Sara i Mike Kenny są małżeństwem od około 60 lat.Prywatne
StoryEditorHistoria rolniczki

60 lat temu przyjechała na pustą farmę. Dziś ma 4500 hektarów

26.05.2026., 14:30h
Andrea HertleifAndrea Hertleif

83-letnia Sara Kenny jest rolniczką z zachodniej Australii, która po ślubie przeprowadziła się na farmę męża liczącą 1400 ha w całości porośniętą buszem. Z czasem rodzina Kennych rozwinęła gospodarstwo do 4500 ha. Z okazji Międzynarodowego Roku Kobiet w Rolnictwie Kenny opowiedziała o swoim życiu i codziennej rutynie portalowi topagrar.com.

Rolniczka wyprowadziła się do męża na 1400 ha farmę

83-letnia Sara Kenny mieszka w Badgingarra, małej wiosce położonej nieco ponad 200 km na północ od metropolii Perth. Do której przeprowadziła się na farmę swojego męża Mike‘a ponad 60 lat temu.

– Byłam nauczycielką w szkole podstawowej i zostałam mu przedstawiona przez jego siostrę, któa była moją koleżanką z pracy. Kiedy się pobraliśmy, większość naszej 1400-hektarowej farmy stanowiły naturalne tereny buszowe. Mike wykarczował ziemię i stworzył w tym piaszczystym, pagórkowatym krajobrazie o śródziemnomorskim klimacie, gorących, suchych latach i chłodnych, wilgotnych zimach produktywne gospodarstwo – wspomina.

Stopniowo rodzina nabywała sąsiednie gospodarstwa i obecnie posiada 4500 ha. Na około 60% swojej ziemi uprawiają łubin, rzepak, pszenicę i jęczmień 

Hodowla owiec na 4500 ha

Sara i Mike Kenny hodowali owce i bydło. Ich syn Andrew skupił się teraz na hodowli owiec. Do firmy dołączył również wnuk Todd. Rodzina sprzedaje wełnę i mięso ze swoich zwierząt. Stado liczy obecnie ok. 4500 maciorek hodowlanych oraz ok. 1200 jagniąt i tryków. Kastrowane jagnięta i jagnięta krzyżówek, hodowane na mięso, są sprzedawane przez Kenny‘ch w wieku ok. 10 miesięcy. Rolnicy hodują najlepsze jagnięta rasy merynos.

Rodzina jest ważna dla rolniczki

Sara i Mike Kenny, mają oprócz syna Andrew, trzy dorosłe córki.

– Jako dzieci uwielbiali pomagać w pracach na farmie, urządzać pikniki nad strumieniem i pływać na plaży, która jest zaledwie 45 minut drogi na zachód – wspomina Kenny, dla której bliska więź rodzinna jest bardzo ważna.

Dwie córki zostały nauczycielkami i wyszły za mąż za rolników. Trzecia jest weterynarzem i żoną właściciela skupu zbóż. 

– Wszyscy nadal są związani z rolnictwem – mówi Kenny.

Jest teraz babcią jedenaściorga wnucząt i z entuzjazmem dzieli się zdjęciami z rodzinnych świąt Bożego Narodzenia, które w Australii wyglądają zupełnie inaczej niż w Niemczech. Rodzina spotyka się przy własnoręcznie zbudowanym basenie lub na korcie tenisowym.

image
Życie rodzinne w Australii: W Boże Narodzenie wnuki cieszą się kąpielą w własnoręcznie zbudowanym basenie
FOTO: Prywatne

Szkoła i hodowla trzody chlewnej

Kenny, nawet po ślubie, pozostała wierna swojemu zawodowi nauczycielki. W sumie przepracowała ok. 50 lat w szkole podstawowej w Badgingarra, w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin, a także jako nauczycielka zastępcza. Obecnie do tej małej szkoły uczęszcza ok. 30 dzieci.

Na farmie Sara Kenny poszerzyła swoją wiedzę i rozwinęła niewielką gałąź własnej działalności. Ukończyła kurs sztucznej inseminacji, pomagała w strzyżeniu owiec i założyła małą hodowlę trzody chlewnej.

W liście do redakcji napisała, że przez wiele lat hodowała pięć macior i sprzedawała ich potomstwo, aby uzupełnić dochody. Kiedy pojawiły się programy komputerowe do obsługi gospodarstw rolnych, nauczyła się je obsługiwać. Do dziś, mimo wieku, pomaga w takich pracach jak zaganianie owiec.

Zmiany klimatyczne w Australii Zachodniej

Kenny’owie obawiają się o przyszłość swojej firmy. Rodzina martwi się zmianami klimatu i wysokimi temperaturami.

– W Australii Zachodniej to bardzo odczuwalne. W latach 60. średnia opadów wynosiła 550 mm, a dziś to zaledwie 450 mm – pisze.

Australijskie Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich

Krótko po ślubie w 1965 roku Sara Kenny dołączyła do Australijskiego Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich , a konkretnie do „Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich Australii Zachodniej”, organizacji reprezentującej jej rodzinny stan. W latach 2013–2016 pełniła funkcję prezesa stanowego.

– Im większe zaangażowanie, tym więcej możliwości rozwoju – mówi, wspominając tamte czasy.

Kobiety ze wsi istnieją we wszystkich stanach Australii. Stowarzyszenie działające na zachodzie kraju zostało założone w 1924 roku i, według Sary Kenny, przeżywało swój rozkwit w latach 50. i 60. XX wieku.

– Stowarzyszenie zrzeszało kobiety z terenów wiejskich, z których wiele mieszkało na odległych farmach lub w małych społecznościach – tłumaczy.

100 lokalnych grup w populacji liczącej 3 miliony.

W Australii Zachodniej stowarzyszenie kobiet wiejskich zrzesza ok. 100 lokalnych grup. Warto zauważyć, że cały stan jest siedem razy większy od Niemiec, ale liczy mniej niż 3 mln mieszkańców. Ok. 75% z nich mieszka w regionie Perth.

Australijskie Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich koncentruje się na edukacji i infrastrukturze

Stowarzyszenie angażuje się w ochronę interesów kobiet i dziewcząt. Porusza tematy edukacji i opieki zdrowotnej, które zawsze były ważnymi tematami, podobnie jak infrastruktura. Istotna jest dla nich również kwestia dostępu do dróg i kolei na obszarach wiejskich. Program stowarzyszenia jest bardzo zbliżony do programu stowarzyszeń kobiet wiejskich w Niemczech, w którego ramach stowarzyszenie aktywnie współpracuje, zaprasza prelegentów, organizuje wizyty i uczestniczy w projektach społecznych, również za granicą.

Andrea Hertleif

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. maj 2026 14:32