Zmiany klimatyczne to nie teoria, to obserwujemy od kilku dekad. Jest cieplej niż było, a będzie jeszcze cieplej z większym nasileniem zjawisk ekstremalnych i deficytem wody. Według prognoz prezentowanych na konferencji przez dr hab. inż. Magdalenę Jakubowską z IOR – PIB w Poznaniu, w Polsce za 10 do 25 lat temperatura wzrośnie o 2 do 4°C. Jak to wpłynie na warunki uprawy i ochronę roślin?
Przez zmiany klimatu ucierpi centralna Polska
Zima i okres wczesnowiosenny mają być mokre lub wystarczająco wilgotne. Wiosna i lato będą bardziej gorące i suche. Najbardziej odczuje to centrum kraju (woj. wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, mazowieckie i łódzkie) ze znacznym niedoborem opadów. Na południowym zachodzie i w woj. północnych nie będzie większych zmian. Oczywiście to prognoza i duże nadzieje na rozwiązanie tych problemów mogą dać Nowe Techniki Genomowe przyspieszające odpornościową hodowlę roślin.
Jednak ocieplenie wpływa też na patogeny. Z całą pewnością pojawią się nowe choroby, a te dobrze znane będą zmieniały biologię rozwoju. Ocieplenie to jak "woda na młyn" dla termofilnych sprawców chorób. Ociepleniu będzie często towarzyszyła susza, a w takich warunkach intensywne promieniowanie słoneczne. Jednym chorobom to sprzyja, innym niekoniecznie.
Za przykład Magdalena Jakubowska podała rdzę brunatną, dla której długie nasłonecznienie wpływa na uredospory zmniejszając ich zdolność kiełkowania. Przy 10-godzinnej ekspozycji promieniowania słonecznego kiełkowanie zarodników zmniejsza się o 18%, przy 20 godzinach ekspozycji przez dwa dni o 58%, a przy 30 godzinach przez trzy dni o 79%. Ale intensywność światła i promieniowanie ultrafioletowe na sprawcę mączniaka prawdziwego działa inaczej. Grzyb przy intensywnym promieniowaniu w południe uwalnia najwięcej zarodników.
W natarciu na zboża grzyby termofile
Rdza i mączniak są grzybami termofilnymi, podobnie jak inne rdze, a także brunatna plamistość liści, ramularioza jęczmienia i liczna grupa gatunków z rodzaju Fusarium. Ocieplanie klimatu im sprzyja, ale trudno przewidzieć tego konsekwencje z perspektywą za 10–25 lat. A to co już jest widoczne po okresie wyraźnego ocieplenia to to, że poszerzył się zakres tolerancji termicznej wielu grzybów.
Podkreślała ten aspekt na wielu konferencjach prof. Marta Damszel z UWM. Przykładem jest sprawca rdzy żółtej, która wg wielu badań i opisów biologii nie powinna występować w tak dużym nasileniu w 2017 r., kiedy to było dla niej za ciepło i za sucho. A jednak sprawca mocno wtedy zaatakował, bo grzyb już wtedy przystosował się do warunków stresowych i świetnie zarodnikował w temperaturach między 10 a 28 st. C.
Znaczenia nabiera ochrona zbóż do fazy krzewienia
Kolejny przykład to wspomniany już mączniak prawdziwy zbóż i traw, który pojawia się zaraz po wschodach jesienią i sieje zarodnikami konidialnymi. Zarodniki są produkowane bardzo obficie, a grzyb wcale nie potrzebuje do infekowania wody, bo zarodniki konidialne zawierają ponad 70% wody i poradzą sobie same.
Już teraz w uprawie zbóż w Polsce wzrosła presja czterech chorób: mączniaka prawdziwego zbóż i traw, rdzy brunatnej, rdzy żółtej i septoriozy plew. Zmiany klimatu będą modyfikowały ten obecny układ sił sprawców chorób. Jak dostosować ochronę roślin do zmian klimatu i zmian biologii rozwoju patogenów? Eksperci radzą skupić się mocniej na okresie od siewu do krzewienia zbóż i stosować w tym terminie dostępne metody biotechniczne. Wtedy agrofagi powodujące np. choroby podsuszkowe są w natarciu.
Marek Kalinowski
