Donald TuskDonald Tusk Facebook
StoryEditorKomentarz naczelnego

Ciekawe, jak rząd Tuska będzie zdobywał zaufanie wsi i rolników? O ile będzie

06.11.2023., 11:24h
Donald Tusk pojechał do Brukseli, żeby rozmawiać o odblokowaniu pieniędzy z KPO. Ale nie powstał nowy rząd, więc nie ma co liczyć na to, że nagle zdarzy się cud i Bruksela obsypie Polskę pieniędzmi. Komisja Europejska z pewnością wcześniej czy później KPO odblokuje, ale o ich pozyskanie łatwo nie będzie, euro z nieba na nas nie spadnie. Pytanie ile z tego KPO pójdzie na wsparcie rolnictwa i wsi. Ciekawe, jak rząd Donalda Tuska będzie zdobywał zaufanie wsi i rolników, czy w ogóle chce to robić?

PiS kusi PSL tzw. Rolniczą Dwunastką

Na początek jeszcze o wyborach, a raczej ich skutkach. Oto Zjednoczona Prawica, szukając koalicjanta, z którym mogłaby rządzić, posłużyła się tzw. Rolniczą Dwunastką, przygotowaną przez OPZZ Rolników i rolniczą „Solidarność”. Tym koalicjantem miałoby być Polskie Stronnictwo Ludowe, popierające słuszne postulaty związków zawodowych.

Wspomniana „Dwunastka” zakłada m.in. długoterminowe kredyty, ułatwienia dla inwestycji rolniczych przy jednoczesnym utrudnieniu ich blokowania, zmianę ustawy o funduszach promocji, tak aby pieniądze rzeczywiście służyły promocji polskiej żywności, sprzeciw wobec utrudnień dla hodowli i ograniczania produkcji mięsa oraz „nie” dla zakazu uboju rytualnego oraz ograniczenia w imporcie żywności spoza Unii.

Wobec „Dwunastki” najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego nie wprowadzono tych rozwiązań w życie, skoro było na to 8 lat? A nawet próbowano uchwalić „Piątkę dla zwierząt” zakazującą m.in. uboju rytualnego. Jak widać, w polityce bywa jak w piłce nożnej, niewykorzystane sytuacje się mszczą.

KE wreszcie odblikuje pieniądze z KPO dla Polski, ale to nie oznacza, że euro na nas spadnie jak manna

Tyle o poprzedniej władzy. A teraz o tej, która nadejdzie. W minionym tygodniu do Brukseli udał się Donald Tusk. Pojechał spełnić swą obietnicę, że dzień po wygranych wyborach odblokuje Krajowy Plan Odbudowy warty 160 mld zł. Niektórzy wytykali mu, że nie uczynił tego już w poniedziałek 16 października, ale nie bądźmy drobiazgowi. Nowy sejm jeszcze się nie zebrał, nie powstał rząd, więc nie ma co liczyć na to, że nagle zdarzy się cud i Bruksela obsypie Polskę pieniędzmi. Komisja Europejska z pewnością wcześniej czy później KPO odblokuje.

Jeśli ktoś poradził sobie z ekoschematami, dobrostanem i zasadą wzmocnionej warunkowości, to wnioski o dotacje z KPO będą dla niego jak bułka z masłem.

W Polsce Krajowy Plan Odbudowy stał się zaklęciem, które ma rozwiązać wszystkie nasze bolączki. Teraz okazuje się, że dwuletnie opóźnienie w uruchomieniu tego zaklęcia może nam wyjść na zdrowie. Po pierwsze, w pozostałych krajach UE wykorzystano dopiero jedną piątą dotacji z KPO. Po drugie, aby sięgnąć po pieniądze, trzeba spełnić bardzo dużo skomplikowanych warunków i wymagań. Tak na marginesie, to dobra wiadomość dla rolników, bo jeśli ktoś poradził sobie z ekoschematami, dobrostanem i zasadą wzmocnionej warunkowości, to wnioski o dotacje wypłacane w ramach programów z KPO będą dla niego jak bułka z masłem.

