Ewa i Waldek kochają podejmować gości, choć prowadzenie agroturystyki kiedy jest się czynnym nauczycielem nie jest łatwym zadaniemArchiwum
StoryEditorWieś i rodzina
Stara stodoła miała zniknąć. Dziś przyjeżdżają tu ludzie z całego świata
28.02.2026., 10:00h
Podziel się
Agroturystyka to radość ze spotkań z ludźmi, podejmowania ich zrobionymi we własnym gospodarstwie produktami i życia w przestrzeni, którą zaaranżowało się tak, jak zawsze się tego chciało. Ale to także ciężka praca, czasem przypłacana zdrowiem i pochłaniająca każdą wolną chwilę. To opowieść o agroturystyce Ziołowy Dzbanek w Sąpach, w gminie Młynary, w powiecie elbląskim, którą prowadzą Ewa i Waldek Nisiewiczowie. Ich działalność doczekała się najwyższych nagród.
Od czego może się zacząć rozmowa z gospodynią Ziołowego Dzbanka? Od ziół! Jakoś tak w pierwszych zdaniach rozmowa schodzi nam na bezsenność. To częsta przypadłość kobiet koło pięćdziesiątki. Ewa, która ukończyła kurs zielarski w Instytucie Zielarstwa Polskiego w Warszawie, od razu poleca pewien ziołowy preparat, który pozytywnie wpływa na wyciszenie umysłu i ciała, wspomagając proces snu. Ważna jest znajomość substancji czynnych w ziołach, aby w pełni korzystać z ich dobrodziejstw.