Obecność tlenu szkodliwa dla kiszonki
Najważniejszą przyczyną jest obecność tlenu. Dobra kiszonka powstaje wtedy, gdy materiał roślinny zostaje szybko odcięty od powietrza, a bakterie kwasu mlekowego mogą obniżyć pH. Jeśli jednak w pryzmie pozostaną kieszenie powietrzne, zaczynają rozwijać się drożdże, pleśnie i inne mikroorganizmy tlenowe. Wystarczy lokalnie słabsze ubicie, grubsza warstwa materiału lub nieprawidłowa wilgotność, aby problem pojawił się tylko w jednym miejscu.
Sucha masa kukurydzy utrudnia ubicie
Duże znaczenie ma także sucha masa surowca. Zbyt sucha kukurydza jest trudna do ubicia, bardziej sprężysta i łatwo zatrzymuje powietrze. W efekcie wewnątrz pryzmy mogą powstawać luźniejsze fragmenty sprzyjające rozwojowi drobnoustrojów. Z kolei trawy zbyt mokre, zbierane w złych warunkach albo zbyt krótko podsuszone, fermentują nieprawidłowo, mogą powodować wycieki soków kiszonkarskich i tworzyć środowisko dla niepożądanych bakterii.
Długo ścięta kukurydza umożliwia powstawanie mikroszczelin
Istotna jest również długość sieczki. Zbyt długi materiał, zarówno w kukurydzy, jak i w trawach, utrudnia zagęszczenie i powoduje powstawanie mikroszczelin wypełnionych powietrzem. To właśnie tam najczęściej rozpoczyna się zagrzewanie i pleśnienie. W kukurydzy problemem bywa też niedostateczne rozdrobnienie ziarna, które świadczy o nieoptymalnym przygotowaniu materiału do zakiszania.
Kolejnym czynnikiem jest tempo napełniania i ugniatania pryzmy. Materiał powinien być rozkładany cienkimi warstwami i systematycznie, intensywnie ugniatany. Gdy trafia na pryzmę zbyt szybko, nie da się go odpowiednio zagęścić. Powstają wtedy strefy lepiej i gorzej ubite, a te słabsze są szczególnie narażone na psucie, nawet głęboko wewnątrz masy.
Zanieczyszczenia powodują psucie kiszonki
Do lokalnego psucia kiszonki przyczyniają się też zanieczyszczenia ziemią, błotem i resztkami obornika. Dotyczy to zwłaszcza kiszonek z traw. Taka pasza wnosi do pryzmy niepożądane mikroorganizmy i sprzyja fermentacji masłowej, prowadzonej m.in. przez bakterie z rodzaju Clostridium. Kiszonka ma wtedy gorszy zapach, niższą wartość pokarmową i może psuć się miejscowo.
Okrycie pryzmy a psucie się kiszonki
Nie bez znaczenia jest także okrycie pryzmy. Nieszczelna folia, źle dociążone boki, uszkodzenia po ptakach lub gryzoniach oraz źle ukształtowany wierzch umożliwiają powolne wnikanie powietrza i wody. Tlen nie zawsze działa równomiernie – często penetruje tylko wybrane kanały lub słabiej ubite miejsca. Dlatego objawy psucia pojawiają się punktowo.
Miejscowe psucie kiszonki nie jest przypadkowe
Problemy często ujawniają się dopiero po otwarciu pryzmy. Jeśli czoło kiszonki jest wybierane zbyt wolno, zwłaszcza w ciepłe dni, pasza ponownie ma kontakt z powietrzem. Wtedy drożdże i pleśnie aktywują się najpierw na froncie, ale proces może sięgać także głębiej, zwłaszcza tam, gdzie wcześniej występowały newralgiczne miejsca.
Miejscowe psucie kiszonki nie jest przypadkowe. W kukurydzy najczęściej winne są: zbyt suchy materiał, za długa sieczka i słabe ubicie. W trawach częściej problemem są zanieczyszczenia, zbyt mokry surowiec i fermentacja masłowa. Kluczem pozostaje szybkie zakiszanie, właściwa sucha masa, cienkie warstwy, mocne ugniatanie i szczelne okrycie.
Andrzej Rutkowski
