23 marca Komisja Europejska poinformowała, że umowa handlowa między Unią Europejską a krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur będzie tymczasowo stosowana od 1 maja br. Na jej stosowanie zgodziły się bowiem Argentyna, Brazylia i Urugwaj i Paragwaj. Tym samym, jak się spodziewano, Komisja Europejska zignorowała skargę Parlamentu Europejskiego do TSUE dotyczącą zgodności umowy z prawem UE. W ocenie KE tymczasowe stosowanie umowy z krajami Mercosur ma być strategiczną odpowiedzią na brak stabilności po stronie USA i rosnące wpływy Chin w regionie.
Dla unijnych rolników oznacza to, że od 1 maja br. możliwe będzie sprowadzanie do UE w ramach kontyngentów z obniżoną lub zerową stawką celną wołowiny, drobiu, cukru, miodu i etanolu. W zamian kraje Mercosur obniżą cła na europejskie towary przemysłowe, w tym samochody.
Czy Polska zaskarży umowę do TSUE?
Nasz resort rolnictwa wskazuje, że decyzja to konsekwencja zapowiedzi przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen z końca lutego br., dlatego nie była zaskoczeniem. Podkreślono, że Komisja nie mogła wcześniej określić konkretnej daty tymczasowego stosowania umowy ze względu na trwający proces ratyfikacji w poszczególnych krajach bloku Mercosur. Nasi rolnicy są zawiedzeni brakiem decyzji polskiego rządu w sprawie wniesienia skargi na tę umowę przez Polskę do TSUE. Polskie argumenty prawne mogłyby być wówczas analizowane na równi z tymi przedstawianymi przez PE, co mogłoby je wzmocnić.
Resort rolnictwa poinformował, że minister rolnictwa Stefan Krajewski na początku marca zwrócił się do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego o rozważenie możliwości zainicjowania procedury dotyczącej opracowania złożenia skargi na decyzję Rady Unii Europejskiej w sprawie podpisania i tymczasowego stosowania umowy przejściowej w sprawie handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur. Decyzja o wniesieniu skargi do TSUE podejmowana jest bowiem w Polsce na poziomie Rady Ministrów. Resortem wiodącym w sprawach umów handlowych, w tym umowy UE-Mercosur, jest Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest właściwe w sprawach dotyczących postępowania przed organami sądowymi UE.
W połowie marca br. uchwałę ws. zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE wspólnotowej umowy z państwami Mercosur przyjął Sejm. Resort rolnictwa twierdzi, że trwają analizy dotyczące złożenia przez Polskę skargi na decyzję Rady do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czas na zaskarżenie liczony jest od opublikowania tej umowy w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (60 dni od 27 lutego).
Handel i klauzule ochronne
Jak informuje KE, tymczasowe stosowanie umowy oznacza, że od 1 maja br. obowiązywać będą zapisy porozumienia w części dotyczącej tylko handlu, bo jest to kompetencja Komisji Europejskiej. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Do czasu pełnej ratyfikacji czekać będą inne, pozahandlowe kwestie, np. ochrona inwestycji i kwestia zamówień publicznych. W tym przypadku potrzebna będzie ratyfikacja Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich. Skierowanie umowy EU-Mercosur przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE opóźnia dopełnienie tej procedury.
Od 1 maja br. będzie też obowiązywała tzw. klauzula ochronna do umowy, która ma chronić unijnych rolników przed nagłymi wstrząsami rynkowymi i gwałtownym wzrostem importu. Będzie uruchamiana, jeśli ceny danego produktu, zaliczanego do wrażliwych w UE wskutek importu z Mercosuru, spadną o 5%, w odniesieniu do średniej z trzech lat. Wówczas w terminie 4 miesięcy, a w pilnych przypadkach w ciągu 21 dni, możliwe będzie podniesienie ceł na dany produkt lub zakaz wwozu do UE. Komisja ma aktywnie monitorować przywóz wrażliwych produktów rolnych i będzie regularnie przygotowywać sprawozdania na temat sytuacji rynkowej.
Wstrzymanie najwcześniej za dwa lata
Kraje UE w ramach Rady UE przegłosowały umowę 9 stycznia, Polsce przy poparciu Francji, Irlandii, Austrii i Węgier nie udało się zbudować mniejszości blokującej. Porozumienie podpisano 17 stycznia w Paragwaju. Orzeczenia TSUE należy się spodziewać nie wcześniej niż za dwa lata. Jeżeli wówczas unijny trybunał stwierdziłby, że umowa jest sprzeczna z prawem UE, to jej tymczasowe stosowanie zostanie wstrzymane, a umowa będzie musiała być renegocjowana lub trzeba będzie zmienić Traktaty UE. TSUE ma ocenić głównie tryb procedowania umowy, czyli jej podział na część handlową i polityczną, co pozwala KE ominąć parlamenty narodowe.
Magdalena Szymańska
fot. KJ
