szarek komośnik w burakuDaleszyński
StoryEditorUprawa

Groźny szkodnik już na polach. Może zniszczyć buraki na starcie

08.04.2026., 09:30h

Walka plantatorów buraka cukrowego z szarkiem komośnikiem trwa, choć na polach nie ma jeszcze roślin. Które substancje pomogą go zwalczyć?

Szarek komośnik w natarciu przed wschodami buraka

Jak wynika z komunikatu udostępnionego na Platformie Sygnalizacji Agrofagów, szarek komośnik budzi się z zimowego snu i stopniowo opuszcza zimowe schronienia, pojawiając się na polu. Choć burak cukrowy jeszcze nie wzszedł, szarek komośnik może przyspieszać gotowość do rozrodu poprzez żerowanie na niektórych chwastach, np. komosie.

Szarek komośnik na plantacjach już w marcu

Okazuje się, że w roku 2026 obecność szarka komośnika została odnotowana wraz z początkiem marca, choć ziemia była jeszcze zmarznięta.

– Obecnie otrzymujemy sygnały z województwa kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i lubelskiego o aktywności pierwszych osobników, które wpadają w pułapki. Warunki atmosferyczne powoli pozwalają na siewy buraka cukrowego, który za chwile skiełkuje i w tej fazie będzie najbardziej narażony na uszkodzenie lub całkowite zniszczenie przez szkodnika – czytamy w komunikacie.

Szarek komośnik zniszczy buraki na starcie

Obecność szarka komośnika we wschodzącej plantacji buraka cukrowego może spisać ją na straty jeszcze zanim porządnie się rozwinie, a wszystko dlatego, że insektycyd ten jest najbardziej niebezpieczny dla młodych roślin buraka cukrowego, czyli od końca fazy kiełkowania do ok. 6 liści. Wówczas przy zniszczeniu stożka wzrostu przez chrząszcze zamiera cała roślina.

– Starsze rośliny mogą też być uszkadzane przez chrząszcze szarka komośnika, jednak nie wpływa to już zwykle na ich dalszy rozwój, o ile liczebność szkodnika nie jest bardzo wysoka – czytamy w komunikacie.

Jak monitorować obecność szarka komośnika?

Monitoring polega na obserwowaniu, czy na polu pojawiają się szkodniki.

Najpierw sprawdza się miejsca, gdzie dorosłe owady zimują (np. buraczyska). Pułapki można też ustawiać na polu zaraz po zasianiu buraków cukrowych. Mogą to być np. pojemniki wkopane w ziemię albo małe rowki z pionowymi ściankami, do których wpadają owady.

Pułapki działają lepiej, jeśli użyje się specjalnego zapachu (feromonu), który przyciąga szarka komośnika.

Trzeba jednak uważać, bo w Polsce są różne podobne gatunki szarków. Tylko szarek komośnik jest groźny dla buraków. Do pułapek mogą wpadać też inne, podobne owady, np. szarek ostowiec albo szarek białosmugi. Ten ostatni jest mniejszy i ma wyraźne jasne i ciemne plamy na ciele.

Jakimi preparatami zwalczać szarka komośnika?

Naloty szarka komośnika nasiliły się w roku 2025, kiedy już nie tylko na wschodzie kraju, ale również w innych regionach stanowił on ogromny problem.

Obecnie rolnicy w walce z szarkiem komośnikiem mogą stosować 30 środków ochrony roślin z 6 substancjami czynnymi z zawartością:

  • acetamipryd,
  • cypermetryna,
  • deltametryna,
  • tau-fluwalinat,
  • lambda-cyhalotryna​
  • cyjanotraniliprol.

Adiuwant zwiększy skuteczność oprysku

Trzeba pamiętać, żeby nie używać środków, które nie są dopuszczone do zwalczania szarka komośnika w burakach cukrowych.

Skuteczność oprysku zależy od kilku rzeczy: trzeba stosować się do instrukcji na etykiecie środka, używać sprawnego opryskiwacza, robić zabieg w odpowiedniej pogodzie oraz używać dobrej jakości wody. Czasem trzeba też dodać specjalne dodatki, tzw. adiuwanty.

Adiuwanty są bardzo ważne przy zwalczaniu tego szkodnika, bo jego ciało jest pokryte drobnymi łuskami. Przez to ciecz z oprysku może się odbijać albo spływać i nie działać dobrze.

Dodanie adiuwanta z PBO może zwiększyć skuteczność oprysku, szczególnie przy środkach z pyretroidami. PBO pomaga, bo osłabia mechanizmy obronne szkodnika.

To ważne, bo szarek komośnik szybko uodparnia się na środki ochrony roślin.

Jeśli na etykiecie jest napisane, żeby użyć adiuwanta, trzeba to koniecznie zrobić – od tego w dużej mierze zależy, czy zabieg będzie skuteczny.

Rolnicy przesiewali pola, bo szarek zjadł rośliny

Rok 2025 był szczególnie trudny dla producentów buraka cukrowego, którzy musieli przesiewać plantacje, bo szarek komośnik zwyczajnie zjadł rośliny.

Jak informował lubelski samorząd rolniczy w rozmowie z „Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym”, w wielu gospodarstwach straty, które wyrządził szkodnik, były tak duże, że rolnicy zmuszeni byli do ponownego obsiewania pól. Zdarzało się nawet, że plantacje trzeba było przesiewać dwukrotnie, co znacząco podnosiło koszty produkcji i opóźniało rozwój upraw. 

– W ubiegłym roku w Krasnymstawie przesiano 113 hektarów, a w Werbkowicach było bardzo duże nasilenie – ponad 2 tysiące hektarów! To naprawdę były pola "doświadczalne" – relacjonował prezes LIR Gustaw Jędrejek. 

Na tle rosnącego zagrożenia ze strony szarka komośnika kluczowe staje się szybkie reagowanie i konsekwentne prowadzenie monitoringu plantacji. Wczesne wykrycie obecności szkodnika daje rolnikom realną szansę na skuteczną ochronę młodych roślin buraka cukrowego, zanim dojdzie do nieodwracalnych strat. W obecnych warunkach pogodowych oraz przy nasilającej się presji agrofaga nie można pozwolić sobie na opóźnienia w działaniach.

Eksperci podkreślają, że oprócz stosowania odpowiednio dobranych środków ochrony roślin, ogromne znaczenie ma także profilaktyka – właściwe przygotowanie stanowiska, eliminacja chwastów będących bazą pokarmową oraz stosowanie sprawdzonych metod monitoringu. Tylko połączenie tych działań może ograniczyć skalę strat i zabezpieczyć opłacalność upraw.

Nadchodzące tygodnie będą decydujące dla plantatorów buraka cukrowego. To właśnie teraz rozstrzygnie się, czy uda się skutecznie powstrzymać szarka komośnika i ochronić młode rośliny, czy też konieczne będą kosztowne przesiewy. Czujność, wiedza i szybka reakcja pozostają najważniejszą bronią w walce z tym groźnym szkodnikiem.

Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sygnalizacja.agrofagi.com.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
08. kwiecień 2026 09:32