Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

10 najważniejszych wydarzeń w polskim rolnictwie w 2018 roku

Wiadomości Podsumowanie roku
Data publikacji 31.12.2018r.

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem, które miała największy wpływ na polskie rolnictwo była susza. 2018 rok to był kolejnym pod znakiem ASF, ale do tego doszło załamanie na rynku trzody. Rok 2018 był także nasileniem protestów rolników, w tym zablokowania autostrady. Jakie jeszcze wydarzenia były najważniejszymi w polskim rolnictwie w 2018 roku?

Poniżej przedstawiamy subiektywne zestawienie najważniejszych wydarzeń dla polskiego rolnictwa w 2018 roku. 

r e k l a m a

1. Susza 2018 – niższe zbiory, problemy z szacowaniem i wypłatą pomoc suszowej

Susza 2018 roku wpłynęła w największym stopniu na polskie rolnictwo. Marnym pocieszeniem jest tu fakt, że fala upałów i brak opadów dotknął także znaczną część Europy, w tym Niemcy czy Ukrainę i Rosję.

O skali problemu świadczy fakt, że do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłynęło wnioski o pomoc suszową od ok. 330 tys. gospodarstw rolnych na kwotę ponad 2 mld złotych. 

Z powodu suszy zbiory były znacznie niższezbóż podstawowych o 16%, a niektórych zbóż jarych nawet o 30% niższe niż w 2017 roku.  
Pierwsze objawy suszu niektórzy rolnicy zaczęli odczuwać już pod koniec maja. Najbardziej było to widoczne w zbożach jarych, jednak później susza zaczęła dotykać wszystkich upraw. Po pewnym czasie nawet w raportach IUNG susza we wszystkich upraw znalazło potwierdzenie. (Więcej w artykule: „Susza już we wszystkich uprawach”).  

susza 2018
Przy okazji okazało się, że część urzędników przyjmujących wnioski o pomoc suszową lub nawet szacujących straty spowodowane przez suszę mieli problem z odpowiednią interpretacją obowiązujących przepisów. Nie pomagały tu nawet instrukcje wydane przez Ministerstwo Rolnictwa czy artykuły publikowane m.in. przez Tygodnik Poradnik Rolniczy. Z tego powodu wielu rolników miało problem, aby komisje oszacowały im straty w użytkach zielonych

Z informacji od naszych Czytelników wynikało, że niektórzy urzędnicy nie chcieli także uwzględniać kosztów zakupu pasz w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą. Więcej w artykule: „W protokole z szacowania strat z tytułu suszy uwzględnij zakup paszy”.

Przez długi czas rolnicy nie wiedzieli też na jaką pomoc będą mogli liczyć. Ostatecznie resort rolnictwa wyznaczył pomoc na poziomie 1000 złotych lub 500 złotych do 1 ha, w zależności od wysokości szkód wyrządzonych przez suszę. Na dodatek, gospodarstwa rolne, które nie ubezpieczyły swoich upraw miały dostać tylko połowę tej stawki. Za to właśnie wielu rolników ma pretensje do rządu – mieszkańcy miasta nie zdając sobie sprawy ze skali zniszczeń wyrządzonych przez suszę usłyszeli, że rolnicy dostaną po 1000 złotych, a w rzeczywistości znakomita część z nich mogła liczyć jedynie na 250 złotych pomocy.  

Na dodatek, całość pomocy suszowej nie została wypłacona w 2018 roku, ponieważ w połowie listopada została wyczerpany krajowy limit na pomoc de minimis, z których to środków były wypłacane niektóre dotacje dla poszkodowanych rolników. 

2. Polskie rolnictwo w cieniu ASF – nowe ogniska w kolejnych województwach, ASF w Chinach i Belgii oraz obowiązkowa bioasekuracja objawy

Rok 2018 był także dla polskiego rolnictwa bardzo trudnym pod kątem walki z afrykańskim pomorem świń. W ciągu roku liczba nowych ognisk ASF w gospodarstwach utrzymujących świnie wzrosły o ponad 100. Łącznie w Polsce odnotowano już 213 ognisk ASF , przy czym ostatnie (109. w 2018 roku) zostało potwierdzone przez Głównego Lekarza Weterynarii na podstawie badań z 19 września 2018 roku.
Choć przeważnie ogniska wybuchały w niewielkich gospodarstwach, to zdarzały się także w ogromnych fermach utrzymujących niemal 6 tys. świń. Niestety, cały czas odnotowujemy nowe przypadki ASF u dzików. Ostatnio 16 grudnia 2018 roku GIW potwierdził już 3267. przypadek. 

uwaga ASF
Co gorsze, w 2018 roku nowe ogniska ASF pojawiły się w kolejnych województwach. Do września 2018 roku ogniska ASF były już w woj.: warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim, lubelskim i podkarpackim.  

Żeby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się ASF na gospodarstwa rolne, pod koniec lutego 2018 roku wprowadzono obowiązkową bioasekurację na terenie całej Polski dla wszystkich gospodarstw utrzymujących świnie.

W walce z ASF miał znacznie pomóc odstrzał sanitarny dzików, jednak rolnicy zarzucają myśliwym, że nie prowadzą redukcji pogłowia dzików w odpowiednim tempie. Z tego powodu Ministerstwo Rolnictwa zaproponowało zwiększyć stawkę za odstrzał dzików do nawet 650 złotych za samicę.  

