Przezimowania cebuli w gruncie nie można brać za pewnik
Uprawa cebuli zimującej pozwala uzyskać najwcześniejszy towar na rynku, za który zwykle można liczyć na satysfakcjonującą cenę, niezależnie od kierunku sprzedaży. Ostatnie lata zmieniły postrzeganie ryzyka związanego z tą produkcją. Za sprawą łagodnych zim coraz częściej zaczęto traktować je jako stały element naszego klimatu. Ten sezon przypomniał jednak, że w warunkach Polski przezimowania cebuli w gruncie nie można brać za pewnik.
Wiosną sprawdziliśmy, jak w kilku lokalizacjach na terenie woj. kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego przezimowały kolekcje odmian wysiane pod koniec lata 2025. Obecnie na plantacjach, które przetrwały zimę, cebula dojrzewa do zbioru.
Uprawa cebuli do likwidacji po przymrozkach
Pierwsza z kolekcji, założona w okolicach Złotnik Kujawskich, obejmowała odmiany aż sześciu firm nasiennych. Siew nasion na 6-hektarowym polu pokazowym wykonano 27 sierpnia w zagęszczeniu 3,2 jednostki nasion/ha. Wschody były zadowalające, a wzrost roślin przed nastaniem zimy przebiegał prawidłowo. Na koniec jesieni plantacja rokowała bardzo dobrze i była wolna od chwastów.
Pierwsza fala mrozów zastała rośliny pod cienką warstwą śniegu, niestety później tej ochrony zabrakło. Na przedwiośniu na plantacji pozostały jedynie mieszańce Telesto F1, Sonic F1, Boreas F1 i Tough Ball F1 oraz biała odmiana ustalona Fuente – wszystkie w zredukowanej obsadzie, która nie uzasadniała dalszego inwestowania w ich uprawę. Podjęto więc decyzję o likwidacji całej kolekcji. Jak się okazało, była ona słuszna, ponieważ również rośliny, które przetrwały zimę, zaczęły stopniowo zamierać jeszcze przed podjęciem działań likwidacyjnych.
Z 9 odmian cebuli przetrwała 1
W okolicach miejscowości Kikół, niedaleko Włocławka, założono kolekcję dziewięciu odmian cebuli z oferty firm Agri, Maraldi Sementi i PNOS. Nasiona wysiano 20 sierpnia ub.r. w zagęszczeniu 3,2 jednostki nasion/ha. Gruba warstwa śniegu utrzymywała się w tym rejonie przez większą część zimy, co dało najbardziej mrozoodpornym odmianom szansę na przetrwanie ekstremalnych spadków temperatury. Jak podaje właściciel plantacji, w styczniu zdarzały się mrozy na poziomie minus 20°C.
Po roztopach okazało się, że na polu przezimowała jedynie odmiana Eiyu F1, którą wysiano zarówno w kolekcji, jak i na sąsiadującym z nią polu produkcyjnym o powierzchni 3 ha. Obsada, jak na lokalne warunki pogodowe, była bardzo dobra i przekraczała 85%. Pozostałą część plantacji zlikwidowano pod wiosenne nasadzenia cebuli z dymki.
Producent spod Włocławka podkreśla, że dalsze prowadzenie uprawy cebuli po przezimowaniu było w tym sezonie wyjątkowym wyzwaniem. Przyczyną były nocne mrozy występujące regularnie do początku maja oraz susza. Plantację nawożono pogłównie azotem, a w warunkach ograniczonego pobierania fosforu podano go dolistnie. Ze względu na poważny deficyt wody w glebie do 30 kwietnia trzykrotnie nawadniano uprawę. Zabezpieczyło to rośliny przed suszą, ale jednocześnie doprowadziło do silnego zaskorupienia i zbicia gleby.
Plan ratunkowy polegał na mechanicznym zerwaniu skorupy i napowietrzeniu gleby, przy jednoczesnym zastosowaniu kolejnej dawki pogłównej nawozów. Miało to wspomóc rośliny, które były osłabione nocnymi spadkami temperatur oraz trudnymi warunkami w strefie korzeniowej. Gdy odwiedziliśmy gospodarstwo na przełomie kwietnia i maja, rośliny miały pięć w pełni rozwiniętych liści i zaczynały inicjować zgrubienie cebulowe. Końcówki szczypioru były jednak zaschnięte, a liście lekko szkliste, co było efektem nocnych temperatur ujemnych. W noc poprzedzającą wizytę na plantacji termometry wskazywały minus 6°C.
Z powodu trudnych warunków pogodowych problemem okazało się także zwalczanie chwastów. Po zimie dość licznie pojawiły się gatunki jednoliścienne, przeciwko którym na początku kwietnia wykonano zabieg graminicydem. Mimo zastosowania wysokiej dawki środka chwasty nie zostały całkowicie zniszczone. Widoczne były przeżółcenia liści i spowolniony wzrost, jednak nadal stanowiły konkurencję dla roślin cebuli.
Zobacz też: Cebula ozima. Jak nawozić, żeby uzyskać wysoki plon?
Duże spadki temperatur w uprawie cebuli
Na plantacji w okolicach Słupcy posiano trzy odmiany: Augusta, Albatros i Eiyu F1. Termin siewu przypadł na 25 sierpnia ub.r. W tym rejonie pokrywa śnieżna utrzymywała się przez sporą część okresu mrozów. Warto jednak podkreślić, że spadki temperatury były bardzo duże.
W tych warunkach całkowitemu wymarznięciu uległa odmiana Augusta, z kolei obsada odmiany Albatros została zredukowana do około 60%, więc producent zdecydował się na jej utrzymanie. Najlepiej z mrozami poradziła sobie odmiana Eiyu F1, której przezimowanie wyniosło około 80%.
Regeneracja roślin po ciężkiej zimie również w tym rejonie nie przebiegała w optymalnych warunkach. Susza, nocne mrozy i dość chłodne dni sprawiły, że mimo odpowiedniego zasilenia roślin nawozami i braku konkurencji ze strony chwastów, pod koniec kwietnia były one wyraźnie mniej zaawansowane we wzroście niż w ubiegłym roku o tej samej porze. Odmiana Albatros miała średnio cztery liście właściwe, natomiast Eiyu F1 – pięć.
System korzeniowy roślin był bardzo silny, co wynikało zarówno z cech odmianowych, jak i deficytu wody w glebie.
Wnioski po trudnej zimie w urpawie cebuli
Sezon 2025/2026 przypomniał, że uprawa cebuli zimującej wiąże się z dużym ryzykiem. O powodzeniu decydują nie tylko przebieg zimy i pokrywa śnieżna, lecz także dobór stanowiska, odmiany oraz późniejsza umiejętność reagowania na warunki wiosenne. Na plantacjach, które dobrze przetrwały zimę, cebula dojrzewa obecnie do zbioru. Choć zbiory rozpoczną się nieco później niż przed rokiem, producenci oceniają, że tam, gdzie rośliny przezimowały w dobrej obsadzie, można liczyć na przyzwoite plony.
Dr inż. Aleksandra Czerwińska-Nowak
