Dzikie kaczki i gęsi utrapieniem rolników
Izba Rolnicza woj. lubelskiego zajęła stanowisko ws. wydłużenia czasu odstrzału ptaków łownych w Polsce, w szczególności dzikich kaczek i gęsi. Pismo jest reakcją na skargi rolników z Lubelszczyzny.
Jak wyjaśnia samorząd rolniczy, dzikie ptactwo stanowi istotne zagrożenie dla upraw zbóż i rzepaku, zwłaszcza w okresie wschodów oraz dojrzewania ziarna.
Ptaki żerują gromadnie na polach
Zdaniem rolników dzikie ptactwo gromadnie żeruje na polach niszcząc założone przez nich uprawy zbóż i innych roślin. W ocenie plantatorów ataki ptaków przynoszą największe szkody w uprawach ozimych, których wschodzące rośliny są wyrywane i zjadane. Efektem tego działania jest powstawanie luk we wschodzącym plonie.
– W ciągu zaledwie kilku godzin potrafią zniszczyć uprawę na dużych powierzchniach, a to prowadzi do konieczności ponownego siewu, generując wysokie koszty produkcji – alarmuje LIR.
LIR: „Okres odstrzału dzikiego ptactwa trzeba wydłużyć”
W związku z zaistniałą sytuacją LIR proponuje wydłużenie okresu odstrzału dzikiego ptactwa, zwłaszcza w okresie wcześniejszym niż obowiązujący, czyli ten przypadający na termin siewu i wschodów roślin. Zdaniem samorządu rolniczego tego typu działanie znacząco ograniczy straty płodów rolnych i będzie miało wpływ na rozwój i opłacalność produkcji.
Odstrzał kormoranów na Lubelszczyźnie
Rzecznik RDOŚ w Lublinie Cezary Wierzchoń poinformował, że na początku lutego wydano decyzję zezwalającą na odstrzał redukcyjny 30 kormoranów – po 15 na rzekach Bystrzyca (odcinek Zakrzówek–Prawiedniki) i Chodelka (Jeżów–Ruda Maciejowska) – oraz na płoszenie tych ptaków na wybranych odcinkach rzek Bystrzyca, Chodelka, Bystra i Kurówka. Decyzję uzasadniono koniecznością ograniczenia poważnych szkód w rybostanie, zwłaszcza w populacjach pstrąga potokowego i lipienia. RDOŚ podkreśla, że populacja kormorana w Polsce jest stabilna, w woj. lubelskim nie ma kolonii lęgowych, a przebywające tam ptaki to osobniki migrujące. Trwają też procedury dotyczące kolejnych wniosków o odstrzał i płoszenie.
O decyzji poinformował Polski Związek Wędkarski w Lublinie, który złożył wniosek o odstrzał. Jak wyjaśniła Anna Dalach z PZW, liczba 30 ptaków wynika m.in. z trudności w znalezieniu myśliwych w poprzednich latach. Wędkarze alarmują, że zimą, gdy jeziora i duże rzeki zamarzają, kormorany koncentrują się na mniejszych, niezamarzniętych i płytkich odcinkach rzek, co może prowadzić do znacznych strat w rybach. Jako przykład podano obserwację 42 kormoranów na 200-metrowym odcinku Bystrzycy w Lublinie.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. LIR, naukawpolsce.pl