Afrykański pomór świń jednak rozprzestrzeniał się nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach. Pojawił się on m.in. w Belgii u padłych dzików, ogniska ASF odnotowano także na Węgrzech. Jak na razie z państw, w których był ASF tylko Czechy mogły ogłosić, że są wolne od choroby

Najbardziej dramatycznie sytuacja z ASF wygląda jednak w Rumunii oraz w Chinach

3. Załamanie się rynku trzody chlewnej 

Niezwykle istotnym czynnikiem wpływającym na polskie rolnictwo w 2018 roku była sytuacja na rynku trzody chlewnej i kondycja gospodarstw nastawionych na chów świń. Z jednej strony, każde gospodarstwo hodujące trzodę musiało ponieść dodatkowe koszty związane z przystosowaniem hodowli do wymogów bioasekuracji. Dodatkowo, ze względu na suszę wzrosły koszty zakupu paszy. Z drugiej strony coraz niższa cena w skupie za żywiec wieprzowy. 

rynek trzody chlewnej w Polsce załamał się
Podczas gdy w sierpniu cena za kg żywca wieprzowego oscylowała w okolicy 5 złotych, to od tego czasu systematycznie ona spada. Z Biuletynu Informacyjnego opracowanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że 16 grudnia 2018 roku średnia cena zakupu świń rzeźnych na wagę żywca wynosiła 4,16 zł/kg. Najniższa była w regionie zachodnim, gdzie wynosiła zaledwie 4,07 zł/kg. Jest to niemal tak niska jak w beznadziejnej końcówce 2015 roku. 

Tak niska cena wynika po części ze „świńskiej górki”, jednak wielu rolników upatruje problemu w znacznym imporcie wieprzowiny oraz żywych świń. Produkcję świń znacznie zwiększyła Dania, która wysyła ogromne ilości zarówno żywych świń, jak i wieprzowiny do Polski. 

Sytuacja znacznie pogorszyła się tuż po tym jak ASF został wyryty w Belgii. Polski rynek zaczął być zalewany świniami oraz mrożonymi półtuszami z Belgii, przy czym najbardziej odczuli to rolnicy z województw zachodnich. Z kolei na wschodzie sytuacje znacznie komplikuje ASF i utrzymywanie stref.  

Sytuację dodtkowo skomplikowało wstrzymanie eksportu polskiej wieprzowiny do USA. I chociaż po tygodniu polska wieprzowina znowu mogła trafiać do Stanów Zjednoczonych Ameryki to cała sytuacja wpłynęła na ceny żywca. 

4. Protesty rolników – od lokalnych pikiet, poprzez protesty w Warszawie aż po zablokowanie autostrady A2 i i zakładów mięsnych. 

2018 rok to także czas protestów rolniczych. Przy czym w pierwszych miesiącach 2018 roku były to demonstracje dość niewielkie i niezbyt uciążliwe, które miały zwrócić uwagę rządzących na problemy rolników. 

Na tej zasadzie rolnicy z okolic Parczewa na początku marca zorganizowali protest w miejscowości Gęś, podczas którego domagali się m.in. skuteczniejszego zwalczania ASF oraz sprawiedliwych odszkodowań dla gospodarstw, którym wybito stado ze względu na obecność wirusa. Podobne postulaty mieli rolnicy, którzy przygotowali pikiętę podczas targów AgroTech w Kielcach licząc na spotkanie z ministrem Krzysztofem Jurgielem. 

W podobnym czasie rolnicy z Wielkopolski i Łódzkiego zaczęli blokować drogi. Oprócz walki z ASF, w tym redukcji populacji dzików żądali oni też wprowadzenia bardziej korzystnych przepisów dotyczących umów kontraktacyjnych, wyrównania dopłat bezpośrednich między polskim rolnikami a farmerami z zachodu oraz wprowadzeniu lepszego nadzoru nad firmami sprowadzającymi produkty rolno-spożywcze do Polski. Część protestujących domagała się także dymisji ministra Jurgiela. 

Na początku maja odbyły się blokady dróg oraz demonstracje rolników m.in. w Sieradzu, Koszalinie, Ostrowie Wlkp i Białymstoku.

Jednak i te protesty nie przyniosły większych rezultatów, dlatego 23 maja i później w lipcu zostały przeprowadzone demonstracje rolników w Warszawie, przy czym podczas lipcowego strajku udział wzięli także sadownicy. W tym samym czasie coraz goręcej robiło się także na ścianie wschodniej, gdzie rolnicy zablokowali samochód Inspekcji Weterynaryjnej i nie pozwolili na ubój świń zagrożonych ASF.

ponad 5 tys. rolników demonstrowało w Warszawie
Ostatnim akordem protestów rolniczych w 2018 roku było zablokowanie autostrady A2 i blokowanie w późniejszych dniach dróg ekspresowych oraz wjazdu do niektórych zakładów mięsnych. 

Czy coś z tych ostatnich demonstracji wyniknie? Z jednej strony, wielu mieszkańców miast, zwłaszcza tych, którzy utknęli w kilometrowych korkach, zapałało szczerą niechęcia do rolników i nawet nie próbowali zrozumieć z czego wynika protest gospodarzy.
Z drugiej strony, minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski zaczął spełniać część postulatów rolników i to zarówno po lipcowych i sierpniowych protestach, jak i tych grudniowych, w tym odwołał zastępcę Głównego Lekarza Weterynarii. 

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a