Parę dni temu, Ryszard Bartosik, były wiceminister rolnictwa zarzucał obecnemu szefowi resortu, że urządza sobie wycieczki do egzotycznych krajów, zamiast na miejscu rozwiązywać problemy polskich rolników.
- Wystarczyły niespełna 3 lata i polskie rolnictwo stanęło nad przepaścią. Ten rząd doprowadził do sytuacji, że nic dziś na wsi się nie opłaca. Mamy ogromny kryzys ekonomiczny. Rolnicy nie mogą związać końca z końcem. W każdej dziedzinie produkcji rolnej nic się nie opłaca. A rząd nic nie robi w tym zakresie, a wręcz przeciwnie: podpisuje umowę z Mercosur, umożliwia sprowadzanie towarów rolno-spożywczych z Ukrainy. Minister rolnictwa w czasie żniw pojechał sobie na Filipiny, a przed chwilą był w Stanach Zjednoczonych. I nic z tych wizyt nie wynika. Panie ministrze, ministerstwo rolnictwa to nie jest biuro podróży. Trzeba pracować, trzeba działać każdego dnia dla polskiego rolnictwa – apelował Bartosik podczas niedawnej konferencji prasowej stowarzyszenia Rozwój Plus.
Filipiny otwierają rynek dla polskich jabłek
Tymczasem okazuje się, że minister nie próżnuje w czasie zagranicznych wyjazdów, jak jest mu to wytykane.
- Mamy to! Po wielu latach rynek filipiński został otwarty dla polskich jabłek. To ważny krok dla polskiego eksportu. Prowadzimy również rozmowy dotyczące sprzedaży polskiej pszenicy i cebuli. Jesteśmy coraz bliżej jeszcze szerszego otwarcia ponad 120-milionowego rynku na polskie produkty rolno-spożywcze – poinformował dziś za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Polska chce rozszerzyć eksport żywności na Filipiny
Jak wyjaśniło ministerstwo rolnictwa, podczas rozmów z przedstawicielami władz Filipin zakończono procedury fitosanitarne umożliwiające eksport polskich jabłek. Dzięki temu pierwszy transport owoców może zostać zrealizowany już z tegorocznych zbiorów. Jednocześnie rozpoczęto rozmowy dotyczące otwarcia filipińskiego rynku dla kolejnych produktów, w tym pszenicy konsumpcyjnej i paszowej, cebuli oraz borówki amerykańskiej.
Rozmowy dotyczyły także zwiększenia eksportu mięsa drobiowego, mleka i produktów mlecznych, jaj oraz pasz dla zwierząt. Obie strony kontynuują również prace nad porozumieniem o współpracy w rolnictwie, a trwające uzgodnienia dotyczące zasad regionalizacji grypy ptaków mają ułatwić dalszy eksport polskiego drobiu na Filipiny.
Filipiny coraz ważniejszym rynkiem dla polskiej żywności
Podczas wizyty na Filipinach minister Stefan Krajewski uczestniczył w spotkaniach z przedstawicielami administracji i branży rolno-spożywczej oraz wydarzeniach promujących polską żywność. Wizyta obejmuje m.in. seminarium organizowane przez Unię Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI), udział w targach World Food Expo (WOFEX) oraz rozmowy dotyczące zwiększenia eksportu polskiego drobiu, a także otwarcia rynku filipińskiego dla polskich jabłek i produktów jajecznych.
Jak się ocenia, region Azji i Pacyfiku należy dziś do najszybciej rozwijających się rynków świata i jest jednym z najważniejszych kierunków dywersyfikacji eksportu polskiej żywności. Filipiny, liczące blisko 120 mln mieszkańców, wyróżniają się młodym społeczeństwem, rosnącą klasą średnią oraz coraz większym popytem na żywność importowaną. Dlatego Filipiny należą do najważniejszych pozaeuropejskich kierunków rozwoju eksportu polskiej żywności.
Eksport na Filipiny szybko rośnie
Według dostępnych danych, w 2025 r. wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego na Filipiny przekroczyła 81 mln euro i była o ponad 21 proc. wyższa niż rok wcześniej. Największy udział w eksporcie mają produkty mleczarskie oraz mięso drobiowe. Szczególnie szybko rośnie sprzedaż drobiu – w ubiegłym roku jej wartość zwiększyła się o około 72 proc. i sięgnęła blisko 26 mln euro.
Opr. A.Kozłowska
