Już w październiku ubiegłego roku ARiMR informowała o nasileniu prób wyłudzeń od rolników, w których przestępcy wykorzystywali phishing oraz podszywanie się pod instytucję. Rolnicy otrzymywali fałszywe wiadomości SMS i e-maile, zawierające prośby o zalogowanie się do systemów lub podanie danych dostępowych. W rzeczywistości były to próby przejęcia kont i danych wrażliwych.
Nowa odsłona starego schematu oszustw
Obecnie pojawiły się w mediach społecznościowych na Podlasiu sygnały o bardziej bezpośredniej formie oszustwa. Mianowicie o wizytach rzekomych „kontrolerów” w gospodarstwach. Według relacji, osoby te poruszają się samochodem, białą Dacią i informują o rzekomych nieprawidłowościach w dokumentacji lub płatnościach ARiMR.
Następnie mają sugerować możliwość „załatwienia sprawy” poprzez przekazanie gotówki, nawet kilku tysięcy złotych. To klasyczny mechanizm presji i strachu, znany z innych oszustw typu „na policjanta” czy „na urząd”.
Jak działa prawdziwa ARiMR
Agencja od lat podkreśla, a my przypominamy, że ARIMR:
- nie pobiera żadnych opłat gotówkowych w trakcie kontroli,
- nie wysyła linków do logowania w SMS-ach i e-mailach,
- nie żąda podawania haseł ani danych dostępowych,
- kontrole prowadzone są w sposób formalny i możliwy do zweryfikowania.
Wszelkie wątpliwości dotyczące tożsamości kontrolerów można i należy sprawdzać bezpośrednio w ARiMR lub na oficjalnych listach wykonawców kontroli.
Powrót phishingu i socjotechniki
Oszuści coraz częściej łączą metody cyfrowe i „terenowe”. Z jednej strony próbują wyłudzać dane przez fałszywe wiadomości, z drugiej – wykorzystują bezpośredni kontakt i presję psychologiczną.
Wspólnym mianownikiem tych działań jest wywołanie stresu: groźba utraty dopłat, kontroli lub kar finansowych ma skłonić ofiarę do szybkiego działania bez sprawdzenia informacji.
Jak się chronić?
Najważniejsze zasady pozostają niezmienne. Rolnicy nie powinni:
- przekazywać pieniędzy „na miejscu” nieznanym osobom,
- ufać osobom bez jednoznacznej identyfikacji i możliwości weryfikacji,
- klikać w linki z wiadomości SMS i e-mail.
Dodatkowo, każdą wątpliwą sytuację, rolnik winien zgłosić policji lub ARiMR.
Agnieszka Sawicka
