Sytuacja na rynku mleka oczami rolniczki z WielkopolskiA. Gawrońska, Sierszeńska/Canva
StoryEditorNiskie ceny mleka

„Tracimy 7 tys. zł miesięcznie”. Rolniczka: ceny mleka nas dobijają

24.03.2026., 16:00h

Ceny skupu mleka są krytycznie niskie, a jego producenci coraz częściej muszą wybierać, czy inwestować w zakup już i tak dramatycznie drogich nawozów i paliw, czy jeszcze poczekać, bo może coś się zmieni. – Na każdej wypłacie tracimy 7 tys. zł. A jeszcze nie kupiliśmy nawozów i paliwa – mówi rolniczka z pow. czarnkowsko-trzcianeckiego Amanda Gawrońska.

Rolnicy zaczynali od zera

Amanda Gawrońska jest rolniczką z pow. czarnkowsko-trzcianeckiego (woj. wielkopolskie), która wspólnie z mężem prowadzi małe gospodarstwo rolne. Rolnicy zajmują się produkcją mleka, które odstawiają do Strzeleckiej Spółdzielni Producentów Mleka – Strzelce Krajeńskie.

Mąż rolniczki kupił gospodarstwo samodzielnie, a po 2 latach od zakupu, poznał przyszłą żonę. Oboje wychowali się w rodzinach rolniczych i nie wyobrażali sobie innej przyszłości. Jak wspomina rolniczka, początki nie były łatwe, bo jak wielu rolników mierzyli się z problemami w stadzie dotyczącymi m.in. zapłodnienia krów. Teraz, kiedy wydawało się, że wszystko się unormuje i produkcja mleka wzrosła, to cena skupu co miesiąc spada o kilka, a nawet kilkanaście groszy.

– Licząc od września 2025 r., kiedy wystąpiły pierwsze obniżki cen skupu mleka, na każdej wypłacie tracimy 7 tys. zł – wylicza rolniczka, dodając, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że produkcja mleka w gospodarstwie wzrosła i zamiast zarabiać więcej, to z wypłaty jeszcze ubywa.

Mleko w lutym o 10 gr w dół

Rolnicy utrzymują łącznie ok. 50 szt. bydła, w tym 32 krowy dojne. Mleko jest ich jedynym źródłem utrzymania. Jak mówi rolniczka, w marcu mleczarnia po raz kolejny zapowiedział obniżki za litr mleka o 10 gr, ale prezes zapowiedział, że w kwietniu wypłaci dywidendę w wysokości 11 gr/l.

– Mleko kosztowało 1,68 zł/l w lutym, a teraz przysłali SMS, że w marcu będzie minus 10 gr/l, ale prezes zapowiedział, że w kwietniu wypłaci dywidendę w wysokości 11 gr/l. Ale co to jest, skoro paliwo kosztuje już prawie 10,00 zł/l? – mówi rolniczka.

Rolnicy zamówili nasiona kukurydzy, ale nie wiedzą czy kupować nawóz i paliwo

Trawy i kukurydza są jedynymi uprawami w gospodarstwie Gawrońskich. Zboże na paszę dla bydła kupują od znajomego rolnika lub ojca rolniczki.

W związku z trudną sytuacją na rynku paliw i nawozów rolnicy wstrzymują się jeszcze z ich zakupem. Mają nadzieję, że po świętach Wielkiej Nocy sytuacja geopolityczna się ustabilizuje i wszystko wróci do normy.

– Jeszcze nie kupowaliśmy nawozów i paliwa, czekamy. Po świętach będzie trzeba podjąć decyzję, bo już nie będzie wyjścia. Na razie trzeba ciąć koszty w każdy możliwy sposób – mówi Gawrońska.

Rolnicy kupili już jednak materiał siewny kukurydzy. Jak mówi rolniczka, zakupili go w cenie porównywalnej do zeszłorocznej, jeszcze przed inwazją USA na Iran. Rolników pociesza fakt, że mają własny siewnik i przy tak wysokich cenach paliw, nie będą musieli płacić za usługę.

Jak przyznaje rolniczka, kukurydzę wysieją jednak wyłącznie na 5 ha, ponieważ ziemie, na których gospodarują, są słabej klasy i nie jest łatwo uzyskać wysoki plon.

– Sialiśmy już kukurydzę na piaskach, ale rośnie do kostek i stoi. Jeśli pada deszcz, to coś urośnie, ale jak jest susza, to nie rośnie – mówi rolniczka.

Czy rolnicy doczekają podwyżek cen mleka?

Według prognoz ekspertów banku Credit Agricole, ceny skupu mleka mają wzrosnąć od III kw. br. Rolniczka przyznaje, jednak, że nie jest w stanie stwierdzić, czy wytrzymają z mężem do tego czasu. Boją się, że cena mleka spadnie do 1,00 zł/l.

– Jeśli cena skupu mleka spadnie do 1,00 zł/l, to ja nie wiem, co będzie. Jeżdżenie do pracy i dorabianie na boku będzie mijać się z celem – mówi Gawrońska.

Rolnicy boją się o to, co będzie jutro

Samopoczucie rolników jest złe i jak przyznaje rolniczka, boją się, co będzie jutro.

– Jeszcze słyszy się, że energia wzrośnie, gaz też ma zdrożeć. Człowiek już boi się wchodzić na te portale i czytać, bo tylko się zadręcza – mówi rolniczka.

