Ceny świń stoją w miejscu, nastroje coraz gorsze
Na rynku trzody chlewnej wciąż trwa kryzys. Ceny skupu pozostają na bardzo niskim poziomie, a hodowcy coraz częściej mówią o sprzedaży tuczników poniżej kosztów produkcji. W zależności od regionu kraju skupy płacą od 3,80 do 4,80 zł/kg żywca, natomiast w klasie E najczęściej obowiązują stawki rzędu 5,70–5,80 zł/kg.
Niemiecka giełda VEZG w poprzednim tygodniu utrzymała cenę na poziomie 1,50 euro/kg w klasie E (około 6,40 zł/kg). Nie przełożyło się to jednak na poprawę sytuacji w Polsce. Popyt na wieprzowinę pozostaje słaby zarówno w handlu detalicznym, jak i hurtowym. Bardzo ciepła pogoda ograniczyła sprzedaż mięsa po nieudanym początku sezonu grillowego, a dodatkową presję wywierają nadwyżki wieprzowiny z Hiszpanii kierowane na rynek unijny po ograniczeniu eksportu do części krajów trzecich.
Animex utrzymał 6 zł. Rynek nie poszedł za liderem
Ostatnie dwa tygodnie przyniosły jednak interesującą obserwację na krajowym rynku. Po obniżce niemieckiego notowania o 10 eurocentów część zakładów obniżyła ceny skupu do poziomu 5,60–5,80 zł/kg w klasie E. W tym samym czasie Animex Foods zdecydował się utrzymać cenę skupu na poziomie 6,00 zł/kg, nie przenosząc w pełni niemieckiej obniżki na polski rynek.
Także w kolejnym tygodniu spółka pozostawiła stawkę na poziomie 6,00 zł/kg, mimo że większość konkurencyjnych podmiotów nadal płaciła wyraźnie mniej. Przez kilkanaście dni była to jedna z najwyższych ofert dostępnych na rynku.
Wielu hodowców liczyło, że taki ruch największego uczestnika rynku zachęci pozostałe zakłady do podniesienia cen. Tak się jednak nie stało. Większość podmiotów utrzymała jednak stawki na poziomie 5,60–5,80 zł/kg, a część skupów oferowała jeszcze mniej.
Pokazuje to, że choć decyzje największego gracza są uważnie obserwowane, nie przesądzają automatycznie o poziomie cen w całej branży. Ostatecznie o wysokości stawek decydują przede wszystkim realia rynkowe – podaż żywca, popyt na mięso oraz sytuacja na europejskim rynku wieprzowiny.
Po kilkunastu dniach utrzymywania ceny wyższej od średniej rynkowej również stawka Animex Foods została dostosowana do aktualnych warunków rynkowych.
Rolnicy: przy takich cenach nie będzie czego odbudowywać
Dla producentów świń oznacza to jedno – niezależnie od decyzji pojedynczych zakładów, cały rynek pozostaje na poziomie cen, który nie zapewnia opłacalności produkcji.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że przy obecnych stawkach kolejne gospodarstwa będą ograniczać produkcję lub całkowicie z niej rezygnować. Hodowcy zwracają uwagę, że w takich warunkach trudno będzie odbudować krajowe pogłowie świń, nawet jeśli powstaje sektorowa strategia rozwoju rynku wieprzowiny do 2035 r.
– To jest moment, kiedy ministerstwo powinno reagować. Bardzo ważny moment, bo za chwilę nie będzie już z kim wdrażać strategii odbudowy pogłowia świń – mówi Janusz Terka, hodowca świń z powiatu piotrkowskiego.
Hiszpania wciąż pozostaje kluczowym problemem
Zdaniem ekspertów obecny kryzys ma przede wszystkim charakter rynkowy. Bartosz Czarniak z Polsusu zwraca uwagę, że źródłem presji cenowej są m.in. trudności Hiszpanii z eksportem wieprzowiny na rynki pozaunijne. Nadwyżki produkcji trafiają na rynek UE, zwiększając konkurencję i utrudniając wzrost cen także w Polsce.
– Nie uważam, by ten kryzys szybko się skończył. Czeka nas bardzo trudna druga połowa roku 2026 – ocenia Bartosz Czarniak.
Na razie nic nie wskazuje na szybkie odwrócenie trendu. Niemcy utrzymują niskie notowania, a słaby popyt, wysoka podaż mięsa w Europie oraz problemy eksportowe sprawiają, że polscy producenci świń wchodzą w drugą połowę roku z coraz większymi obawami o opłacalność produkcji.
Kamila Szałąj
