Mówi o sobie, że dziś, gdyby miała w jednym, dwóch zdaniach opisać siebie, powiedziałaby, że jest z zawodu ogrodniczką, ale też pasjonatką hodowli kur i nie potrafiłaby z niej zrezygnować, choć grafik ma przepełniony. Czas spędzony w kurniku to dla niej absolutny priorytet.
Marta zaczęła szukać miejsca na wsi, bo w mieście zrobiło się za ciasno
Urodziła się na mazowieckiej wsi. Skończyła liceum w Mińsku i poszła na pedagogikę do Siedlec.
– Wycho...