Gawrońska zapytana o to, czy np. 300 zł dopłaty do krowy mlecznej, o którego przyznanie wystąpiła w ostatnim czasie Pomorska Izba Rolnicza, zwiększyłoby w istotny sposób budżet gospodarstwa, jeśli doszłoby do wypłacenia tego rodzaju pomocy, odpowiada, że byłaby to jedynie przysłowiowa kropla w morzu potrzeb.      

–  Niech obniżą te ceny paliwa, bo mogą, tylko nie chcą – apeluje.

Rolniczka: „Wyszliśmy na prostą i ciągle kłody pod nogi”

Gawrońscy na razie nie wyobrażają sobie, by zmienić branżę i zacząć wykonywać inny zawód. Rolnictwo mają we krwi, a w domu trójkę dzieci, spośród której dwóch synów chce związać przyszłość z rolnictwem.

– Zarówno ja, jak i mąż wychowaliśmy się w gospodarstwach. 4 lata temu dopiero spłaciliśmy kredyt i w momencie, w którym wyszliśmy na prostą, ciągle spadają nam kłody pod nogi. Mamy trójkę dzieci, dwóch synów i córkę. Najstarszy uczy się w szkole zawodowej na rolnika. Młodszy również chętnie angażuje się w pracę w gospodarstwie i nawet zaczął hodować kury. Ale jaka ma być ich przyszłość w gospodarstwie, skoro na razie wygląda na to, że wszystko jest pchane do upadku? – pyta rolniczka.

Determinacja rolników nie zna granic

Choć Gawrońscy nie ukrywają, że jest im ciężko, boją się o jutro, a sytuacja finansowa pogłębia zmartwienia, wciąż mają nadzieję na lepsze dni.

– Trzeba iść do przodu, dopóki płomień nadziei tli się w człowieku – podsumowała rolniczka.

W tle rozmowy było słychać motywujące słowa męża Gawrońskiej: „My się nie damy!”.

Ceny skupu mleka są rozbieżne

Okazuje się, że niskie ceny skupu mleka nie są jedynym problemem rolników w Polsce. Wraz z końcem lutego na biurko ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego trafiła interpelacja autorstwa posłanek KO ws. pytań rolników z gospodarstw mlecznych dotyczących dużych rozbieżności cen skupu mleka oraz możliwości podjęcia działań stabilizujących rynek. 

Jak wynika z treści pisma, sprawa dotyczy producentów mleka z woj. kujawsko-pomorskiego, którzy podczas spotkania w gm. Dobrcz, które odbyło się 20 lutego br. przedstawili swoje obawy o opłacalność produkcji oraz o brak przewidywalności cen skupu. 

„Rolnicy z województwa kujawsko-pomorskiego wskazują na wyjątkowo dotkliwe rozwarstwienie cen: w tym samym czasie część producentów otrzymuje ok. 1,20-1,90 zł/l, a rolnicy z innych regionów relacjonują stawki istotnie wyższe (pojawiają się nawet informacje o poziomach zbliżających się do 3,00 zł/l przy spełnieniu określonych warunków jakościowych i wolumenowych). Przykładowo, w publicznych zestawieniach i omówieniach rynku wskazuje się, że przy małych dostawach ceny potrafią oscylować wokół 1,20-1,60 zł/l, a przy większych dostawach i lepszych parametrach jakościowych sięgać 2,25-2,75 zł/l, co oznacza różnice rzędu nawet ok. 1,00 zł na litrze”– czytamy w piśmie. 

W związku z powyższym rolnicy z woj. kujawsko-pomorskiego wystąpili z apelem do MRiRW, za którego pośrednictwem wnieśli o wprowadzenie rozwiązań zwiększających stabilność i porównywalność warunków w taki sposób, by nie naruszały reguł rynku wewnętrznego UE. 

Dotychczas odpowiedź na interpelację nie została udzielona.

Bartosik o cenach mleka: „700 ml wody kosztuje więcej niż 1 litr mleka”

Do krytycznej sytuacja na rynku mleka podczas jednej z marcowych konferencji prasowych w Turku (woj. wielkopolskie) odniósł się również były wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Ryszard Bartosik, który wprost stwierdził, że mleko jest tańsze od wody.

– Mam tu dwie buteleczki. Pierwsza to jest woda 0,7 litra, taka woda kosztuje 3,00 zł, a mleko w skupie rolnik dzisiaj sprzedaje za 1,50 zł. Zwracam się więc do działaczy PSL-u, którzy bardzo dobrze się bawią, przydzielają sobie stanowiska. Tutaj w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Turku, ale gdzie indziej traktują nasz kraj i rolników jak piaskownice. Bardzo dobrze się bawią, tylko że nic nie robią dla rolników. To skandal, żeby mleko kosztowało 1,50 zł w skupie, a niecały litr wody, którą można nalać z kranu, kosztuje dziś 3,00 zł.  Do tego doprowadziła Platforma Obywatelska, rząd Donalda Tuska i jego przystawki w postaci PSL-u. Panowie z PSL-u obudźcie się, przestańcie się bawić – apelował Bartosik 

Interwencja ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie została jeszcze jednak podjęta. 

Czytaj dalej: Ceny mleka spadają. Ile płacą mleczarnie? [DANE GUS]

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. marzec 2026 16:02