Kontrole ziemniaków w magazynach PIORiNPIORiN
StoryEditorZiemniaki

PIORiN kontroluje magazyny z ziemniakami. Dlaczego?

17.02.2024., 16:00h
Pracownicy Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa prowadzą kontrole w gospodarstwach rolników, którzy przechowują ziemniaki. Wizyty inspektorów odbywają się pod kątem badań na obecność bakterii Clavibacter sepedonicus.

PIORiN pracuje również zimą

W mediach społecznościowych PIORiN pojawiły się zdjęcia z kontroli w magazynach, w których są przechowywane ziemniaki. Jak się okazuje, inspektorzy odwiedzają gospodarstwa w celu przeprowadzenia badań na obecność bakterii Clavibacter sepedonicus odpowiedzialnych za wywoływanie bakteriozy pierścieniowej ziemniaków.

Co się dzieje, gdy w ziemniakach jest obecna bakterioza pierścieniowa?

Jak pisze wynika z informacji dostępnych na stronie Top Agrar.pl, Bakterioza pierścieniowa ziemniaka to jedna z najbardziej groźnych dla uprawy ziemniaka chorób. Polscy rolnicy borykają się z nią od wielu lat, robiąc wszystko, by nie wystąpiła w ich uprawie. A to za sprawą surowych przepisów, które obowiązują producentów ziemniaka w przypadku wykrycia w próbkach obecności bakterii Clavibacter sepedonicus.

Co gorsza, nie ma sposobu na zwalczenie tych bakterii w uprawach ziemniaka. Po jej wykryciu konieczne jest zutylizowanie zakażonej partii oraz zdezynfekowanie wszystkich narzędzi biorących udział w procesie przygotowania bulw do sprzedaży.

Jedynym ratunkiem dla zbiorów ziemniaka, w których wykryto porażenie bakterią Clavibacter sepedonicus jest ich sprzedaż do przerobu przemysłowego, co oznacza stratę finansową.

Bakterioza musi być kwarantannowa

Jak informuje PIORiN, monitoring i śledzenie ewentualnych wykryć patogenów w całym cyklu produkcyjnym ziemniaków jest niezbędnym elementem funkcjonowania systemu kontroli występowania oraz zwalczania i zapobiegania rozprzestrzenianiu się organizmu kwarantannowego w Polsce.

Kilka lat temu toczono dyskusję na temat tego, czy bakterioza powinna znajdować się na liście chorób kwarantannowych. Do dziś na niej jest i nic nie wskazuje na to, by miało być inaczej.

Lista kwarantannowa jest tym elementem, który chroni nasz rynek przed napływem ziemniaków ze wschodu, chociażby z Białorusi, Ukrainy czy Rosji. Poza tym to jest organizm regulowany nie tylko w Unii, ale i w innych państwach na świecie. W momencie gdy UE zdejmie go z listy, to zamknie sobie dostęp do jakiegoś rynku, który nie będzie chciał przyjmować ziemniaków z obszarów niekontrolowanych – stwierdziła wówczas Agnieszka Sahajdak, ówczesna dyrektor Biura Nadzoru Fitosanitarnego PIORiN.

image
Wiadomości rolnicze
Sezon w ziemniaku trwa cały rok

Oprac. Justyna Czupryniak

Źródło: Top Agrar.pl, Facebook/PIORiN

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
18. kwiecień 2024 13:03