Plany ogólne będą powierzchowne i bez konsultacji z rolnikami?
Wielkopolska Izba Rolnicza w stanowisku ws. uchwalenia przez gminy planów ogólnych krytycznie ocenia projekt. Przede wszystkim rolnicy z Wielkopolski obawiają się, że krótki termin opracowania planów ogólnych może spowodować, że rozwiązania, które zostaną przyjęte, będą powierzchowne, a dialog z rolnikami i niezbędne konsultacje, pominięte.
– W gminach o dominującej funkcji rolniczej, plan ogólny musi w sposób jednoznaczny i trwały zabezpieczać warunki do prowadzenia oraz rozwoju produkcji rolnej, szczególnie zwierzęcej – alarmuje WIR.
4 kluczowe zagrożenia dla rolnictwa wynikające z planów ogólnych
WIR ustaliła 4 kluczowe zagrożenia wynikające z projektów planów ogólnych, które dotyczą:
- ograniczenia produkcji zwierzęcej i modernizacji,
- presji zabudowy mieszkaniowej i konfliktów społecznych,
- blokowania inwestycji w OZE i biogazownie,
- marginalizacji funkcji rolniczej i trwałości skutków prawnych.
W ocenie WIR, wiele wskazuje na to, że mechanizm wyznaczania obszarów zabudowy uzupełniającej, który został przyjęty, spowoduje „zamknięcie” miejscowości na rozwój. Rolnicy sygnalizują, że strefa zabudowy zagrodowej jest bardzo restrykcyjna, często wyznaczona wzdłuż obrysu budynków, co może mieć fatalne skutki dla gospodarstw rolnych.
– Brak elastyczności blokuje budowę nowoczesnych, niskoemisyjnych obiektów inwentarskich (powyżej 210 DJP). Oczekujemy, aby w planach ogólnych była możliwość rozbudowy zabudowy siedliskowej i zagrodowej – apeluje WIR.
Ponadto rolnicy obawiają się, że plany ogólne doprowadzą do wzmocnienia konfliktów na linii rolnik – nowy mieszkaniec wsi, z uwagi na dopuszczenie rozproszonej zabudowy mieszkaniowej w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw.
– Ludność napływowa często nie akceptuje „wiejskich zapachów” czy pracy maszyn nocą podczas żniw, co skutkuje roszczeniami i próbami administracyjnego ograniczania działalności rolniczej – przypomina WIR.
Zdaniem wielkopolskiego samorządu rolniczego, promowanie potrzeb rekreacyjnych kosztem rolników, nosi znamiona dyskryminacji.
– Domagamy się nieplanowania działek budowlanych w sąsiedztwie gospodarstw rolnych – apeluje WIR.
Rolników niepokoi również fakt, że w planach ogólnych nie uwzględniono terenów pod biogazownie rolnicze czy infrastrukturę towarzyszącą, co ich zdaniem, wyhamuje rozwój gospodarki obiegu zamkniętego, uniemożliwi właściwe zagospodarowanie nawozów naturalnych i jednoczesną poprawę bilansu energetycznego gospodarstw.
W ocenie WIR, z uwagi na to, że plan ogólny jest aktem prawa miejscowego, może powodować skutki długofalowe w postaci przeforsowania rozwiązań eliminujących produkcję zwierzęcą pod presją społeczną.
– Plan ogólny nie może być narzędziem likwidacji tradycyjnego charakteru wsi – podkreśla WIR.
Jakie rozwiązania proponuje WIR?
W związku z przedstawioną argumentacją WIR proponuje następujące rozwiązania:
- ochronę istniejących gospodarstw poprzez wprowadzenie zasady pierwszeństwa polegającej na ustanowieniu zapisów ogólnych, które chroniłyby je przed ograniczeniami mogącymi wyniknąć z późniejszej zabudowy mieszkaniowej; nowa zabudowa mieszkaniowa w odległości 200 m od gospodarstw;
- realne konsultacje społeczne, czyli spotkania z rolnikami zamiast formalnego wyłożenia dokumentów, tak by mieli możliwość indywidualnego sprawdzenia, czy obszar ich zabudowy zagrodowej w przyszłości umożliwi im inwestycje, a nie obejmuje wyłącznie istniejących już fundamentów;
- gwarancję rozwoju zabudowy zagrodowej poprzez wyłączenie strefy zabudowy zagrodowej z grupy ogólnej zabudowy mieszkaniowej w taki sposób, by obejmowała cały teren przyległy do działek siedliskowych, a młodzi rolnicy mogli budować domy przy gospodarstwach, by wieś się nie wyludniała;
- nadrzędność funkcji rolniczej w gminach wiejskich wobec presji urbanizacyjnej; zdaniem WIR, rolnicy prowadzący gospodarstwa do 300 ha muszą mieć gwarancję przestrzeni do rozbudowy, by móc zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
– W tym przypadku kluczowa jest ustawa o funkcjach produkcyjnych wsi – powinna być ona spójna z planami ogólnymi, dlatego potrzebne jest jej pilne uchwalenie – postuluje WIR.
Produkcja zwierzęca w Wielkopolsce padnie?
WIR jednoznacznie stwierdza, że jeśli powyższe uwagi nie zostaną uwzględnione, produkcja zwierzęca w Wielkopolsce będzie stopniowo wygaszana, co zdaniem rolników, z dużą mocą uderzy w fundamenty gospodarcze regionu.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. WIR
