Stabilizacja na rynku mleka – ceny na niskim poziomie
Po trwających od kilku miesięcy obniżkach cen skupu mleka analitycy rynkowi zaczynają informować o ich stabilizacji. Nie da się jednak ukryć, że do rzeczonej stabilizacji doszło na poziomie, do którego ceny skupu mleka spadły. Wypłaty za mleko pozostają więc mizerne, a rolnicy ruszają w pole z bakiem pełnym drogiego paliwa i rozsiewaczami wypełnionymi równie drogim nawozem. Sytuacja geopolityczna jest napięta i tak naprawdę nie wiadomo, co przyniosą kolejne miesiące.
Eksperci Banku Credit Agricole prognozują, że producenci mleka, mogą spodziewać się podwyżek cen skupu dopiero w III kw. 2026 r., lecz nie będą one spektakularne i prawdopodobnie doprowadzą do tego, że średnia cena skupu mleka w kraju wyniesie 2,30 zł/l, o czym więcej piszemy TUTAJ.
Podczas marcowego posiedzenia sejmowej Komisji ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi poświęconego analizie sytuacji na poszczególnych rynkach rolnych, rozmawiano również o rynku mleka. Jakie były wnioski?
Rynek mleka pod wyraźną presją
Dyrektor Departamentu Rynków Rolnych Katarzyna Gołębiowska za pośrednictwem prezentacji multimedialnej przedstawiła analizę danych dotyczącą zachowań na rynku mleka. Jak stwierdziła, w roku 2026 znajduje się on pod wyraźną presją, ale trend spadkowy cen skupu mleka stopniowo wyhamowuje.
– Niemniej jednak obecne sygnały wskazują na stabilizację sytuacji i dają umiarkowanie pozytywne perspektywy na najbliższy okres – oceniła Gołębiowska.
Więcej dostaw mleka do skupów
Analiza rynkowa Gołębiowskiej wykazała, że w ostatnim czasie zaobserwowano wzrost dostaw mleka do skupu w Polsce.
– W styczniu przekroczyły one poziom 200 tys. ton, co oznacza wzrost o ponad 2,3% w porównaniu do grudnia oraz blisko 4% w ujęciu rok do roku. W całym 2025 roku skup mleka wyniósł niemal 14 mln ton, co stanowi wzrost o 3,3% w stosunku do roku poprzedniego – oceniła ekspertka.
Eksport polskich przetworów mlecznych do 3,5 mld euro
Pozytywnie oceniono również tendencje obserwowane w handlu zagranicznym, a to wszystko za sprawą eksportu przetworów mlecznych w roku 2025, którego wartość wyniosła 3,5 mld euro, czyli o ponad 10% więcej w stosunku do analogicznego okresu roku 2024.
– Jednocześnie odnotowano wzrost wolumenu eksportu o blisko 7%, do poziomu 1,8 mln ton. W strukturze eksportu dominują sery, które stanowią ponad 38% udziału, następnie świeże mleko i śmietana (22%), a także masło oraz produkty zagęszczone, w tym głównie mleko w proszku – poinformowała Gołębiowska.
Co z importem mleka?
Wyniki analiz importu polskiego mleka również nie przyniosły rozczarowania. Jego wartość osiągnęła poziom 1,7 mld euro i stanowiła ok. połowę wartości eksportu. jednocześnie zaobserwowano spadek wolumenu importu o 6%.
– W rezultacie saldo handlu zagranicznego pozostaje wyraźnie dodatnie i osiągnęło poziom 1,8 mld euro, co oznacza wzrost o 19% rok do roku – oceniła Gołębiowska.
Liczba gospodarstw produkujących mleko spadła o 50%
Kolejną prezentację na temat rynku mleka przedstawił Dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Polskiego Instytutu Badawczego Marek Wigier, który wprost stwierdził, że rynek mleka jest jednym z kluczowych segmentów rolnictwa o dużym znaczeniu gospodarczym, społecznym oraz środowiskowym, odpowiadający za blisko 20% produkcji towarowej rolnictwa i pozostający w ścisłym związku z rynkiem żywca.
Wigier przyznał jednak, że obserwacje minionych lat wyraźnie wskazują na tendencję do koncentracji i specjalizacji produkcji, zwłaszcza większych gospodarstw, o czym świadczy spadek liczby producentów mleka o 50% na przestrzeni minionych 25 lat.
