Przez które państwa Ukraina chce poprowadzić tranzyt?
Jak informuje ukraińska agencja Ukrinform, Ukraina prowadzi rozmowy z Mołdawią, Rumunią, Słowacją, Węgrami i Polską dotyczące wykorzystania infrastruktury tych państw do tranzytu swoich produktów rolnych. W przypadku Polski chodzić ma m.in. o wykorzystanie infrastruktury kolejowej oraz portów morskich.
Dla polskich producentów zbóż jest to poważny powód do niepokoju. Obawiają się oni, że polska infrastruktura eksportowa zamiast pomagać w wywozie krajowego ziarna, zostanie wykorzystana przede wszystkim do obsługi ukraińskiego eksportu.
Rolnicy boją się, że ukraińskie zboże wypchnie polskie
Marcin Wroński, zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona” w województwie kujawsko-pomorskim, uważa, że sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji polskiego rządu.
– Jest to bardzo niekorzystna sytuacja dla naszych rolników. Jeżeli do takich porozumień dojdzie, porty zamiast rozładowywać nasz rynek z nadwyżek, będą wysyłać ukraińskie zboże zamiast polskiego do naszych naturalnych klientów, których zaopatrujemy od lat – ocenia Wroński.
Jego zdaniem konsekwencje takiego rozwiązania mogą być dla polskich gospodarstw bardzo poważne. Jeżeli część zagranicznych odbiorców wybierze ukraińskie ziarno transportowane przez polskie porty, krajowi rolnicy mogą mieć większe problemy ze sprzedażą własnych zbóż.
– Zostaniemy z niesprzedanym zbożem w kraju, co wpłynie na spadek cen – przestrzega przedstawiciel ZZRS.
Ukraina ma coraz większy problem z eksportem zbóż
Zdaniem Wrońskiego działania Ukrainy wynikają przede wszystkim z pogarszających się możliwości eksportowych.
Jednym z problemów pozostaje ograniczenie możliwości transportu przez Morze Czarne. Jednocześnie sytuację komplikuje większa produkcja zbóż w części państw będących ważnymi odbiorcami ukraińskiego ziarna. Wroński wskazuje w tym kontekście m.in. na Egipt, Turcję, Iran i Maroko.
Jeżeli państwa te będą miały więcej własnego zboża, mogą ograniczyć import z Ukrainy i Rosji albo odłożyć zakupy w czasie. To z kolei może oznaczać narastanie nadwyżek ziarna na Ukrainie.
Według przywoływanych przez Wrońskiego szacunków w drugiej części sezonu na Ukrainie może zabraknąć powierzchni magazynowej nawet na około 10 mln ton zbóż.
Czy polskie porty będą eksportować ukraińskie zboże?
Właśnie dlatego możliwość wykorzystania polskiej infrastruktury ma budzić wśród rolników tak duże emocje. Polska posiada dostęp do Bałtyku, a porty mogą stanowić alternatywną drogę wywozu ukraińskiego ziarna na rynki zagraniczne.
W ocenie Wrońskiego problemem jest jednak brak jasnej informacji ze strony polskich władz o tym, czy takie rozmowy rzeczywiście są prowadzone i jakie byłoby stanowisko Polski.
– Zastanawiające jest to, że strona ukraińska twierdzi, że są intensywne rozmowy z Polską o wykorzystaniu naszej infrastruktury, kolejowej i portowej do tranzytu zboża, a u nas panuje na ten temat dziwna cisza – mówi.
Rolnik i przedstawiciel ZZRS pyta więc, czy polski rząd i Ministerstwo Rolnictwa przygotowują się na scenariusz zwiększonego napływu ukraińskiego zboża do polskiej infrastruktury eksportowej.
KE naciska na Polskę w sprawie ukraińskiego zboża
Jednocześnie Polska pozostaje pod presją Komisji Europejskiej w sprawie utrzymywanych jednostronnie ograniczeń dotyczących importu produktów rolnych z Ukrainy.
Jak wskazuje Wroński, Komisja Europejska oczekuje od Polski, Węgier i Słowacji zniesienia takich ograniczeń. Jeżeli rozmowy nie przyniosą oczekiwanych przez KE rezultatów, Komisja może zdecydować się na wszczęcie postępowania dotyczącego naruszenia prawa UE.
Dla polskich producentów zbóż oznacza to, że sytuacja może stać się jeszcze bardziej skomplikowana. Z jednej strony Ukraina szuka nowych kanałów eksportowych, z drugiej – Warszawa musi liczyć się z presją Brukseli dotyczącą ograniczeń w imporcie ukraińskich produktów.
Czy grozi nam powtórka z 2022 roku?
Polscy rolnicy doskonale pamiętają, jak gwałtowny napływ ukraińskich produktów rolnych wpłynął na krajowy rynek zbóż. Problemy ze sprzedażą ziarna i spadek cen stały się jednym z najpoważniejszych problemów gospodarstw w kolejnych sezonach.
Dlatego pojawienie się informacji o możliwym wykorzystaniu polskiej infrastruktury do zwiększenia eksportu ukraińskiego zboża budzi obawy o powtórzenie tamtego scenariusza.
– Jedno jest pewne, grozi nam realna powtórka z 2022 roku na rynku zbóż. Czy zostały wyciągnięte jakiekolwiek wnioski sprzed czterech lat? Ja w to wątpię – podsumowuje Marcin Wroński z ZZRS.
Co na to resort rolnictwa?
Zapytaliśmy Ministerstwo Rolnictwa
W związku z informacjami o rozmowach dotyczących wykorzystania polskiej infrastruktury do tranzytu ukraińskiego zboża Tygodnik Poradnik Rolniczy zwrócił się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Zapytaliśmy m.in., czy polski rząd rzeczywiście prowadzi rozmowy z Ukrainą w sprawie wykorzystania polskich portów i kolei, jakiej skali tranzytu mogą one dotyczyć oraz czy resort analizuje wpływ takiego rozwiązania na polski rynek zbóż i sytuację krajowych rolników. Czekamy na odpowiedź ministerstwa.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. koment. Wroński
