Tak źle w rolnictwie nie było od lat. Ceny skupu jak 18 lat temuA Sawicka/Canva
StoryEditorkoniunktura w rolnictwie

Tak źle w rolnictwie nie było od lat. Ceny skupu jak 18 lat temu

09.01.2026., 13:00h

Polscy rolnicy sprzedają płody rolne po cenach sprzed niemal dwóch dekad, a koszty produkcji są rekordowo wysokie. To połączenie, które coraz mocniej uderza w opłacalność produkcji w wielu krajowych gospodarstwach rolnych i ogranicza możliwości ich dalszego rozwoju.

Koniunktura pikowała w dół – najgorszy wynik od ponad dwóch lat

Jak podaje ekspert IERiGŻ, analityk rynku nawozów mineralnych, maszyn rolniczych i środków ochrony roślin Arkadiusz Zalewski, grudzień 2025 roku przyniósł wyraźne pogorszenie sytuacji w rolnictwie. Syntetyczny wskaźnik koniunktury w rolnictwie (SWKR), który jest wskaźnikiem ilościowym, ilustrującym w sposób syntetyczny zmiany rynkowych uwarunkowań produkcji rolniczej, spadł do najniższego poziomu od ponad dwóch lat.

To sygnał alarmowy. Oznacza, że w coraz większej liczbie gospodarstw sytuacja dochodowa jest zła lub bardzo zła, a perspektywy związane z ich dalszym funkcjonowanie również nie są najlepsze.

Nożyce cen znów się zamykają – i to na niekorzyść rolnika

W ostatnich miesiącach mocno obniżył się tzw. wyrównany wskaźnik nożyc cen. To relacja cen sprzedaży produktów rolnych do cen środków produkcji.

Ekspert Zalewski zwraca uwagę, że kluczowym problemem są spadające ceny skupu. Wyrównany wskaźnik cen skupu obniżył się do poziomu najniższego od grudnia 2023 roku, podczas gdy koszty produkcji praktycznie nie drgnęły.

- W tym miejscu należy dodać, że uwzględniany przy obliczaniu wskaźnika SWKR wskaźnik cen skupu obliczany jest jako średnia ważona dla koszyka produktów rolnych notowanych co miesiąc i publikowanych w biuletynach statystycznych GUS i jest wyrównany przy pomocy średniej ruchomej 6-miesiecznej. Te produkty to pszenica, żyto, jęczmień, kukurydza, żywiec wołowy, wieprzowy i drób oraz mleko - wyjaśnia Zalewski.

Ceny skupu jak w 2007 roku. Koszty – zupełnie z innej epoki

Według danych GUS analizowanych przez IERiGŻ, w listopadzie 2025 roku ceny koszyka podstawowych produktów rolnych były o kilka procent niższe niż rok wcześniej. Co więcej, ceny zbóż – pszenicy, jęczmienia, żyta czy kukurydzy – są dziś porównywalne z poziomami notowanymi… w 2007 roku.

To aż 18 lat różnicy. Problem w tym, że od tego czasu realia kosztowe rolnictwa całkowicie się zmieniły.

- Do niskich cen zbóż rolnicy zdążyli się już przyzwyczaić, bo stosunkowo niski poziom ich cen utrzymuje się już od ponad 2 lat. Tendencja spadkowa, która nasiliła się w ostatnich miesiącach, obserwowana jest jednak również w przypadku cen trzody oraz mleka. W listopadzie 2025 roku żywiec wieprzowy w skupie był tańszy niż rok wcześniej o 12,9%, a jego cena była najniższa od lutego 2022 roku. Z kolei mleko było tańsze w relacji rocznej o 8,6%. Jedynie ceny żywca wołowego, które są w trendzie wzrostowym od kilkunastu miesięcy, mogą być satysfakcjonujące dla producentów rolnych. W listopadzie za 1 kg żywca wołowego w skupie rolnicy otrzymywali średnio rekordowe 16,04 PLN/kg – zauważa analityk.

Nawozy i maszyny zdrożały dramatycznie

Jak podkreśla Zalewski, od 2007 roku środki produkcji dla rolnictwa podrożały średnio o niemal 140%. Nawozy są dziś droższe o ponad 155%, a maszyny rolnicze nawet o 210%, a więc ponad 3-krotnie. Rolnik, żeby kupić tyle samo nawozu co kilkanaście lat temu, musi na to przeznaczyć zdecydowanie większą ilość zbóż.

Tymczasem w grudniu 2025 roku ruchomy wskaźnik cen środków produkcji wyniósł 100,1 punktu, czyli praktycznie bez zmian. To oznacza jedno: koszty nie spadają, a przychody topnieją.

Realne konsekwencje – brak inwestycji i problemy z płynnością

Przy takich relacjach cen coraz więcej gospodarstw odkłada zakupy nawozów, maszyn czy środków ochrony roślin. Rolnicy tną koszty, co może się odbić na plonach i jakości produkcji.

Ekspert IERiGŻ ostrzega, że przy utrzymaniu obecnej sytuacji wzrośnie ryzyko problemów z płynnością finansową, a część gospodarstw, zwłaszcza tych o mniejszym potencjale produkcyjnym, może zostać wypchnięta z rynku.

Co dalej? 2026 rok pod znakiem dużej niepewności

Na razie nie widać wyraźnych sygnałów poprawy. Jeśli ceny skupu nie odbiją, a koszty pozostaną na wysokim poziomie, presja na rolników jeszcze się zwiększy.

Kluczowe będą najbliższe miesiące i decyzje dotyczące produkcji na nowy sezon. Dla wielu gospodarstw to może być najtrudniejszy rok od bardzo dawna.

źródło: Arkadiusz Zalewski/Analityk rynku nawozów mineralnych, maszyn rolniczych i środków ochrony roślin/Linkedin

oprac. Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
09. styczeń 2026 16:32