Ziemniaki za darmo w Niemczech. Rekordowe zbiory rozwaliły rynek
Niemcy zmagają się obecnie z “ziemniaczaną powodzią”, a mieszkańcy Berlina mogą liczyć na darmowe ziemniaki, których na rynku pojawiło się znacznie więcej niż przewidywały prognozy. Nadwyżki są efektem wyjątkowo udanego sezonu – zbiory okazały się najwyższe od ćwierćwiecza.
Głosy krytyki i obawy o stabilność rynku
Nie brakuje głosów krytycznych. Część rolników obawia się, że darmowa dystrybucja dodatkowo obniży ceny na już nasyconym rynku i pogorszy opłacalność produkcji. Z kolei przedstawiciele organizacji ekologicznych wskazują na szerszy problem nadprodukcji w rolnictwie i zwracają uwagę na rolę systemów dopłat, które mogą sprzyjać zaburzeniom równowagi rynkowej.
Tysiące ton zalegają w magazynach
Głównym impulsem do zorganizowania masowej akcji w Berlinie była sytuacja firmy rolniczej Osterland Agrar GmbH z okolic Lipska, która po zerwaniu kontraktu została z zapasem 4 tys. ton ziemniaków. Rolnik, zarządzający gospodarstwem, chciał jednak zapobiec utylizacji bulw w biogazowniach. Z tego względu w całym Berlinie powstały aż 174 punkty dystrybucji, w których mieszkańcy oraz organizacje mogą bezpłatnie odbierać towar.
Darmowe ziemniaki - kto się skusił?
Z darmowych dostaw skorzystały liczne instytucje. Część nadwyżek została zagospodarowana jako pasza dla zwierząt, a dwa transporty ciężarowe wysłano w ramach pomocy humanitarnej na Ukrainę. Akcja skłoniła też tysiące mieszkańców z uwagi na rosnące koszty utrzymania.
Do rozdania pozostało ponad 3 tys. ton ziemniaków
Szacuje się, że do rozdania pozostało jeszcze około 3,2 tys. ton ziemniaków. Sytuacja stała się okazją do przypomnienia o wartościach odżywczych bulw, które są bogatym źródłem witaminy C oraz potasu.
Artykuł na podstawie informacji zgromadzonych przez The Guardian.
Jakub Dobrosz
