Kowalski interweniuje ws. KROPiK
Na biurko ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego trafiła interpelacja autorstwa posła Janusza Kowalskiego. Dotyczy ona projektu ustawy wprowadzającej obowiązkowe czipowanie psów i kotów oraz ich rejestrację w centralnym, państwowym rejestrze KROPiK. Jak czytamy w interpelacji, celem projektowanych rozwiązań ma być poprawa identyfikowalności zwierząt, ograniczenie bezdomności oraz ułatwienie odnajdywania zagubionych psów. Jednocześnie poseł zwraca uwagę na szereg wątpliwości począwszy od kosztów dla właścicieli, przez ochronę danych osobowych, po realność wdrożenia systemu.
Opłaty za dane w KROPiK? Ministerstwo odpowiada
Jednym z głównych zarzutów podniesionych w interpelacji jest kwestia dodatkowych opłat nie tylko za samo czipowanie, ale również za aktualizację danych w rejestrze. Z treści pisma wynika, że poseł obawia się, iż właściciele zwierząt zostaną obciążeni kosztami czynności administracyjnych wynikających z obowiązku nałożonego przez państwo.
Jak wyjaśnia resort rolnictwa, właściciele zwierząt zarejestrowanych w KROPiK będą mogli samodzielnie i bezpłatnie aktualizować swoje dane, takie jak adres zamieszkania czy numer telefonu. Bezpłatna ma być również aktualizacja danych schronisk. Opłata pojawi się natomiast w przypadku zmiany właściciela zwierzęcia i to nowy właściciel poniesie koszt wizyty u lekarza weterynarii, który wprowadzi zmianę do rejestru. W ocenie projektodawcy takie rozwiązanie ma zapewnić rzetelność danych oraz zapobiegać przywłaszczeniom zwierząt.
Kto zapłaci za KROPiK?
W interpelacji pojawia się też pytanie o finansowanie samego rejestru. Poseł wskazuje, że skoro państwo decyduje o utworzeniu obowiązkowego systemu, to przerzucanie kosztów jego utrzymania na obywateli może być nieuzasadnione.
Ministerstwo odpowiada jednoznacznie: koszty utworzenia i utrzymania KROPiK mają być w całości pokrywane z budżetu państwa. Jak twierdzi resort, właściciele zwierząt nie będą finansować funkcjonowania systemu, a ich jedynym wydatkiem ma być oznakowanie i rejestracja zwierzęcia u lekarza weterynarii.
Co z psami już zaczipowanymi? Rolnik zapłaci podwójnie?
Kolejna wątpliwość dotyczy psów i kotów, które już dziś są oznakowane i wpisane do prywatnych baz danych. Jak czytamy w interpelacji, brak mechanizmu automatycznego przeniesienia danych może oznaczać podwójne koszty dla tych samych właścicieli, także dla rolników.
Resort rolnictwa przyznaje, że szacunkowo ok. 1 mln psów jest już oznakowanych i zarejestrowanych w prywatnych bazach. Zwierzęta te nie będą jednak ponownie czipowane. Właściciele poniosą jedynie koszt rejestracji w KROPiK, który nie może przekroczyć 50 zł. Ministerstwo podkreśla przy tym, że nie ma wiarygodnych danych co do aktualności informacji w prywatnych bazach, a ich model działania nie daje, zdaniem projektodawcy, rękojmi rzetelności. To właśnie dlatego zrezygnowano z automatycznego przenoszenia danych.
Sankcje i proporcjonalność
Poseł pyta również o konsekwencje niewywiązania się z nowych obowiązków. Jak wyjaśnia ministerstwo, brak oznakowania i rejestracji zwierzęcia będzie wykroczeniem zagrożonym karą grzywny. Projektodawca nie odnosi się szerzej do kwestii proporcjonalności sankcji, wskazując jedynie na ich formalny charakter.
Dane osobowe pod kontrolą
W interpelacji poruszono także kwestię ochrony danych osobowych. Jak wyjaśnia resort, ochronie podlegają dane właścicieli, a nie zwierząt. Dostęp do rejestru ma być zróżnicowany w zależności od roli pełny dostęp aktywny otrzymają m.in. lekarze weterynarii i schroniska, natomiast gminy, policja czy sądy będą miały dostęp pasywny, ograniczony do realizacji ustawowych zadań.
Ulgi, refundacje i osoby wykluczone cyfrowo
W ocenie autora interpelacji projekt może szczególnie dotknąć osoby o niskich dochodach oraz wykluczone cyfrowo. Ministerstwo odpowiada, że maksymalny koszt oznakowania i rejestracji wyniesie łącznie 100 zł, a gminy będą mogły, choć nie będą musiały, refundować część lub całość tych wydatków w ramach programów zapobiegania bezdomności zwierząt. Osoby starsze i mieszkańcy wsi mają natomiast korzystać z pomocy lekarzy weterynarii, którzy w ich imieniu dokonają rejestracji.
Bez systemowego wsparcia finansowego
Jak wynika z odpowiedzi ministra, projekt nie przewiduje ogólnokrajowego systemu wsparcia finansowego dla najuboższych właścicieli zwierząt. Ciężar ewentualnej pomocy został przerzucony na samorządy. W praktyce oznacza to, że wiele zależeć będzie od decyzji i możliwości finansowych poszczególnych gmin.
Interpelacja i odpowiedź resortu pokazują, że choć cele projektu KROPiK są ambitne i społecznie uzasadnione, to wątpliwości wokół kosztów, organizacji i skutków nowych obowiązków wciąż pozostają. Czy państwowy rejestr faktycznie uporządkuje system identyfikacji zwierząt, okaże się dopiero po wejściu ustawy w życie.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl
