka na II poł. roku 2026?
Perspektywy dla drugiej połowy 2026 roku należy ocenić jako umiarkowanie korzystne. Większość dostępnych prognoz wskazuje na ograniczony wzrost światowej podaży mleka. Dla polskiego mleczarstwa oznacza to okres wymagający dużej elastyczności, ale jednocześnie stwarzający szanse na dalszy rozwój. Przedsiębiorstwa, które będą konsekwentnie inwestowały w efektywność energetyczną, automatyzację, innowacyjne produkty oraz dywersyfikację eksportu, mają realną możliwość umocnienia swojej pozycji zarówno na rynku europejskim, jak i światowym.
Najbliższe miesiące prawdopodobnie nie przyniosą spektakularnych wzrostów cen, jednak również ryzyko głębokiego załamania rynku wydaje się obecnie ograniczone. Wszystko wskazuje na to, że sektor mleczarski wchodzi w okres większej stabilizacji, w którym sukces będzie zależał przede wszystkim od umiejętności zarządzania kosztami, wykorzystania nowych technologii oraz szybkiego dostosowywania się do zmieniających się warunków gospodarczych. W warunkach coraz silniejszej konkurencji międzynarodowej, to właśnie efektywność, innowacyjność i odporność na ryzyko będą decydowały o pozycji poszczególnych producentów i przetwórców w nadchodzących latach.
Jarosław Malczewski