– Liczba podmiotów zajmujących się produkcją mleka zmniejszyła się z ok. 160 tys. na początku lat 2000 do ok. 80 tys. obecnie – powiedział Wigier.
Krów ubywa, mleka przybywa
Dyrektor IERiGŻ-PIB przyznał, że wiążący się z likwidacją stad bydła mlecznego spadek pogłowia, jest rekompensowany poprzez wzrost wydajności krów oraz rosnącą towarowość produkcji.
– Obecnie ponad 84% gospodarstw produkujących mleko stanowią gospodarstwa wysokotowarowe. Branża mleczarska w Polsce charakteryzuje się również wysokim poziomem samowystarczalności, sięgającym ok. 120%, przy czym ok. 30% produkcji kierowane jest na eksport – skomentował Wigier.
Dlaczego ceny mleka spadły?
Dyrektor Wigier wyjaśnił również skąd wynika spadek cen skupu mleka. Jak przyznał, na przestrzeni analizowanych 5 lat (2020-2025) ceny mleka zmieniały się sięgając nawet 2,40 zł/l, jednak było to silnie skorelowane z koniunkturą na rynku globalnym.
– Istotny wpływ na sytuację rynkową ma rosnąca produkcja mleka na świecie. Zarówno kraje sąsiadujące z Polską, jak i producenci tacy jak Nowa Zelandia czy Australia, w ostatnich latach znacząco zainwestowali w rozwój produkcji i hodowli bydła mlecznego. W konsekwencji na rynku globalnym obserwujemy zjawisko nadpodaży, które wywiera presję na ceny i ogranicza ich potencjał wzrostowy – wyjaśnił Wigier.
Czy MRiRW otworzy nowe rynki zbytu i zablokuje import mleka z Ukrainy?
Po stronie społecznej głos w sprawie rynku mleka zabrał m.in. Jakub Arbaszewski powiatowy koordynator Konfederacji w powiecie siemiatyckim, który zapytał, czy resort rolnictwa przewiduje działania zmierzające do otwierania nowych rynków zbytu poza Chiny.
– Dywersyfikacja kierunków eksportu wydaje się istotna z punktu widzenia stabilizacji sektora oraz ograniczenia ryzyka związanego z nadmiernym uzależnieniem od pojedynczych odbiorców – ocenił Arbaszewski.
Kolejne pytanie dotyczyło natomiast udzielenia informacji na temat tego, czy resort rolnictwa rozważa jakiekolwiek działania mające na celu ograniczenie lub zablokowanie importu surowego mleka w szczególności z Ukrainy i krajów Europy Zachodniej.
– W opinii wielu producentów na rynku pojawia się surowiec, który może nie spełniać wszystkich norm unijnych, co w konsekwencji prowadzi do destabilizacji cen oraz pogorszenia sytuacji ekonomicznej krajowych gospodarstw mlecznych – dodał Arbaszewski.
Łuba: "Ceny mleka spadły z poziomu 2,70 zł do ok. 1,20 zł/l"
Ważny głos w sprawie sytuacji na rynku mleka zabrał rolnik i przedstawiciel Podlaskiej Izby Rolniczej Zdzisław Łuba, który zwrócił uwagę na kluczowe problemy, z jakimi mierzy się obecnie sektor rolny, a zwłaszcza producenci mleka i zaproponował konkretne rozwiązania.
Łuba zaapelował m.in. do wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzaty Gromadzkiej o pilną interwencję rządu w zakresie wprowadzenia tzw. paliwa rolniczego, wskazując, że tego rodzaju praktyka funkcjonuje np. na Litwie, gdzie rolnicy mają możliwość zakupienia paliwa na preferencyjnych warunkach.
– Tymczasem w Polsce ceny paliw sięgają obecnie ok. 8,00 zł/l, podczas gdy ceny mleka spadły nawet z poziomu 2,70 zł/l do ok. 1,20 zł/l. Wchodzimy w okres intensywnych prac polowych, które wymagają bardzo dużych ilości paliwa – w moim gospodarstwie jest to nawet ok. 5 tys. litrów na wiosenne prace agrotechniczne – wyliczał Łuba, dodając, że wprowadzenie systemowego rozwiązania w postaci paliwa rolniczego dostępnego bezpośrednio dla producentów rolnych, pozwoliłoby znacząco obniżyć koszty produkcji.
