Rolnicy mają dość czekania. Zanieśli do ministra własny projekt dopłat do nawozów
Rolnicy nie chcą już czekać na decyzje rządu. W środę przedstawiciele Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników złożyli w ministerstwie rolnictwa własny projekt programu dopłat do nawozów i paliwa rolniczego. Domagają się szybkich decyzji, bo – jak podkreślają – inne państwa już uruchamiają pomoc, a polscy producenci nadal nie znają zasad wsparcia.
Rolnicy złożyli własny projekt pomocy nawozowej
Przedstawiciele Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników przekazali ministrowi rolnictwa Stefanowi Krajewskiemu propozycję krajowego programu stabilizującego koszty produkcji rolnej. W piśmie wskazują, że w ostatnich miesiącach zabrakło rzeczywistych konsultacji z rolnikami, mimo że to oni ponoszą skutki gwałtownego wzrostu kosztów nawozów i paliw.
Rolnicy podkreślają, że skoro państwo potrafi interweniować na rynku paliw, powinno również zastosować podobne mechanizmy wobec rolnictwa.
500 zł do hektara i dopłaty do paliwa
Najważniejszym elementem propozycji jest dopłata do nawozów w wysokości 500 zł do hektara, realizowana przez ARiMR. OOPR proponuje również uruchomienie dodatkowej dopłaty do paliwa rolniczego w wysokości 1,5 zł za litr, niezależnie od obowiązującego zwrotu akcyzy.
Kto miałby dostać dopłaty?
Projekt zakłada, że wsparcie nie trafi do wszystkich właścicieli gruntów, lecz wyłącznie do aktywnych producentów rolnych. Rolnik musiałby m.in.:
- prowadzić działalność rolniczą,
- posiadać grunty zgłoszone we wniosku obszarowym ARiMR,
- udokumentować zakup nawozów fakturami,
- wykazać sprzedaż produktów rolnych potwierdzającą prowadzenie produkcji,
- otrzymać wsparcie maksymalnie do 300 ha.
W przypadku trwałych użytków zielonych przewidziano dodatkowy warunek minimalnej obsady zwierząt wynoszącej 0,3 DJP na hektar. Pełna dopłata przysługiwałaby po udokumentowaniu wydatków na nawozy w wysokości co najmniej 500 zł na hektar.
Rolnicy: czas na decyzje
Przedstawiciele OOPR nie kryją rozczarowania tempem prac nad pomocą.
– Dość pozorowanej współpracy i pomijania rolników w kluczowych decyzjach. (...) Dziś w Ministerstwie Rolnictwa złożyliśmy własny projekt pomocy nawozowej. Teraz czas na decyzje. Czas na konkrety – napisali w mediach społecznościowych.
Rolnicy podkreślają, że wysokie ceny nawozów uderzyły w gospodarstwa w najważniejszym okresie sezonu, a producenci ponieśli koszty jeszcze przed pojawieniem się zapowiedzi wsparcia.
Minister zapowiada pomoc, ale decyzji jeszcze nie ma
Przypomnijmy, że Polska może otrzymać 66,6 mln euro unijnego wsparcia na dopłaty do nawozów. Rząd chce wykorzystać możliwość dołożenia nawet 200 proc. środków krajowych, dzięki czemu łączna pula pomocy mogłaby przekroczyć 850 mln zł.
Minister zapowiedział, że ostateczne decyzje Komisji Europejskiej mogą zapaść około 19 lipca, a po ich przyjęciu resort będzie przygotowywał krajowy program pomocy.
Rolnicy coraz bardziej zniecierpliwieni
Choć deklaracje o dopłatach pojawiają się od kilku miesięcy, program nadal nie został uruchomiony. W wielu krajach Unii Europejskiej działania pomocowe dla rolników są już wdrażane lub przygotowywane, podczas gdy polscy producenci wciąż czekają na ostateczne zasady wsparcia.
Kamila Szałaj
