Larwy owadów wykorzystuje się w paszach jako źródło nie białka, ale substancji bioaktywnychDominika Stancelewska
StoryEditorZwierzęta

Owady w paszy dla świń. Dlaczego prosięta jedzą chętniej i są zdrowsze?

25.01.2026., 13:00h

Skład surowcowy paszy wpływa na jej smakowitość, a tym samym na pobranie karmy przez zwierzęta. U prosiąt dzięki temu rozwija się ich układ enzymatyczny, co zapobiega problemom trawiennym po odsadzeniu i biegunkom. Dlatego stymulowanie pobrania paszy jest tak ważne. Mogą w tym pomóc substancje z owadów stosowane w prestarterach dla prosiąt.

Coraz więcej badań i doświadczeń pokazuje, że produkty z owadów – stosowane nie jako klasyczne źródło białka, lecz jako nośnik substancji bioaktywnych – mogą realnie poprawiać zdrowotność prosiąt, pobranie paszy i wyniki produkcyjne. Jak podkreślał
prof. Damian Józefiak z firmy Hipromine i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podczas X Forum Rolników i Agrobiznesu, świnie i dziki od wieków ryją w ziemi i instynktownie poszukują owadów, więc warto wrócić do tego, co dyktuje im natura. Owady są bowiem cennym źródłem składników odżywczych.

– Choć bazujemy na zachowaniach całkowicie naturalnych dla zwierząt, z punktu widzenia hodowców lub producentów pasz to wciąż są innowacyjne, a czasami wręcz rewolucyjne produkty – mówił prof. Józefiak.

Świnie bliżej dzika

Świnie utrzymywane w systemach bezściołowych, na rusztach, często nie mają możliwości realizowania swoich pierwotnych instynktów. Tymczasem genetycznie i behawioralnie świnie wciąż są bardzo blisko dzika. Rycie, poszukiwanie owadów, larw lub innych drobnych organizmów jest ich naturalnym zachowaniem, wynikającym z potrzeby zdobywania specyficznych składników diety. To właśnie w tym kontekście należy rozpatrywać potencjał produktów z owadów w żywieniu świń.

Błędem jest traktowanie owadów wyłącznie jako alternatywnego źródła białka. W branży paszowej istnieje wiele tańszych i łatwiej dostępnych surowców wysokobiałkowych. Kluczową wartością produktów z owadów jest ich bioaktywność.

– Ich realna wartość tkwi w substancjach bioaktywnych, które działają już przy bardzo niskich udziałach – rzędu 1–2,5% – w paszy – wyjaśniał prelegent.

To właśnie te związki odpowiadają za obserwowane w doświadczeniach efekty zdrowotne i produkcyjne.

image
Jak przekonywał prof. Damian Józefiak, owady są naturalnym składnikiem diety wielu gatunków zwierząt, w tym świń
FOTO:

Związki z owadów to naturalna broń przeciwko bakteriom

Wśród substancji bioaktywnych obecnych w owadach istotne miejsce zajmuje kwas laurynowy (C12), znany z silnego działania przeciwbakteryjnego i bakteriostatycznego w układzie pokarmowym, co jest kluczowe w okresie okołoodsadzeniowym i przy problemach biegunkowych u prosiąt. To rodzaj naturalnego antybiotyku, który pomaga ograniczać problemy gastryczne, a owady są właściwie jedynym dostępnym źródłem kwasu laurynowego.

Jedną z kluczowych grup związków obecnych w owadach są peptydy przeciwdrobnoustrojowe (AMP). Owady, żyjące w środowiskach o wysokiej presji mikrobiologicznej, wykształciły niezwykle skuteczne mechanizmy obronne. W ich genomie zidentyfikowano ponad 50 genów kodujących AMP o silnym działaniu przeciwbakteryjnym. To jeden z powodów, dla których dodatki owadzie są postrzegane jako realne wsparcie w strategiach redukcji antybiotyków.

Owady to niedocenione włókno funkcjonalne

Kolejnym istotnym składnikiem owadów jest chityna, drugi – po celulozie – najpowszechniejszy polisacharyd w przyrodzie. U świń chityna może pełnić kilka istotnych funkcji. Po pierwsze, wpływa na perystaltykę układu pokarmowego, co ma szczególne znaczenie u loch w ciąży i laktacji, gdzie zaburzenia pasażu treści pokarmowej często prowadzą do zaparć i problemów metabolicznych. Po drugie, świnie posiadają enzym chitynazę, umożliwiający rozkład tego związku, co świadczy o ich ewolucyjnym przystosowaniu do jego spożycia. Chityna ma właściwości prebiotyczne oraz zdolności wiązania substancji toksycznych, takich jak metale ciężkie czy mykotoksyny. Badania wykazały zwiększenie powierzchni absorpcyjnej jelita cienkiego u prosiąt otrzymujących dodatki owadzie.

image
Testy wykazały, że pasze z zawartością komponentów z owadów, dzięki specyficznym aromatom, są pobierane znacznie chętniej przez prosięta po odsadzeniu
FOTO: Dominika Stancelewska

Smak i zapach – dlaczego prosięta jedzą chętniej

W Hipromine badano zachowania prosiąt zarówno pod kątem wpływu produktów na zdrowie, jak i preferencji smakowych. Wbrew obiegowej opinii świnie nie jedzą wszystkiego. Są zwierzętami niezwykle selektywnymi, wyposażonymi w bardzo dużą liczbę kubków smakowych oraz rozwinięty zmysł węchu.

Owadzie larwy są źródłem nie tylko bioaktywnych substancji wspierających zdrowie i wzrost, ale również naturalnych aromatów, które zwiększają atrakcyjność paszy. Naturalnie występujące związki smakowo-zapachowe w larwach Hermetia illucens działają na zmysł smaku u prosiąt, znacząco poprawiając pobranie paszy w kluczowym okresie okołoodsadzeniowym, a jeżeli prosięta jedzą, mamy o wiele mniej innych problemów – tłumaczył prof. Damian Józefiak.

To tłumaczy, dlaczego świnie tak chętnie reagują na obecność tych komponentów w paszy. Istotną rolę odgrywają również receptory jelitowe, które reagują na skład chemiczny paszy i wpływają na wydzielanie hormonów regulujących apetyt, takich jak grelina. Szczególne znaczenie ma tu kwas glutaminowy, odpowiadający za smak umami. Produkty z owadów charakteryzują się dużą zawartością kwasu glutaminowego. Ich dodatek do paszy działa jak smak umami, wspierający pobranie paszy, co wpływa korzystnie na współczynnik wykorzystania mieszanki i przyrosty dobowe.

Dodatek, który może obniżyć koszt paszy w chowie świń

Przedstawione podczas wykładu doświadczenia fermowe, prowadzone m.in. w Polsce, Danii, Hiszpanii i Niemczech, wykazały jednoznacznie poprawę wskaźników produkcyjnych, w tym niższe oraz wyraźne ograniczenie śmiertelności. Zaobserwowano zwiększenie powierzchni chłonnej jelit oraz poprawę integralności wątroby, co ma kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu tuczu i ogólnej kondycji zwierząt.

Szczególnie interesujące były wyniki badań biochemicznych krwi, wskazujące na zmniejszenie stężenia mocznika i amoniaku, co świadczy o lepszym wykorzystaniu białka i mniejszym obciążeniu metabolicznym organizmu. Zmniejszenie produkcji amoniaku przekłada się nie tylko na zdrowie zwierząt, ale również na mikroklimat budynków inwentarskich.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. styczeń 2026 13:02