Prezydent Karol Nawrocki w ostrych słowach wezwał rząd do natychmiastowego działania i skierowania sprawy umowy z blokiem krajów Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
Tymczasem wcześniejsze wypowiedzi premiera i ministra rolnictwa wskazują na bardziej ostrożne podejście rządu.
– Na razie nie przewidujemy złożenia skargi do TSUE w sprawie Mercosur. Jak państwo wiecie, taka skarga została już złożona na wniosek Parlamentu Europejskiego – oświadczył premier 26 marca.
Oznacza to, że ewentualna ocena zgodności porozumienia z traktatami UE będzie toczyć się na podstawie inicjatywy europarlamentu. Warto podkreślić, że już 1 maja umowa wejdzie w życie, tzn. będzie tymczasowo stosowana.
Nawrocki uderza w rząd ws. Mercosur. „Wieś nie może dłużej czekać”
Podczas wystąpienia 7 kwietnia prezydent Nawrocki zwrócił się bezpośrednio do rolników, informując o skierowaniu specjalnego listu do premiera Donalda Tuska.
W piśmie zażądał natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Jak podkreślił, do listu dołączył "gotowy projekt takiej skargi". – Wszystko jest gotowe, wystarczy tylko działać – zaznaczył.
Karol Nawrocki przypomniał również, że rząd wcześniej deklarował podjęcie działań w tej sprawie, jednak – jak zaznaczył – "do dziś tej obietnicy nie spełnił". W jego ocenie dalsza zwłoka jest nie do przyjęcia. – Wieś nie może dłużej czekać – zaznaczył.
Rząd hamuje decyzję. „Na razie nie przewidujemy skargi”
Wystąpienie miało wyraźnie mobilizujący charakter – prezydent wskazywał, że zatrzymanie umowy z Mercosur jest kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego, stabilności cen i ochrony krajowej produkcji rolnej.
Stanowisko rządu prezentowane wcześniej przez premiera Donalda Tuska jest bardziej wyważone. Szef rządu podkreślał, że Polska dostrzega zagrożenia związane z napływem tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, ale jednocześnie musi działać w ramach unijnych procedur i szukać rozwiązań na poziomie całej UE.
W wypowiedziach premiera pojawiały się sygnały, że Polska nie akceptuje umowy w obecnym kształcie, szczególnie ze względu na brak równych standardów produkcji oraz ryzyko destabilizacji rynku rolnego.
Jednocześnie nigdy nie padła jednoznaczna deklaracja o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Z treścia listu prezydenta do premiera można zapoznać się tutaj.
Rolnicy zagrożeni? Tania żywność i niższe standardy w tle
Podobne stanowisko prezentował minister rolnictwa Stefan Krajewski, który wskazywał, że umowa z Mercosur może uderzyć w konkurencyjność polskich gospodarstw.
Minister zwracał uwagę przede wszystkim na: niższe standardy środowiskowe i produkcyjne w krajach Mercosur, ryzyko napływu tańszej żywności, a także presję cenową na unijnych producentów.
Jednocześnie podkreślał konieczność budowania koalicji państw sprzeciwiających się umowie oraz prowadzenia negocjacji na forum UE, zamiast jednostronnych działań prawnych.
Spór na szczycie władzy. Dwie strategie wobec Mercosur
Apel prezydenta znacząco podnosi temperaturę sporu wokół Mercosur. Po raz pierwszy pojawia się tak wyraźne wezwanie do wykorzystania narzędzi prawnych na poziomie unijnym, i to w trybie natychmiastowym.
To także sygnał dla środowiska rolniczego, które od miesięcy domaga się zdecydowanych działań w obawie przed powtórką sytuacji znanej z kryzysu związanego z importem produktów rolnych spoza UE.
Co dalej z umową? Kluczowe tygodnie dla polskiego rolnictwa
Na dziś scenariusze są dwa: eskalacja działań prawnych, jeśli rząd przychyli się do apelu prezydenta lub kontynuacja negocjacji i presji politycznej w UE, zgodnie z dotychczasową linią rządu.
Jedno jest pewne – temat Mercosur pozostanie jednym z kluczowych punktów debaty o przyszłości polskiego rolnictwa.
– Polska, która szanuje swoją wieś, to Polska silna, Polska bezpieczna, Polska dumna – stwierdził prezydent Karol Nawrocki.
Dla rolników to nie tylko polityczny spór, ale kwestia realnych warunków prowadzenia produkcji w najbliższych latach.
Krzysztof Zacharuk