Ile pieniędzy z KPO trafi do rolnictwa i na polską wieś?

Z powodu wspomnianych komplikacji, na Zachodzie z KPO każdy orze jak może. Na przykład, w jednym z włoskich miast zbudowano instalację fotowoltaiczną. Ale żeby było ją na czym umieścić, powstała klinika dla psów. My z tych doświadczeń będziemy mogli skorzystać i tu nasze zapóźnienie może procentować. Warto dodać, że 37% pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy trzeba przeznaczyć na przyjazną dla klimatu restrukturyzację gospodarczą. To oznacza, że będą pieniądze na rozwój odnawialnych źródeł energii, także dla biogazowni rolniczych. No chyba że rząd przekona Brukselę, aby z KPO pobudować dwie planowane elektrownie atomowe. Tak czy inaczej, łatwo nie będzie, euro z nieba na nas nie spadnie jak manna na naród wybrany idący przez pustynię.

Musimy wspierać rolników i dbać o nasze bezpieczeństwo żywnościowe

Musimy więc liczyć przede wszystkim na siebie i samodzielnie zadbać o swoje bezpieczeństwo energetyczne, militarne i żywnościowe, które TPR interesuje najbardziej. Pamiętajmy, że jeszcze w drugiej połowie lat 90. importowaliśmy rocznie po 0,5 mln ton pszenicy ze Stanów Zjednoczonych, bo u nas brakowało ziarna na chleb. Fakt, że od ponad 20 lat nie mamy problemu z brakiem żywności, nie oznacza, że nie musimy pielęgnować jej producentów i przetwórców. Kraje z naszego regionu, które zapomniały o przetwórcach (Czechy i Węgry), do dziś płacą za to wysoką cenę.

Redukcja liczby gospodarstw znacznie przyspieszyła

Z dominującymi w krajobrazie wsi małymi i średnimi gospodarstwami, jak do tej pory jakoś sobie radzimy, głównie dzięki uporowi, pracowitości i gospodarności naszych rolników. Jednak postępujące zmiany, a zwłaszcza spowodowana brakiem opłacalności rezygnacja z produkcji najpierw wieprzowiny, a później mleka, które pozwalały jako tako funkcjonować mniejszym gospodarstwom, sprawia, że redukcja ich liczby znacznie przyspieszyła. Następcy, którzy widzą męki swoich rodziców, wybierają inną drogę. To trochę tak, jak po II wojnie światowej, kiedy aż do początku lat 70., rolnik był człowiekiem drugiej kategorii, nie miał bezpłatnej służby zdrowia, nie mógł korzystać z ubezpieczeń społecznych. Dopiero wyjazd do miasta czynił z mieszkańca wsi pełnoprawnego obywatela.

image
Rolnicy dostają mniej pieniędzy z ARiMR

Dopłaty bezpośrednie: ARiMR wypłaciła o połowę mniej zaliczek niż rok temu. Co się dzieje?

Czy nowy rząd Tuska będzie chciał zabiegać o zaufanie rolników i mieszkańców wsi?

Na wsi od dawna nie ma już kompleksu niższości wobec miasta. Można natomiast spotkać wielu miastowych, którzy uważają się za lepszych od ludzi ze wsi. I tu jest sedno sprawy. Przyszłych rządzących wybrało miasto, w największych aglomeracjach frekwencja wyniosła ponad 82%. Ciekawe, jak rząd Donalda Tuska będzie zdobywał zaufanie wsi i rolników, czy w ogóle chce to robić? Czy Michał Kołodziejczak przekona Donalda Tuska, że rolnictwo jest ważne? Jaką rolę odegra PSL, najprawdopodobniej przyszły koalicjant?

Paweł Kuroczycki,
redaktor naczelny "Tygodnika Poradnika Rolniczego"

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. maj 2024 19:35