Łuba: "Potrzebne dopłaty dla zakładów produkujących nawozy"
Jednocześnie rolnik zwrócił uwagę na podwyżki cen nawozów wynoszące nawet do 1 000 zł/t i zaapelował o bezpośrednie wsparcie zakładów produkujących nawozy poprzez specjalne dopłaty dla nich, by mogły zaoferować kupującym niższą cenę.
– Podkreślam, że rosnące koszty paliwa i nawozów uderzają we wszystkie sektory rolnictwa, od produkcji mleka, przez hodowlę drobiu, po uprawy roślinne. Transport, produkcja pasz oraz prace polowe są bezpośrednio uzależnione od cen energii. W obecnej sytuacji ekonomicznej los wielu gospodarstw stoi pod znakiem zapytania. Bez szybkiej i zdecydowanej reakcji istnieje realne ryzyko pogorszenia kondycji całego sektora rolnego w Polsce – ocenił Łuba.
Bogucki: "Żadne gospodarstwo nie wytrzyma takich warunków"
Jako ostatni głos w sprawie rynku mleka zabrał poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Bogucki, który ocenił, że niezbędna jest interwencja państwa na rynkach rolnych, gdyż w sytuacji braku reakcji ze strony rządu lub instytucji unijnych będzie to stanowiło poważnych błąd w zarządzaniu sektorem.
– Obecnie mamy do czynienia z kolejnymi trudnościami: ceny paliwa w rolnictwie rosną w okresie wiosennych prac polowych, a ceny mleka spadają nawet do poziomu 1,28 zł/l, co jest poniżej kosztów produkcji. Bez odpowiedniej reakcji żadne gospodarstwo nie wytrzyma takich warunków. Apeluję więc do rządu o podjęcie działań, w tym obniżenie VAT na paliwo, uruchomienie preferencyjnych mechanizmów paliwowych oraz wsparcia dla rynków zachwianych, w tym rynku mleka – zaapelował Bogucki.
Co na to resort rolnictwa?
W odpowiedzi na pytania dotyczące rynku mleka wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka zapewniła, że sytuacja producentów mleka nie jest obojętna resortowi rolnictwa i w związku z tym został podjęty szereg działań mających na celu m.in. ustabilizowanie importu towarów rolno-spożywczych z Ukrainy.
Do działań wskazanych przez wiceminister Gromadzką należy zaliczyć spotkania organizacji rolniczych Polski z organizacjami ukraińskimi, mające na celu regulację importu i współpracę między państwami, analizę ryzyk związanych z rynkiem ukraińskim, aby przewidzieć potencjalne zagrożenia dla krajowego rynku, rozporządzenie zakazujące wwozu produktów rolno-spożywczych z pestycydami, kontrole produktów przy odprawie celnej i analizowanie pod kątem ryzyka, systematyczne spotkania ze służbami fitosanitarnymi i innymi organami kontrolnymi, czy wizyty studyjne dla rolników na przejściach granicznych, żeby pokazać procedury kontroli i wyjaśnić działanie systemu.
Jak dodała wiceminister Gromadzka, resort rolnictwa nie pozostał również obojętny na sygnały o podwyżkach cen nawozów i paliw.
– Podjęliśmy działania w UOKiK-u. Codziennie monitorujemy dostępność nawozów i ceny nawozów w poszczególnych regionach. Trzymamy rękę na pulsie – zapewniła wiceminister Gromadzka.
Warto również dodać, że resort rolnictwa był już wielokrotnie pytany o to, jakie działania podjął w celu poprawienia sytuacji producentów mleka m.in. w odpowiedzi na interpelację posłanki PSL Magdaleny Sroki wiceminister Gromadzka informowała o tym, że Polska prowadzi rozmowy na poziomie Unii Europejskiej dotyczące działań stabilizujących sytuację w sektorze mleczarskim. Pod koniec 2025 r. resort rolnictwa zwrócił się do komisarza UE ds. rolnictwa o podniesienie cen interwencyjnych, a podczas posiedzeń Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa poparł uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania sera i masła oraz wnioskował o rewizję poziomu cen interwencyjnych. Jednocześnie wiceminister rolnictwa zapewniła, że trwają robocze kontakty z instytucjami unijnymi w sprawie dochodzenia antysubsydyjnego prowadzonego przez Chiny.
Link do transmisji z posiedzenia jest dostępny TUTAJ.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl
