Łódź. Cielaki na autostradzie
To, co wydarzyło się chwilę później, po prostu przywraca wiarę w ludzi. Kierowcy ani chwili się nie wahali – zaczęli hamować i ruszyło wielkie ratowanie. Przenieśli maluchy w bezpieczne miejsce za barierki, użyli pasów, żeby zwierzaki nie uciekły z powrotem pod koła, a nawet próbowali je karmić i uspokajać. Ich refleks uratował nie tylko te zwierzaki, ale pewnie też niejedno ludzkie życie, bo zderzenie z tak dużym zwierzęciem na autostradzie to przecież przepis na tragedię.
"Wkrótce na miejscu pojawiły się służby GDDKiA oraz Policja, które przejęły opiekę nad cielakami. To właśnie funkcjonariusze i pracownicy służby drogowej okryli zwierzęta kocami termicznymi, by je ogrzać i zmniejszyć stres do czasu przyjazdu weterynarza" - podaje Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad w swoim komunikacie.
oprac. M. Czubak
fot. GDDKiA
