Ożywienie sprzedaży i rola wsparcia publicznego
Rynek włoski wykazuje oznaki ożywienia. Wyniki za rok 2025 odnotowały odbicie sprzedaży zarówno w przypadku ciągników (+13,7%, z 17 600 zarejestrowanymi jednostkami), jak i innych rodzajów maszyn, z wyjątkiem kombajnów zbożowych – powiedziała prezes FederUnacoma Mariateresa Maschio podczas konferencji prasowej poświęconej targom EIMA 2026, która odbyła się na początku lutego w Weronie.
Duży wpływ na dynamikę rynku włoskiego miało publiczne wsparcie (zwiększone do łącznej kwoty 248 mln euro do końca roku, plus 90 mln euro w ramach nowego okresu programowania), Fundusz Innowacji (obecnie zakończony, ale nadal wywierający pozytywny wpływ na rynek w pierwszych miesiącach nowego roku), ulga podatkowa 4.0, programy rozwoju obszarów wiejskich oraz fundusze dla południowych Włoch.
Pułapka maszyn używanych
– Rynek włoski nadal boryka się jednak z poważnymi problemami. Głównie z powodu niewystarczającej rentowności gospodarstw rolnych, która zniechęca do inwestowania w zakup najnowocześniejszych technologii i sprzyja zamiast tego rynkowi maszyn używanych. Są to w większości bardzo stare maszyny, których średni wiek wynosi ponad 22 lata, a zatem nie spełniają one standardów wydajności i niezawodności wymaganych przez nowoczesne rolnictwo – dodała Mariateresa Maschio.
W 2025 r. rynek używanych ciągników we Włoszech osiągnął najwyższy poziom w historii, odnotowując wzrost o 6% i potwierdzając tym samym trend, który utrzymuje się od ponad dziesięciu lat. W latach 2014–2025 zakupy używanych ciągników wzrosły ponad dwukrotnie, z 25 tys. do ponad 60 tys szt.
Zachęty i edukacja jako klucz do innowacji
– Tendencja ta musi zostać powstrzymana ponieważ spowalnia proces innowacji w sektorze pierwotnym. Będzie to możliwe tylko dzięki wieloletniej polityce zachęt i nowemu podejściu marketingowemu, które w połączeniu z działaniami szkoleniowymi dla operatorów podkreślają jakość i użyteczność nowych technologii – powiedziała Mariateresa Maschio.
Bariery geopolityczne a kondycja włoskiego eksportu
Odporność rynku włoskiego nie jest jednak wystarczająca, aby wesprzeć przemysł maszyn rolniczych, który – jak przypomniano podczas konferencji prasowej – generuje tylko 30% swoich obrotów na rynku krajowym, a pozostałe 70% pochodzi z eksportu, na który obecnie niekorzystnie wpływa niekorzystna sytuacja gospodarcza.
– Niestabilność geopolityczna, sankcje handlowe i nowe bariery celne wpłynęły negatywnie na światowy handel maszynami rolniczymi, którego spadek szacuje się na 2,1%, o łącznej wartości 85,7 mld euro, a w konsekwencji również na eksport naszego sektora – wyjaśniła prezes FederUnacoma.
Przetasowania na rynkach zagranicznych
Dane Istat (Włoskiego Narodowego Instytutu Statystycznego) dotyczące handlu zagranicznego zaktualizowane do października ubiegłego roku wskazują na spadek wartości włoskiego eksportu maszyn o 4,8% w porównaniu z tym samym okresem w 2024 r., głównie z powodu załamania się rynku amerykańskiego (-34%). Spadki odnotowano również we Francji (-7%) i Niemczech (-2%), które są pierwszym i drugim rynkiem zbytu dla maszyn produkowanych we Włoszech. Natomiast eksport do Hiszpanii (+31,3%) i Polski (+11,8%) wzrósł, choć nie w stopniu wystarczającym, aby zrównoważyć spadki na głównych rynkach.
Strategia branży koncentruje się obecnie na otwarciu nowych rynków zbytu w Indiach, Ameryce Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej, również w celu konkurowania o udział w rynku z nowymi producentami z Chin i Indii. W szczególności Chiny osiągnęły w 2025 r. 9% udziału w rynku europejskim i 12% udziału w rynku włoskim, oferując technologie o niskich kosztach.
Tomasz Ślęzak
fot. mat. producenta
